Uwaga limity! ►
– Za planowane limitowanie świadczeń w poradniach specjalistycznych zapłaci społeczeństwo: albo własnymi pieniędzmi w gabinetach prywatnych, albo zdrowiem – zaalarmował Bartosz Fiałek.
- Szykują się zmiany w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej
Szefostwo Narodowego Funduszu Zdrowia zapowiedziało zmiany w finansowaniu nadwykonań niektórych świadczeń zdrowotnych – NFZ zamierza płacić za nadwykonania w przypadku ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych, takich jak gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa, płacąc tylko 40 proc. ich wartości i rozliczając je pod koniec roku – zapisano to w projekcie zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zmieniającym zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.
Uwaga!
To na X skomentował Bartosz Fiałek, były zastępca dyrektora do spraw medycznych Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Płońsku, reumatolog i przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
– Uwaga, planuje się zmniejszenie finansowania w publicznej ambulatoryjnej opiece specjalistycznej – zaczął Fiałek.
– Oczywiście, będziecie słyszeć, że to nie wpłynie na dostępność do świadczeń zdrowotnych, natomiast ja, jako praktyk, wyjaśnię, co w rzeczywistości to znaczy – powiedział.
– Nadwykonania w AOS (czyli wizyty zrealizowane ponad limit przewidziany w umowie) w naszym systemie pojawiają się bardzo szybko. Dlaczego? Bo kiedy publiczne AOS nie działały – bo wszystko robiono albo w szpitalach, albo prywatnie, bo lekarze nie pracowali w publicznych przychodniach specjalistycznych – ustalono na niskich poziomach, wręcz minimach, limity kontraktów, a ich wysokość przez wiele lat nie była zmieniana, urealniana. To znaczy, że na przykład kontrakt w poradni na przykład reumatologicznej może skończyć się już pod koniec pierwszego kwartału. W skrócie: nadwykonania w AOS mogą pojawić się już w kwietniu – opisał.
Do czego to prowadzi?
– Nikt nie będzie leczyć za 40 proc. wartości. Tak naprawdę można wziąć klucze i zamykać poradnie – stwierdził.
– Za planowane limitowanie świadczeń w poradniach specjalistycznych zapłaci społeczeństwo: albo własnymi pieniędzmi w gabinetech prywatnych, albo zdrowiem – zaalarmował Bartosz Fiałek.
– W efekcie kolejki do AOS zwiększą się o kilka lat – podsumował.
UWAGA!
— Bartosz Fiałek (@bfialek) March 18, 2026
Za planowane limitowanie świadczeń w poradniach specjalistycznych (ambulatoryjnej opiece specjalistycznej/AOS) zapłaci społeczeństwo: albo własnymi pieniędzmi w gabinetech prywatnych, albo zdrowiem. pic.twitter.com/G2nrpEzm2O
X.com/bfialek
