NIA nie zgadza się z MZ, ale rekomenduje zachowawczość
Naczelna Izba Aptekarska nie zgadza się z interpretacją Ministerstwa Zdrowia dotyczącą realizacji e-recept. Chodzi o recepty wystawione z 30-dniowym terminem realizacji, obejmujące ilość produktu leczniczego odpowiadającą terapii dłuższej niż 30 dni. Mimo odmiennego stanowiska, NIA rekomenduje farmaceutom stosowanie się do zaleceń resortu w praktyce.
W odniesieniu stanowiska Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia z dnia 20 lipca 2026 r., dotyczącego realizacji recept elektronicznych wystawionych z 30-dniowym terminem realizacji, obejmujących ilość produktu leczniczego odpowiadającą terapii dłuższej niż 30 dni, Naczelna Izba Aptekarska wydała rekomendację dla aptek.
NIA zaleca farmaceutom realizację recept ważnych 30 dni przez wydanie (jednorazowe lub w kilku realizacjach, w jednej lub w większej liczbie aptek) łącznie zapasu zapewniającego pacjentowi 120 dni terapii. Po wydaniu takiej ilości samorząd aptekarski rekomenduje nadanie statusu zamykającego receptę, a w przypadku pozostawienia statusu częściowej realizacji – powstrzymanie się od dalszych realizacji.
Powodem są obawy związane z możliwymi kontrolami Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Powyższa rekomendacja nie oznacza zmiany stanowiska Naczelnej Izby Aptekarskiej co do obowiązującego prawa, lecz stanowi wyraz troski o bezpieczeństwo prawne farmaceutów i podmiotów prowadzących apteki do czasu jednoznacznego wyjaśnienia przepisów lub ich odpowiedniej zmiany - tłumaczy samorząd w komunikacie.
NIA zmienia rekomendacje
Jak wyjaśnia portal Mgr.farm, problem recept obejmujących terapię przekraczającą 120 dni od kilku lat budzi dyskusje podczas szkoleń, webinariów i spotkań organizowanych dla farmaceutów. Istotne znaczenie ma również funkcjonowanie systemu P1, który nie zawsze uniemożliwia dalszą realizację recept po wydaniu zapasu odpowiadającego 120 dniom terapii.
W związku z pojawiającymi się pytaniami farmaceutów Naczelna Izba Aptekarska zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia o zajęcie jednoznacznego stanowiska. Odpowiedzią jest pismo Departamentu Polityki Lekowej, które NIA załączyła na swojej stronie.
Jak wynika z informacji przekazanych przez samorząd aptekarski, resort zdrowia przedstawił własną interpretację obowiązujących przepisów. Opisał także rekomendowany sposób realizacji takich recept oraz oczekiwany sposób postępowania NFZ podczas czynności kontrolnych.
Mgr. farm podkreśla, że NIA konsekwentnie prezentowała stanowisko, zgodnie z którym farmaceuta powinien kierować się informacjami przekazywanymi przez państwowy system teleinformatyczny. Skoro recepta pozostawała aktywna, a system dopuszczał jej realizację, możliwe było dalsze wydawanie kolejnych części ordynowanej terapii.
Z kolei Departament w piśmie wskazuje, że „praktyka polegająca na powtarzalnej realizacji recept, w szczególności w krótkich odstępach czasu i z pominięciem ograniczeń wynikających z przepisów nie jest prawidłowa i powinna spotkać się z reakcją płatnika publicznego”.
Departament uznaje za właściwe „wydawanie leków w ilości niezbędnej do maksymalnie 120-dniowego stosowania, obliczonej na podstawie dawkowania wskazanego na recepcie, licząc od dnia realizacji recepty.”
W opublikowanym komunikacie samorząd farmaceutyczny nie pozostawia wątpliwości, że nie podziela wykładni przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia.
Zdaniem Izby szczególnie istotna jest jedna kwestia. W stanowisku resortu nie wskazano przepisu prawa, który stanowiłby podstawę odmowy realizacji recepty elektronicznej. Dotyczy to sytuacji, gdy recepta nadal pozostaje ważna, pacjent posiada uprawnienia do świadczeń, a system teleinformatyczny pozwala na jej realizację.
