Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Lekarze do przeglądu ►

Forum Ekonomiczne w Karpaczu

Czy prawo wykonywania zawodu powinno mieć datę ważności? O tym rozmawialiśmy z Łukaszem Rákászem, neurochirurgiem dziecięcym i ordynatorem Oddziału Neurochirurgii Dziecięcej w Szpitalu Dziecięcym im. Jana Bogdanowicza w Warszawie, który przez kilkanaście lat pracował poza Polską.

System kształcenia i weryfikacji kadr medycznych w Polsce opiera się na jednorazowym akcie zaufania. Przyszły lekarz, po zdaniu egzaminów i odbyciu stażu, otrzymuje dożywotnie prawo wykonywania zawodu. Z biegiem lat tego statusu nie weryfikuje w sposób systemowy ani rynek, ani sami pacjenci. W zawodach o równie wysokim stopniu ryzyka i odpowiedzialności za bezpieczeństwo publiczne (na przykład piloci, kierowcy i operatorzy reaktorów) takie rozwiązanie byłoby nie do pomyślenia. Mówił o tym na łamach „Polityki” – w wywiadzie zatytułowanym „Jak odbudować zaufanie do lekarzy? Ziarna trzeba odsiewać od plew” – Łukasz Rákász, neurochirurg dziecięcy i ordynator Oddziału Neurochirurgii Dziecięcej w Szpitalu Dziecięcym im. Jana Bogdanowicza w Warszawie, który przez kilkanaście lat pracował poza Polską.

„Menedżer Zdrowia” spytał o to eksperta podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Rozmowa z Łukaszem Rákászem poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.

Obecnie funkcjonujące w Polsce mechanizmy oceny pracy medyków są, zdaniem eksperta, niewystarczające. Choć istnieje formalny wymóg gromadzenia punktów edukacyjnych, w praktyce niewiele z niego wynika.

– Jeśli lekarze ich nie zbierają, nie ponoszą konsekwencji. To jest martwy przepis, który tylko udowadnia, że tworzymy prawo tak naprawdę niedziałające – stwierdził Łukasz Rákász.

Jak zauważył, system opieki zdrowotnej zasila dziś wiele zróżnicowanych grup: świeżo upieczeni absolwenci uczelni, osoby przyjeżdżające z zagranicy oraz specjaliści z wieloletnim stażem.

– Żadna z nich nie podlega jednak rzetelnej, cyklicznej ewaluacji – dodał Rákász.

Odbudowa wizerunku środowiska

Konieczność wprowadzenia zmian – jak przekonywał specjalista – wynika nie tylko z troski o bezpieczeństwo chorych, lecz także z potrzeb samego środowiska medycznego. Ostatnie lata przyniosły wiele negatywnych wydarzeń, które mocno nadszarpnęły zaufanie do personelu. Okresowa rewalidacja uprawnień mogłaby stać się kluczowym narzędziem do odzyskania społecznego kredytu zaufania.

Lekarz ocenił, że propozycja ta spotkałaby się z aprobatą uczciwej większości środowiska.

– Jest bardzo duża grupa lekarzy, którzy chce się odciąć od tego, co ostatnio się wydarzyło. To świetny sposób, żeby pokazać, że chcemy opiekować się pacjentem w sposób jawny, otwarty, robić to dobrze i mieć od niego holistyczny feedback – podkreślił ekspert.

Wsparcie zamiast ostracyzmu

Główną obawą środowiska związaną z odnawianiem prawa wykonywania zawodu jest wizja opresyjnej biurokracji i kolejnych stresujących egzaminów. Łukasz Rákász uspokajał jednak, że w tym modelu nie chodzi o rozwiązywanie testów. Celem nie jest eliminacja medyków z rynku za najdrobniejsze przewinienia, ale wczesne reagowanie na ewentualne kryzysy w ich codziennej praktyce.

Inspiracją mogą być tu sprawdzone rozwiązania z innych państw, na przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie każdy licencjonowany specjalista przechodzi regularną, najczęściej pięcioletnią weryfikację opartą na twardych danych z praktyki klinicznej.

