Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: PAP

Porodówka w ostrzeszowskim szpitalu zostanie zamknięta

123RF

1 lipca w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia przestanie działać oddział położniczy. Powody likwidacji nie zaskakują – to mała liczba porodów i duże koszty utrzymania.

W 2024 i 2025 r. w Polsce zlikwidowano 37 porodówek – tak wynika z oficjalnych, ministerialnych danych, do których dotarł „Menedżer Zdrowia”. Informowaliśmy o tym (w lutym 2026 r.) w tekście „Zamknięte porodówki”Ostatnio podaliśmy również, że w tym roku zaprzestało działalności osiem oddziałów ginekologiczno-położniczych.

To jednak nie koniec.

Także Ostrzeszów bez porodówki

16 czerwca rzeczniczka prasowa Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu Marta Żbikowska-Cieśla poinformowała o tym, że 1 lipca w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia przestanie działać oddział położniczy.

Wyjaśniła, że decyzja została podjęta przez zarząd szpitala po szczegółowej analizie sytuacji kadrowej, demograficznej, organizacyjnej i finansowej spółki.

– W uzasadnieniu wskazano między innymi na trwały kryzys kadrowy w zakresie personelu lekarskiego, małą liczbę porodów i duże koszty stałe utrzymania pełnej gotowości medycznej i kadrowej przy znikomym obłożeniu łóżek – powiedziała.

Od kilku lat w szpitalu porodów jest coraz mniej: 

  • w 2023 r. było ich 362,
  • w 2024 r. – 347,
  • a w 2025 r. – 308.

Granica opłacalności

Za granicę bezpieczeństwa i opłacalności funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego zwykle uznaje się przyjmowanie 400 porodów rocznie.

Zgodnie z tą zasadą „Menedżer Zdrowia” analizował dane z Narodowego Funduszu Zdrowia i tworzył listy porodówek do zamknięcia. Ostatnie statystyki dotyczyły 2022 r., 2023 r. i przełomu 2024 i 2025 r. (drugiego półrocza 2024 r. i pierwszych sześciu miesięcy 2025 r.) – więcej w tekstach: „Lista porodówek do zamknięcia”„Porodówki do zamknięcia – dane z 2023 r.” „Porodówki do zamknięcia – 2025”.

Co dalej?

Pacjentki – jak zwróciła uwagę Marta Żbikowska-Cieśla – będą mogły korzystać z usług szpitali w Kępnie i Ostrowie Wielkopolskim, oddalonych od Ostrzeszowa odpowiednio o 19 km i 34 km. Ponadto w sąsiedztwie są do dyspozycji szpitale w Kaliszu, Jarocinie, Krotoszynie, Pleszewie oraz Oleśnicy.

Rzeczniczka podkreśliła, że Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia nie rezygnuje z opieki nad kobietami. Nadal będzie funkcjonować poradnia ginekologiczno-położnicza, a spółka będzie kontynuować świadczenia ginekologiczne w ramach posiadanych umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Poradnia będzie zapewniać pacjentkom specjalistyczną opiekę, obejmującą między innymi prowadzenie ciąży, diagnostykę, leczenie chorób kobiecych, profilaktykę cytologiczną i HPV, leczenie zaburzeń hormonalnych oraz opiekę w okresie menopauzy.

Przeczytaj także: „Domy narodzin i porody domowe – ważne zarządzenie”, „Depresja poporodowa w Polsce – na pomoc czeka się miesiącami”, „Co nowego w sprawie porodówek?”, „Porody lepiej płatne w Bieszczadach?”„700 porodów rocznie i...” i „Nowa wycena porodów”.

Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia porody porodówki Marta Żbikowska-Cieśla Ostrzeszów szpital szpitale NFZ Narodowy Fundusz Zdrowia co z tymi porodówkami