Wyślij
Udostępnij:
 
 
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Zapowiedzi ministra Szumowskiego

Źródło: Ministerstwo Zdrowia, Dziennik Gazeta Prawna
Autor: Krystian Lurka |Data: 12.01.2020
 
 
- Przede wszystkim będziemy kontynuować działania z poprzedniej kadencji. Realizacja wielu projektów, które rozpoczęliśmy, jest obliczona na co najmniej dwie kadencje, na przykład wzrost nakładów na zdrowie – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas sejmowej Komisji Zdrowia poświęconej planom resortu w latach 2020-2023. Przyznał, że rewolucji nie będzie. Zapowiedział jednak zniesienie limitów na kontraktowanie przez NFZ wizyt u specjalistów. Przedstawiciel rządzących nie mówił za to nic o - obiecywanym jeszcze przed wyborami przez premiera Mateusza Morawieckiego - specjalnym funduszu, który miał wesprzeć szpitale.
- Nawet przez cztery lata nie da się przeprowadzić zmian rewolucyjnych, które całkowicie wyeliminowałyby patologie – powiedział minister Szumowski. Przypomniał, że w roku 2019 na ochronę zdrowia wydano ponad 100 mld zł. - W 2020 r. zaplanowano ponad 107,5 mld zł. W 2019 miało być 4,9 proc. PKB, a przeznaczyliśmy 5,25 proc. PKB, czyli więcej niż zapisano w ustawie - zaznaczył. Szef resortu zdrowia wyliczył, że w roku 2024 r. środki te będą wynosiły 160 mld zł.

Minister Szumowski mówił też o potrzebie kontynuowania zmian w polityce lekowej, pochwalił listy leków refundowanych sporządzone w 2019 r.

Nic o funduszu
O funduszu na wsparcie szpitali premier Morawiecki poinformował w exposé. - Będą pieniądze na to, żeby w szpitalach nie było obdrapanych ścian – przekonywał polityk Prawa i Sprawiedliwości. Poinformował, że będą to 2 mld zł. O inicjatywie zapomniano? Na razie w planie budżetu takiego punktu nie ma, prace trwają, a bez projektu ustawy nie można planować pieniędzy. Podczas posiedzenia minister zdrowia nie mówił o zmianach struktury i organizacji szpitali oraz pomysłach, jak radzić sobie z problemami finansowymi.

Bez limitów
Minister Szumowski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia przekonywał, że ważniejsze od spraw związanych ze szpitalami jest dostęp do leczenia oraz jego jakość. Dlatego zapowiedział zmniejszenie kolejek. Jak? Znosząc limity na kontraktowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia wizyt u specjalistów. Co więcej, żeby zachęcić medyków do pracy na NFZ, mają wzrosną stawki proponowane przez publicznego płatnika.

– Dziś dysproporcja między wyceną NFZ a stawkami rynkowymi jest zbyt duża – zauważył minister.
Wizytę u specjalisty współpracujących z NFZ wycenia się na 50–80 zł. Lekarzom bardziej opłaca się przyjmować prywatnie, bo stawki zaczynają się od 100 zł.

Szef resortu stwierdził, że budżet na specjalistykę jest zbyt mały w porównaniu z kwotami wydawanymi na szpitale i podstawową opiekę zdrowotną. Nie poinformował jednak, ile dodatkowych pieniędzy miałoby być na ten cel przeznaczonych.

A także…
Szumowski zwrócił uwagę, że od wielu lat nierozwiązany został problem fabryki leków osoczopochodnych. - Potrzebna jest fabryka osocza. Myślę, że w tej kadencji jest realne, żeby projekt dotyczący fabryki był finalizowany – ocenił minister zdrowia.

Zapowiedział badania profilaktyczne dla wszystkich obywateli powyżej czterdziestego roku życia. Mówił także o finansowaniu przez NFZ pobytu starszych osób w domach dziennej opieki, zwiększeniu finansowania zakładów opiekuńczo-leczniczych i o tym, że ma zostać wdrożona Strategia Onkologiczna, która porządkuje leczenie nowotworów w Polsce.

Jak zapowiedzi ocenili eksperci?
Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” skomentował zniesienie limitów w przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

- Trzeba by się zastanowić, na jaką skalę zniesienia limitów nas stać, czyli ile pieniędzy możemy przeznaczyć na ten cel. Zniesienie limitów przyjęć oznacza wyższe wydatki. Jest oczywiste, że będzie więcej pacjentów. W tej chwili na AOS wydajemy 5,2 mld zł. Relatywnie nie jest to duża kwota w porównaniu ze szpitalnictwem, na które przeznaczamy ponad 40 mld zł, czy z podstawową opieką zdrowotną, na którą wydajemy ponad 12 mld zł. Jednak nakłady finansowe to jedna sprawa, a druga to wystarczająca liczba lekarzy – stwierdził prezes Niedzielski.