– To nie jest kwestia testu. To musi być wieloczynnikowy, wielowarstwowy system, który będzie chronił lekarzy przed ewentualnym ostracyzmem, po to, by jedna skarga kogoś nie przekreślała. Mechanizm ma pomagać lekarzom, którzy nie spełniają określonych norm, zaopiekować się nimi i naprowadzić na właściwe tory, których wymaga od nich społeczeństwo – podsumował Łukasz Rákász.

Tak skonstruowany system – jak wynika z argumentacji eksperta – dawałby gwarancję, że błąd w sztuce lub wypalenie zawodowe zostaną zauważone odpowiednio wcześnie, przynosząc bezpośrednią korzyść zarówno pacjentom, jak i samym lekarzom.

Przegląd lekarski – cytaty z „Polityki” 

Co zrobić, by pacjenci znów zaufali lekarzom?

Co kilka lat potwierdzać ich prawo do wykonywania zawodu.

Zaproponował to w rozmowie z „Polityką” Łukasz Rákász.

Uzasadnienie?

– Przyszły medyk po ukończeniu studiów, zdaniu lekarskiego egzaminu końcowego, odbyciu stażu i okazaniu zaświadczenia o stanie zdrowia z automatu otrzymuje dożywotnie prawo wykonywania zawodu. Z czasem statusu tego nie weryfikuje ani rynek, ani pacjenci – skomentował doktor Rákász.

– Czy człowiek mający dostęp do naszego ciała, zdrowia, dokumentacji medycznej i najbardziej intymnych sfer życia powinien raz na zawsze uzyskiwać kredyt zaufania tylko dlatego, że kiedyś ukończył studia? Skoro pacjent musi ufać lekarzowi w najtrudniejszych chwilach, to kto i jak często sprawdza, czy ten wciąż na to zasługuje? Jaka jest motywacja do utrzymywania wysokich standardów, skoro etyczni i nieetyczni lekarze jadą na tym samym wózku? – spytał.

– Prawo wykonywania zawodu powinno być odnawialne – stwierdził.

– W mojej propozycji nie ma niczego nadzwyczajnego – podobne rozwiązania od lat funkcjonują w innych branżach strategicznych dla bezpieczeństwa publicznego. Piloci, kierowcy autobusów czy operatorzy w elektrowniach jądrowych muszą regularnie potwierdzać swoje kwalifikacje. W wielu krajach system ten dotyczy także medycyny. Pracowałem w różnych miejscach na świecie, między innymi w Wielkiej Brytanii. Tam każdy lekarz posiadający licencję przechodzi rewalidację, której celem jest potwierdzenie, że nadal gwarantuje odpowiednią jakość świadczeń – dodał.

Co o tym decyduje?

– Brytyjski model opiera się między innymi na corocznych ewaluacjach, danych z praktyki klinicznej oraz informacjach z systemów nadzoru jakości. Rekomendacja weryfikacyjna jest budowana zazwyczaj na podstawie ocen z pięciu lat. Przy czym nie musimy bezrefleksyjnie kopiować rozwiązań zagranicznych – możemy wypracować własny, rodzimy model – mówił.

Łukasz Rákász przekonywał, że taki system chroniłby pacjentów i uczciwych medyków przed osobami, które niszczą reputację środowiska.

– Rewalidacja nie powinna przybierać formy kolejnego egzaminu, opresyjnej kontroli czy mechanizmu biurokratycznego. Musi to być system stworzony z myślą o lekarzach – pomagający im stale aktualizować wiedzę, świadomie planować ścieżkę rozwoju i otrzymywać wsparcie, zanim pojawi się jakikolwiek błąd zagrażający pacjentowi – podsumował.

Przeczytaj także: „Co z tymi kontraktami dla lekarzy?”„Narodowy Fundusz Zależności?”„Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o chirurgii robotowej, ale wstydzisz się zapytać” i „Ministerstwo dementuje. Ścieżka specjalizacyjna z psychoterapii będzie”.

Więcej materiałów z XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu po kliknięciu w poniższy baner.

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Tylko w „Menedżerze Zdrowia” Wywiad tygodnia Wywiady Aktualności
Tagi: Forum Ekonomiczne w Karpaczu 2026 Forum Ekonomiczne w Karpaczu Łukasz Rákász lekarz lekarze prawo wykonywania zawodu rewalidacja lekarzy system ochrony zdrowia błędy medyczne zaufanie do lekarzy kwalifikacje lekarzy