Medycyna wieku dziewczęcego
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Problemy ginekologiczne dotyczą nie tylko dorosłych, ale też kilkulatek i niemowląt. O wyzwaniach niszowej dziedziny, wyjątkowych operacjach i braku kadr w Polsce mówi prof. Agnieszka Drosdzol-Cop, twórczyni pierwszego w kraju Pododdziału Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej.
- Często rodzice i lekarze nie wiedzą, do kogo kierować małe pacjentki z problemami ginekologicznymi – pediatry, chirurga czy endokrynologa.
- Ginekologia dziecięca to wciąż niszowa dziedzina. Aby uzyskać międzynarodową specjalizację IFEPAG, trzeba zdać wymagający egzamin
- Problemy ginekologiczne to nie tylko sprawa nastolatek – trafiają się przypadki dwuletnich dziewczynek z zaawansowanym dojrzewaniem płciowym i miesiączką
- Brak miesiączki u nastolatki może wynikać z rzadkich wad genetycznych, takich jak zespół Mayera-Rokitansky’ego-Küstera-Hausera czy zespół niewrażliwości na androgeny
- Niezwykłe operacje i szansa na macierzyństwo: Usuwanie olbrzymich potworniaków z zachowaniem tkanki jajnika pozwala młodym pacjentkom zachować płodność w przyszłości
- O tym wszystkim mówi prof. Agnieszka Drosdzol-Cop ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach
Czy ginekologia dziecięca to nowa gałąź medycyny? Gdzie w naszym kraju można uzyskać pomoc w takich przypadkach?
W katowickim Szpitalu Zakonu Bonifratrów powstał pierwszy w Polsce Pododdział Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej. Mieści się tam Katedra i Klinika Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, której kierownikiem jest prof. dr hab. n. med. Rafał Stojko. Taka placówka jest niezwykle potrzebna, ponieważ diagnostyka i leczenie młodych pacjentek od dawna stanowiły duży problem. Dotychczas nie było do końca wiadomo, kto powinien zajmować się schorzeniami ginekologicznymi u dzieci: ginekolog, pediatra, endokrynolog czy chirurg dziecięcy.
Idealną sytuacją jest możliwość ścisłej współpracy wielodyscyplinarnej – i my na Śląsku mamy taki komfort. Bardzo owocnie współdziałamy z chirurgami, urologami oraz endokrynologami dziecięcymi, co pozwala na holistyczne podejście do pacjentek. Szpital uruchomił również Poradnię Ginekologiczną dla Dziewcząt, co umożliwia sprawne konsultowanie i bezpośrednie kierowanie pacjentek do Kliniki, jeśli wymaga tego ich stan.
Jakie schorzenia występują najczęściej?
Schorzeń ginekologicznych występujących od urodzenia do ukończenia przez dziecko 18. roku życia jest wiele. Ich charakter w dużej mierze zależy od wieku oraz stanu hormonalnego pacjentki. Niestety rodzice bardzo często nie mają świadomości, że problemy ginekologiczne mogą dotyczyć już pięciolatki. Dlatego gdy dziecko zgłasza bóle brzucha, najczęściej udają się z nim do pediatry, gastroenterologa lub chirurga.
Wielkim wyzwaniem jest także niedobór kadr. W Polsce nie istnieje oddzielna specjalizacja czy podspecjalizacja z ginekologii dziecięcej i dziewczęcej, a problemami tymi zajmuje się jedynie niewielkie grono lekarzy. Aby uzyskać tytuł specjalisty w tej dziedzinie, należy zdać międzynarodowy egzamin IFEPAG (international fellowship on pediatric and adolescent gynecology). Aktualnie wymogi te spełnia jedynie kilkanaście osób w kraju, z czego osiem uzyskało tytuł po ukończeniu szkolenia w naszym ośrodku. To niszowa dyscyplina. Ginekolodzy często obawiają się leczenia dzieci ze względu na brak odpowiedniej wiedzy i doświadczenia – etiologia schorzeń oraz metody leczenia różnią się tu diametralnie od tych stosowanych u dorosłych kobiet.
Czyli opieki ginekologicznej potrzebują nie tylko nastolatki i dorosłe kobiety...
Problemy z układem rozrodczym mogą pojawić się już u kilkumiesięcznych niemowląt. W każdym przypadku wystąpienia niepokojących objawów dziecko powinno trafić do specjalisty ginekologii dziecięcej. Cieszy fakt, że świadomość rodziców rośnie – coraz częściej zgłaszają się do gabinetu profilaktycznie, aby upewnić się, że rozwój przebiega prawidłowo. Wczesna interwencja pozwala na szybkie wdrożenie diagnostyki i skuteczne rozwiązanie problemu.
Różnorodność schorzeń ściśle wiąże się ze stadium rozwojowym. Dziewczynka do czwartego miesiąca życia znajduje się jeszcze pod wpływem hormonów matki – w tym okresie mogą rozwijać się na przykład torbiele jajników powodujące dolegliwości bólowe. Szczególnej uwagi wymagają pacjentki w okresie tzw. ciszy hormonalnej, czyli między czwartym miesiącem a dziesiątym rokiem życia. Wówczas pojawiają się stany zapalne zewnętrznych narządów płciowych, schorzenia sromu czy sklejenie warg sromowych. Jedną z diagnozowanych wtedy chorób jest liszaj twardzinowy sromu. Mimo że zmiany skórne są dość charakterystyczne, pacjentki nierzadko przez 3–4 lata krążą między lekarzami bez właściwego rozpoznania.
Małe dzieci trafiają do nas również z powodu przedwczesnego dojrzewania płciowego. Niedawno konsultowaliśmy 2,5-roczną dziewczynkę z zaawansowanymi objawami – rozwój piersi odpowiadał czwartemu stopniowi w pięco stopniowej skali, macica rozmiarem przypominała narząd 17-latki, a dziecko było już po drugiej miesiączce – co wcześniej przeoczono podczas wizyt pediatrycznych. Starsze dziewczęta zgłaszają się natomiast z zaburzeniami miesiączkowania, krwotokami lub brakiem krwawienia. Coraz powszechniejszym problemem u nastolatek stają się wtórne zaburzenia miesiączkowania wynikające z niewłaściwego odżywiania, w tym z ortoreksji, czyli patologicznej koncentracji na tzw. zdrowej diety.
Przyczyną bywa silna presja otoczenia na sukcesy edukacyjne czy przesadnie szczupłą sylwetkę. A jakie schorzenia są najtrudniejsze w leczeniu?
Wyzwaniem są wady anatomiczne narządów płciowych, które często ujawniają się dopiero w okresie dojrzewania i wymagają pilnej interwencji chirurgicznej. U części pacjentek diagnozujemy niedrożność narządu rodnego wywołaną np. niedrożną błoną dziewiczą, przegrodą poprzeczną pochwy lub brakiem szyjki macicy. W takich przypadkach krew miesiączkowa gromadzi się wewnątrz organizmu, wywołując silny ból przy braku widocznego krwawienia.
Za brak miesiączki może odpowiadać również zespół Mayera-Rokitansky’ego-Küstera-Hausera – rzadka wada genetyczna występująca raz na 4,5 tysiąca urodzeń żeńskich, polegająca na braku wykształcenia macicy, jajowodów oraz części lub całości pochwy. Nastolatka rozwija się prawidłowo, jednak nie miesiączkuje i nie będzie mogła zajść w ciążę. Diagnoza ta stanowi ogromny szok. W takich sytuacjach niezbędne jest natychmiastowe wsparcie psychologa dziecięcego. Innym złożonym problemem jest zespół niewrażliwości na androgeny – sytuacja, w której genetycznie dziecko jest chłopcem, lecz jego organizm nie reaguje na testosteron wytwarzany przez jądra (znajdujące się w kanale pachwinowym lub jamie brzusznej). Jądra te wymagają usunięcia laparoskopowego ze względu na wysokie ryzyko rozwoju nowotworu.
Jakie są główne wyzwania przed tą dziedziną i czego potrzeba do jej dalszego rozwoju?
Ginekologią dziecięcą powinna zajmować się wyspecjalizowana grupa lekarzy posiadających odpowiednie przygotowanie psychologiczne i predyspozycje osobowościowe, pozwalające zbudować zaufanie u młodej pacjentki. Zrozumiałe jest, że każdy ginekolog wybiera własną ścieżkę – na przykład perinatologię czy onkologię. Zależy nam jednak, aby więcej młodych kadr kierowało się ku ginekologii dziecięcej, co oszczędziłoby pacjentom konieczności podróżowania po całym kraju.
Na szczęście medycyna w tym zakresie się rozwija. Poza Katowicami ważne ośrodki działają między innymi w Warszawie, Poznaniu, Lublinie, Krakowie, Łodzi, Kielcach czy Białymstoku. W naszej klinice wielu rezydentów wykazuje duże zainteresowanie tą tematyką, co dobrze rokuje na przyszłość.
Jakie przypadki kliniczne z dotychczasowej praktyki szczególnie zapadły pani w pamięci?
Trafiają do nas dziewczęta z całego kraju z bardzo złożonymi problemami: endometriozą, guzami przydatków czy ciężkimi zaburzeniami miesiączkowania. Około dwóch lat temu przyjęliśmy 7-letnią Zosię z okolic Rzeszowa, u której od kilku miesięcy utrzymywało się nieprzerwane krwawienie. Po badaniu rezonansem magnetycznym podejrzewano zmianę złośliwą trzonu lub szyjki macicy – co u dzieci zdarza się niezwykle rzadko. Sytuacja wyglądała groźnie, ale na szczęście po operacji okazanie się, że był to guz łagodny. Pacjentka pozostaje pod naszą stałą kontrolą.