W ocenie samorządu stanowisko Ministerstwa Zdrowia ma wyłącznie charakter interpretacyjny i samo w sobie nie prowadzi do zmiany obowiązujących przepisów.
System P1 a rola farmaceuty przy realizacji recept rocznych
NIA zaznacza, że obecne stanowisko MZ budzi również wątpliwości w kontekście wcześniejszego komunikatu resortu dotyczącego schematów dawkowania w receptach rocznych. Minister Zdrowia jednoznacznie wskazał w nim, że: „Dla recept rocznych lub z okresem stosowania powyżej 120 dni, w przypadku braku zwrócenia przez system e-zdrowie (P1) informacji o ilości produktu do wydania, osoba wydająca produkt wydaje ilość zaordynowaną, w terminie ważności recepty, jednak z zachowaniem warunku jednorazowego wydania na maksymalnie 120 dni kuracji”.
– Należy podkreślić, że zgodnie z art. 96a ust. 7ab ustawy – Prawo farmaceutyczne obliczenia ilości produktu leczniczego przeznaczonego do wydania pacjentowi na zasadach określonych w art. 96a ust. 7a i 7aa dokonuje system teleinformatyczny, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia. Oznacza to, że ustawodawca powierzył dokonywanie tych obliczeń systemowi teleinformatycznemu P1, a nie farmaceucie – pisze w komunikacie NIA.
– Jeżeli system teleinformatyczny nie wyznacza terminu kolejnej realizacji ani nie ogranicza możliwości wydania produktu leczniczego, brak jest podstawy prawnej do odmowy realizacji recepty wyłącznie na podstawie odmiennej wykładni przepisów przedstawionej w stanowisku Ministerstwa Zdrowia – podkreśla samorząd aptekarski.
Samorząd aptekarski przypomina jednocześnie, że od momentu wdrożenia e-recept wielokrotnie sygnalizował brak odpowiednich mechanizmów walidacyjnych. Wskazywał również na konieczność dostosowania systemu do wymagań wynikających z obowiązujących przepisów prawa.
Według Izby źródłem obecnych problemów interpretacyjnych nie jest sposób wykonywania obowiązków przez farmaceutów. Problemem ma być niewłaściwe funkcjonowanie samego systemu teleinformatycznego. Samorząd podkreśla przy tym, że P1 jest systemem państwowym. To organy publiczne odpowiadają za jego zgodność z obowiązującymi przepisami.
Sankcje dla aptek?
W komunikacie pojawił się również istotny wątek dotyczący potencjalnych konsekwencji dla aptek. Naczelna Izba Aptekarska wskazuje, że minister zdrowia wyłączył naruszenie art. 96a ust. 7aa ustawy Prawo farmaceutyczne z katalogu naruszeń skutkujących obowiązkiem zwrotu refundacji lub nałożeniem kar umownych.
– Tym samym samo naruszenie art. 96a ust. 7aa ustawy – Prawo farmaceutyczne nie może stanowić podstawy zastosowania wobec apteki sankcji finansowych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – wskazuje NIA.
Jednocześnie samorząd zauważa, że Ministerstwo Zdrowia w swoim stanowisku wprost odniosło się do możliwości podejmowania przez NFZ czynności kontrolnych wobec aptek realizujących recepty w sposób odmienny od przedstawionej interpretacji.
NIA zaleca stosowanie się do interpretacji MZ
Samorząd farmaceutyczny, mimo obszernej polemiki ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia, ostatecznie rekomenduje farmaceutom postępowanie zgodne z przedstawioną przez resort wykładnią.
Z jednej strony NIA wskazuje, że nie zgadza się z interpretacją ministerstwa. Samorząd nie widzi wyraźnej podstawy prawnej do odmowy realizacji recept pozostających aktywnymi w systemie P1.
Podtrzymuje również swoje dotychczasowe stanowisko dotyczące obowiązujących przepisów. Z drugiej strony zaleca farmaceutom realizowanie recept objętych sporem w sposób zgodny z oczekiwaniami Ministerstwa Zdrowia.
Komunikat Naczelnej Izby Aptekarskiej wraz z pismem Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia: https://www.nia.gov.pl/2026/07/22/30dni/.
Przeczytaj także: „Paradoksy informatyzacji”

