Więcej na zdrowie
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
– Przyszłoroczny projekt budżetu zakłada wzrost nakładów na ochronę zdrowia o 26 mld zł – poinformował premier Donald Tusk podczas rozpoczęcia posiedzenia Rady Ministrów dotyczącego ustawy budżetowej na 2027 r.
Posiedzenie rządu w sprawie projektu budżetu rozpoczęło się w 28 sierpnia rano. Do priorytetowych zadań finansowych państwa zaliczono bezpieczeństwo, zdrowie, inwestycje energetyczne, kolejowe i drogowe.
Uzasadniając strukturę wydatków, premier wskazał na trudne uwarunkowania międzynarodowe.
– Wojna za naszą granicą i konflikty na Bliskim Wschodzie bezpośrednio wpływają na polską gospodarkę. Skutki tego globalnego kryzysu liczone są w dziesiątkach miliardów złotych – zaznaczył Donald Tusk.
Szef rządu podkreślił, że przy konstruowaniu budżetu najważniejsze było zachowanie równowagi między rygorem fiskalnym a utrzymaniem tempa wzrostu gospodarczego. Celem rządu – przy wysokiej presji na poziom długu i deficytu – pozostaje niedopuszczenie do spowolnienia gospodarczego.
– Budżet jest napięty, ale odpowiedzialny – stwierdził.
26 mld zł więcej na system ochrony zdrowia
Zapowiedział wzrost środków finansowych na ochronę zdrowia.
– To o 26 mld zł więcej niż w roku ubiegłym. Pracujemy nad tym, aby te dodatkowe nakłady nie zostały zmarnowane, lecz realnie przełożyły się na poprawę sytuacji pacjentów oraz wyższą jakość świadczeń – zadeklarował premier.
Dla porównania – w budżecie na 2026 r. łączny poziom nakładów na ochronę zdrowia zaplanowano na 247,8 mld zł, co stanowiło kwotę o 25 mld zł wyższą w stosunku do 2025 r.
Kalendarz prac parlamentarnych
Zgodnie z procedurą po opracowaniu wstępnego projektu Ministerstwo Finansów skieruje go do zaopiniowania przez Radę Dialogu Społecznego. Rada Ministrów ma czas do 30 września na przyjęcie ostatecznej wersji ustawy budżetowej wraz z uzasadnieniem i przedłożenie jej w Sejmie.
Ustawa zasadnicza nakłada obowiązek przedstawienia budżetu prezydentowi do podpisu w cztery miesiące od dnia przekazania projektu Sejmowi. Przekroczenie tego terminu daje głowie państwa prawo do skrócenia kadencji Sejmu w ciągu czternastu dni. Na podpisanie ustawy budżetowej prezydent ma tydzień.
Przeczytaj także: „Urządzeni w kryzysie”.
