Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: PAP

Obowiązkowy kask chroni dzieci przed kalectwem i śmiercią

123RF

Kask na głowie oznacza mniejsze ryzyko urazów głowy, w tym ciężkich i śmiertelnych, a także twarzy – przypominają eksperci. Od 3 czerwca wchodzi obowiązek ich stosowania w trakcie jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną i urządzeniami transportu osobistego dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia.

– Amerykańska Akademia Pediatrii wskazuje, że jazda na rowerze należy do aktywności rekreacyjnych istotnie związanych z urazami głowy u dzieci, a urazy głowy są szczególnie ważne klinicznie, ponieważ decydują o ciężkości i rokowaniu wielu wypadków – wyjaśnia prof. Ernest Kuchar, pediatra, specjalista medycyny sportowej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ekspert przypomina, że uraz głowy może oznaczać jedynie guz lub ranę skóry, ale może też prowadzić do wstrząśnienia mózgu, złamania kości czaszki, krwawienia wewnątrzczaszkowego lub urazowego uszkodzenia mózgu.

Prof. Kuchar dodaje, że dziecko nie jest „małym dorosłym”. Ma inne proporcje ciała, słabszą koordynację ruchów, krótszy staż w ruchu drogowym i słabszą zdolność przewidywania konsekwencji. Co więcej, u młodszych dzieci głowa stanowi relatywnie większą część masy ciała, a upadek częściej prowadzi do uderzenia głową.

– Natomiast nastolatek bywa sprawniejszy fizycznie, ale częściej podejmuje ryzyko, jeździ szybciej, korzysta z hulajnóg elektrycznych, deskorolek lub rowerów w ruchu miejskim i podlega presji rówieśniczej skłaniającej do współzawodnictwa i ryzykownych zachowań – wyjaśnia.

Kask jako standard przy każdej aktywności

Wobec tego kask powinien być traktowany jako standard przy każdej aktywności, podczas której możliwy jest upadek z prędkością, z wysokości lub na twarde podłoże.

– Dotyczy to szczególnie jazdy na rowerze, hulajnodze elektrycznej, hulajnodze tradycyjnej, rolkach, deskorolce, longboardzie, nartach, snowboardzie i jazdy konnej. W przypadku hulajnóg elektrycznych ryzyko jest szczególne, bo dziecko może poruszać się szybciej, niż wynika to z jego dojrzałości poznawczej i umiejętności hamowania – tłumaczy Ernest Kuchar.

Z danych Ministerstwa Infrastruktury wynika, że urazy głowy stanowią trzecią część wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych, a badania potwierdzają bezpośredni związek między jazdą bez kasku a urazowym uszkodzeniem mózgu.

Jak podaje Komenda Główna Policji, w ubiegłym roku w wypadkach uczestniczyło ponad 6 tysięcy użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych. Blisko 1100 dzieci do 17. roku życia uczestniczyło w wypadkach drogowych jako kierujący.

W marcu wprowadzono przepisy, które zabraniają użytkowania hulajnóg elektrycznych dzieciom do 13. roku życia poza strefą zamieszkania i bez nadzoru dorosłego opiekuna.

Przeczytaj także: „Od chodnika po stok”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności