Model APN w ochronie zdrowia pilnie potrzebny
Archiwum
Skrócenie czasu hospitalizacji nawet o 30 proc., redukcja powikłań do 20 proc. oraz realne rozszerzenie współpracy – takie efekty przynosi wprowadzenie zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej (APN – Advanced Practice Nursing) w krajach, które zdecydowały się na rozszerzenie kompetencji pielęgniarek. Eksperci i przedstawiciele środowiska medycznego apelują o pilną implementację przepisów w Polsce oraz poszerzenie modelu o anestezjologię.
Z danych Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych (NIPiP) wynika, że w Polsce brakuje już dziś kilkudziesięciu tysięcy pielęgniarek i położnych, a blisko 35 proc. osób wykonujących ten zawód osiągnęło wiek emerytalny.
„Menedżer Zdrowia” pisał o tym w raporcie przygotowanym na jego zlecenie.
W takich warunkach wykorzystanie potencjału wysoko wykwalifikowanego personelu staje się koniecznością nie tylko dla utrzymania ciągłości opieki, lecz przede wszystkim dla podniesienia jej jakości, zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów i optymalizacji kosztów leczenia.
APN jako systemowa odpowiedź na braki kadrowe
Funkcjonowanie modelu APN, polegającego na rozszerzeniu kompetencji i zakresu samodzielnego działania pielęgniarek na podstawie odpowiednich standardów edukacyjnych, to rozwiązanie sprawdzone w coraz większej liczbie krajów na świecie. Z danych międzynarodowych (ICN, WHO) wynika, że szpitale z uruchomionym modelem APN odnotowują: do 20–30 proc. krótszy czas hospitalizacji w wybranych grupach pacjentów, do 15–20 proc. redukcji powikłań, większą ciągłość opieki i lepsze wskaźniki satysfakcji pacjentów.
Dodatkowo, w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) nawet 70–80 proc. wizyt może być skutecznie realizowanych przez pielęgniarki z zaawansowanymi kompetencjami, co przekłada się na skrócenie czasu oczekiwania na wizytę średnio o 20–30 proc.
– Wdrożenie zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej to nie jest jedynie postulat środowiskowy, lecz systemowa konieczność. APN to zaawansowany poziom pielęgniarstwa, który w innych krajach jest realnym wsparciem dla lekarzy, poprzez skrócenie kolejek i poprawę jakości opieki. Dalsze opóźnianie tych rozwiązań w Polsce oznacza utratę szansy na zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów i stabilności systemu, zwłaszcza w obliczu rosnących braków personalnych – podkreśla prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska.
Obecnie w Polsce zaawansowana praktyka pielęgniarska nie jest jeszcze uregulowana odrębnymi przepisami. Choć w 2023 roku Ministerstwo Zdrowia przedstawiło wstępne założenia do nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, proces ten nie został jeszcze sfinalizowany. Środowisko medyczne z niepokojem obserwuje, że w dotychczasowych projektach MZ obszar anestezjologii był pomijany. Eksperci podkreślają, że ostateczny kształt przepisów musi bezwzględnie uwzględnić ten kluczowy obszar, aby rzeczywiście odpowiadał na realne potrzeby polskich szpitali.
Anestezjologia – kluczowy obszar do pilnego dopisania
Szczególne znaczenie w dyskusji o modelu APN ma anestezjologia. W wielu krajach – m.in. w USA, Francji czy państwach skandynawskich – pielęgniarki anestezjologiczne uczestniczą w 60–80 proc. zabiegów wymagających znieczulenia w modelu współpracy z lekarzem. Tymczasem w Polsce liczba lekarzy anestezjologów wynosi 6–7 na 100 tys. mieszkańców, co plasuje nas poniżej unijnej średniej.
Ograniczenia te bezpośrednio przekładają się na obniżoną efektywność pracy bloków operacyjnych, odwoływanie planowych zabiegów i wydłużanie kolejek pacjentów czekających na leczenie operacyjne, co stanowi barierę w zapewnieniu wysokiej jakości opieki.
Członkowie Grupy Roboczej ds. Zaawansowanej Praktyki Pielęgniarskiej w Anestezjologii i Intensywnej Opiece w ramach Koalicji na rzecz Bezpieczeństwa Szpitali wskazują, że brak formalnego ujęcia anestezjologii w polskim modelu APN ogranicza potencjał szpitali do efektywnego zarządzania blokami operacyjnymi i stanowi barierę w podnoszeniu standardów bezpieczeństwa pacjenta w okresie okołooperacyjnym.
– Włączenie anestezjologii do modelu APN umożliwia przejście od tradycyjnej asysty do współpracy opartej na rozszerzonej odpowiedzialności. Gdy pielęgniarka anestezjologiczna może samodzielnie prowadzić znieczulenie po uprzedniej kwalifikacji pacjenta przez lekarza, anestezjolog zyskuje możliwość nadzorowania kilku procedur równolegle. To z kolei likwiduje wąskie gardła na bloku operacyjnym, minimalizuje przestoje zespołów chirurgicznych i pozwala na pełniejsze wykorzystanie dostępnego sprzętu, co ostatecznie zwiększa dostępność leczenia operacyjnego dla pacjentów – wskazuje Małgorzata Jadczak z Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego, pełnomocnik ds. praw pacjenta, ekspert Koalicji na Rzecz Bezpieczeństwa Szpitali.
Inwestycja w bezpieczeństwo i efektywność
Nowelizacja ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej oraz operacjonalizacja modelu APN – z rozszerzeniem o anestezjologię – mogą stać się jednymi z najważniejszych działań wzmacniających system ochrony zdrowia w najbliższych latach.
Z perspektywy zarządzania szpitalem i polityki zdrowotnej państwa jest to rozwiązanie: podnoszące jakość i bezpieczeństwo opieki nad pacjentem, zwiększające efektywność wykorzystania infrastruktury szpitalnej (np. bloków operacyjnych), skracające czas oczekiwania na świadczenia, stabilizujące sytuację kadrową w ochronie zdrowia.
Środowisko medyczne apeluje o niezwłoczne podjęcie prac legislacyjnych i organizacyjnych przez Ministerstwo Zdrowia, które umożliwią praktyczne uruchomienie zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej w Polsce. Opóźnianie tych zmian może prowadzić do dalszego wzrostu kosztów funkcjonowania szpitali oraz ograniczać dostęp pacjentów do świadczeń.
Przeczytaj także: „Zapaść w ochronie zdrowia. Winne pielęgniarki”, „Do pielęgniarstwa idą osoby po policji, straży pożarnej i kosmetologii”, „Wyższe studia zniszczyły zawód pielęgniarki”, „Apel o emerytury pomostowe dla kolejnych grup pielęgniarek”, „Krystyna Ptok: Problem wynagrodzeń pielęgniarek nie został rozwiązany”, „Serio, studia zniszczyły zawód pielęgniarki?”, „W ochronie zdrowia grozi nam zapaść ostateczna” i „Wyższe wykształcenie pielęgniarek – nie chodzi o ambicje, lecz o prawo polskie i unijne. Stanowisko NRPiP”.