Kilkadziesiąt razy operowaliśmy również rzadką wadę rozwojową – zespół Herlyna-Wernera-Wunderlicha (HWWS – Herlyn-Werner-Wunderlich syndrome), znany także jako zespół OHVIRA (obstructed hemivagina ipsilateral renal anomaly). Charakteryzuje się on podwójną macicą, jednostronnie niedrożną pochwą oraz agenezją (brakiem) nerki po tej samej stronie. Z powodu braku odpływu krwi pacjentki cierpią na narastające, bardzo silne bóle brzucha. Leczenie polega na chirurgicznym szerokim wycięciu przegrody pochwy. Wypracowaliśmy w tym zakresie własną, autorską technikę zabiegową, która sprawdza się u większości pacjentek.
Niestety, zdarzają się też przypadki onkologiczne. Analizując kilkuletnią działalność pododdziału, odnotowaliśmy m.in. cztery raki jajnika (w tym dwa o granicznej złośliwości, tzw. borderline, niespotykane standardowo u dzieci) oraz trzy nowotwory germinalne. Wszystkie pacjentki udało się uratować, choć część wymagała uzupełniającej radio- lub chemioterapii.
Niedawno trafiała do nas 14-latka z obustronnymi guzami jajników o średnicy aż 15 cm. Mimo ogromnych rozmiarów zmian udało nam się przeprowadzić trudną operację wyłuszczenia guzów w czystości onkologicznej, oszczędzając zdrową tkankę jajnikową. Wynik histopatologiczny wykluczył złośliwość, dzięki czemu pacjentka zachowała funkcje hormonalne i szansę na macierzyństwo w przyszłości.
Warto dodać, że najczęstszymi zmianami u dziewcząt w wieku 13–19 lat są potworniaki – stanowią one około 50–70 proc. łagodnych guzów jajnika w tej grupie wiekowej. Wywodzą się z pluripotencjalnych komórek zarodkowych, dlatego w ich wnętrzu mogą znajdować się wykształcone tkanki: włosy, zęby, kości, a nawet fragmenty tkanki mózgowej.
Czy potworniaki mogą negatywnie wpłynąć na płodność?
Może się tak zdarzyć, jeśli duży guz doprowadzi do uszkodzenia narządu lub do skrętu jajnika, co stwarza konieczność jego całkowitego usunięcia.
A z jakimi problemami ginekologicznymi może spotkać się noworodek?
Zdarzają się sytuacje, w których u noworodka nie można jednoznacznie określić płci ze względu na nietypową budowę narządów płciowych. Choć problem dotyczy 1 na 10 tysięcy urodzeń, dla rodziców rodzi ogromny stres i pociąga za sobą komplikacje formalne – szpital ma zaledwie 7 dni na zgłoszenie urodzenia do Urzędu Stanu Cywilnego, gdzie w formularzu występują wyłącznie dwie opcje do wyboru. Zaburzenia różnicowania płci mają różną etiologię (np. wrodzony przerost nadnerczy) i wymagają wielospecjalistycznej, holistycznej oceny diagnostycznej.
O ekspertce
Prof. Agnieszka Drosdzol-Cop – specjalistka z zakresu położnictwa i ginekologii, ginekologii dziecięcej i dziewczęcej oraz seksuologii, profesor Katedry i Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej, Prodziekan i Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu w Katowicach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Doktorat obroniła w 2006 r., habilitację uzyskała w 2013 r., a w 2018 r. odebrała tytuł profesora nauk medycznych.
W latach 2016–2025 pełniła funkcję przewodniczącej, a od 2026 r. wiceprzewodniczącej Sekcji Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników (PTGiP). Od 2024 roku jest członkiem Zarządu Głównego i Komitetu Akademickiego EURAPAG (European Association of Paediatric and Adolescent Gynaecology). Od 2026 r. pełni funkcję Redaktora Naczelnego „Ginekologii Polskiej” oraz wchodzi w skład Zarządu Głównego PTGiP.
Od 2021 r. kieruje pierwszym w Polsce Pododdziałem Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej, który utworzyła w Bonifraterskim Centrum Medycznym w Katowicach. W 2023 r. pododdział uzyskał akredytację do prowadzenia staży specjalizacyjnych IFEPAG, a w latach 2025–2026 pod jej opieką pierwsze 8 osób w Polsce ukończyło to szkolenie. W 2024 r. prof. Agnieszka Drosdzol-Cop została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz rozwoju medycyny i ochrony zdrowia.
Wywiad, który przeprowadziła Agata Pustułka, opublikowano w „Gazecie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach” 6/2026.
Przeczytaj także: „Zegar biologiczny tyka”, „Choroby ginekologiczne dzieci i młodzieży – rośnie problem z diagnostyką i leczeniem”, „Czas zadbać o godność kobiet” i „Jaki jest wpływ popularnych leków na rozwój płodu?”.

