Wielkie sprzątanie na porodówkach
Zaczęło się – jak dowiedział się „Menedżer Zdrowia”, kierownictwo resortu zdecydowało się na rozpoczęcie kontroli wszystkich oddziałów ginekologiczno-położniczych w podmiotach leczniczych (publicznych i prywatnych), w których liczba porodów była mniejsza niż 400.
Decyzję o porządkach podjęto 9 stycznia – to wtedy szefostwo Ministerstwa Zdrowia zwróciło się z prośbą do wojewodów o przeprowadzenie w trybie art. 111 ustawy o działalności leczniczej (Dz. U. z 2025 r., poz. 450) kontroli oddziałów ginekologiczno-położniczych w podmiotach leczniczych, w których liczba porodów w 2024 r. była mniejsza niż 400.
Wszędzie, czyli gdzie?
We wrześniu 2025 r. przeanalizowaliśmy dane z Narodowego Funduszu Zdrowia, tworząc listę oddziałów, w których – w drugim półroczu 2024 r. i pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. – przyjęto mniej niż 400 porodów. Zgodnie z tym, co sugerują eksperci związani z finansami, to granica opłacalności funkcjonowania oddziału. W skrócie – poniższe porodówki powinni zostać zamknięte.
Na liście znalazło się 88 szpitali.
Które?
Wykaz dostępny w tekście „Porodówki do zamknięcia – 2025”.
Jak dowiedział się „Menedżer Zdrowia”, kontrola już się rozpoczęła.
Po co?
Aby sprawdzić zgodności pracy na oddziałach z przepisami określającymi warunki wykonywania działalności leczniczej, w szczególności w zakresie:
- kwalifikacji i czasu pracy personelu medycznego oraz zapewnienia wymaganej opieki medycznej,
- komórek organizacyjnych, pomieszczeń, wyposażenia w sprzęt i aparaturę medyczną miejsca udzielania świadczeń, harmonogramu udzielania świadczeń oraz dostępności do badań i procedur medycznych.
W pierwszej kolejności postępowaniem kontrolnym objęte są podmioty, które:
- nie mają podmiotu tworzącego w rozumieniu art. 2 pkt 6 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej oraz
- stanowią własność podmiotu prywatnego (lub podmiot prywatny posiada akcje lub udziały w spółce kapitałowej będącej podmiotem leczniczym),
- a także podmioty prywatne, udzielające stacjonarnych świadczeń zdrowotnych w zakresie ginekologii i położnictwa, jednakże niemające umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w powyższym zakresie.
Wojewodowie zostali zobowiązani do przekazywania wniosków z przeprowadzonych kontroli.
Do 20 stycznia do resortu nie wpłynęły jeszcze wnioski z tych kontroli.
Kontrole mają związek z reformą porodówek.
Kierownictwo resortu podjęło decyzję, że chce wiedzieć, na czym stoi. To ważne, bo od lutego zacznie obowiązywać rozporządzenie ministra zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (które 15 stycznia zostało skierowane do ogłoszenia). W nowym przepisach zapisano, że tam, gdzie nie ma porodówek na szpitalnych oddziałach ratunkowych lub w izbach przyjęć (w tak zwanych pokojach narodzin), będą dyżurowały położne. Odbiorą porody lub zdecydują o przewiezieniu ciężarnych, także z pomocą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, do specjalistycznego oddziału – więcej w tekście „Pokoje narodzin – reforma porodówek”.
Przeczytaj także: „Operujemy płody, nim zrobią pierwszy oddech”, „Niekonstytucyjne porody na SOR?”, „Zamknięte porodówki – gdzie i dlaczego?”, „Ile porodówek się skonsolidowało?”, „Gdzie znieczulają – lista najlepszych porodówek”, „Ciężarna ciąży”, „Nie ma noworodków” i „Porodówkowy pilotaż – pytania”.
Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.