Czy nas na to stać?

- Na razie liczymy – na ile i w jakich zakresach świadczeń. Nie jest też tak, że zniesienie limitów rozwiąże wszystkie problemy w dostępie do specjalistów. Po pierwsze musi być kadra, o czym już wspomniałem. Po drugie należy doprecyzować, jak ma wyglądać proces leczenia, tak żeby to się przełożyło na większą dostępność - odpowiada Niedzielski.

Pozytywnie o pomyśle wypowiedział się w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

– Ambulatoryjna opieka specjalistyczna wydaje się być najsłabszym ogniwem w systemie ochrony zdrowia. W AOS od kilku lat nie było podwyżek świadczeń, co spowodowało, że placówki straciły rentowność i zaczęły się zamykać. Lekarze niechętnie pracują w podmiotach publicznych, wolą zarabiać – zdecydowanie więcej - w sektorze prywatnym. Zmiana jest konieczna, bo rokrocznie liczba umów placówek ambulatoryjnej opieki specjalistycznej z NFZ zmniejsza się o 10 proc. – podkreślił Gryglewicz.

Gryglewicz przyznał, że głównym celem polskiej ochrony zdrowia powinno być ograniczenie hospitalizacji, a zapowiedź resort to spowoduje.

- Co więcej, dzięki temu możliwe będzie wcześniejsze rozpoznanie chorób. To poza oczywistymi korzyściami zdrowotnymi to także oszczędności dla systemu – przyznał Gryglewicz. Ekspert dodał, że pomysł może usprawnić funkcjonowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych. – Część z pacjentów, którzy z jakichś względów czekają na wizytę u specjalisty, korzysta z pomocy na SOR-ach, wymuszając nijako pomoc – powiedział Gryglewicz.

Z kolei Marcin Pakulski, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, stwierdził, że pomysł zniesienia limitów do specjalistów nie poprawi dostępności.

Dlaczego?

- Po pierwsze, ograniczeniem jest brak specjalistów, a także nieefektywne zarządzanie ich czasem. Paradoksalnie bez głębszej zmiany zarządzania systemem opieki zdrowotnej może wręcz pogorszyć dostępność do świadczeń, choćby dlatego, że większość specjalistów wybierze dla swojej wygody pracę najbliżej domu - ocenił Pakulski.

Ekspert uzasadnił, że, po drugie, zwiększy się liczba porad, których udzielenie mogłoby nastąpić na poziomie POZ. - Zakładam, że o jedną trzecią. To spowoduje efektywnie utrudnienie dostępu dla osób prawdziwie wymagających konsultacji specjalistycznej. Będziemy mieli do czynienia z „paradoksem szeroko otwartych drzwi i wąskich korytarzy” - przyznał Pakulski.

- Po trzecie, efektywna porada specjalistyczna zależy nie tylko od specjalisty, ale i od dostępu do diagnostyki. Z tym nie jest najlepiej - stwierdził Pakulski.

Jako czwarty argument podał to, że część specjalistów i tak nie wróci do publicznego systemu opieki zdrowotnej, skoro w ramach praktyki poza umową z NFZ osiągają wielokrotnie wyższą marżę, mając kolejkę pacjentów.

O funduszu szpitalnym wypowiedział się Dariusz Madera, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, członek rady naczelnej Polskiej Federacji Szpitali.

- Wielka szkoda, że minister Szumowski nie zapowiedział utworzył tego funduszu. Taka pomoc jest potrzebny, liczę na to, że jeszcze w 2020 r. taki program rozpocznie się - powiedział dyrektor Madera w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”.

- Pomysł utworzenia funduszu, z którego pieniądze byłyby przeznaczane na inwestycje w szpitalach jest dobrym. Środki finansowe, którymi dysponują placówki są nie wystarczające, a potrzeby ogromne. Niestety, w części podmiotów nadal znajduje się sprzęt, medyczny który ma powyżej 10 lub 20 lat. Wciąż są oddziały szpitalne, które od 30 lat nie były remontowane. Inwestycje w szpitalach są bardzo drogie i wiele jednostek bez wsparcia z budżetu państwa nie poradzi sobie z tym problemem - przyznał Dariusz Madera.

Wkrótce opublikujemy kolejne komentarze dotyczące zapowiedzi ministra Szumowskiego.

O propozycjach Ministerstwa Zdrowia porozmawiamy podczas „Priorytetów w Ochronie Zdrowia 2020”.

Chcesz dowiedzieć się więcej o konferencji, kliknij w: www.termedia.pl/Priorytety2020/Program.

Na bezpłatną konferencję można zarejestrować się na stronie: www.termedia.pl/Rejestracja/Priorytety2020.

Po konferencji rozpocznie się gala konkursu „Sukcesu Roku w Ochronie Zdrowia 2019”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe