Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Prawo.pl

Oszuści mają zniknąć z rynku medycznego

123RF

W projekcie tzw. Lex szarlatan po raz pierwszy znajdziemy definicję praktyk pseudomedycznych. Wśród prawników pojawiły się obawy o cenzurę i zablokowanie medycznych przełomów. Inni wskazują, że potrzebujemy jasno wytyczonej granicy, w przypadku której mówimy jeszcze o innowacjach, a w jakiego typu przypadkach pojawiają się kwestie zupełnie niemające podstaw naukowych.

Mianem „Lex szarlatan” określa się skierowany do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Ma on pomóc w walce z praktykami pseudomedycznymi oraz na skuteczniejsze działania RPP w tym zakresie. O takie rozwiązanie od dawna apelował rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

– Szarlatani wykorzystują nowoczesne technologie, algorytmy sztucznej inteligencji i serwisy społecznościowe, stosując bardzo agresywne manipulacje pseudomedyczne, promocje niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, rzekome metody wyleczenia. Pamiętajmy, że leczeniem mogą zajmować się tylko osoby z odpowiednimi uprawnieniami. Oszuści zaś w głównej mierze wykorzystują te metody, żeby zarabiać na pacjentach – podkreślał rzecznik.

RPP dostanie większe uprawnienia

Dziś RPP może ukarać podmiot leczniczy dopiero wówczas, kiedy decyzja rzecznika o zaprzestaniu naruszania zbiorowych praw pacjentów okaże się nieskuteczna. Zdarzało się, że w tym czasie placówka prowadząca praktyki pseudomedyczne znikała z rynku, co więcej – przepisy nie zawsze pozwalają karać podmioty, które formalnie mogą nie być podmiotami medycznymi.

Projekt zakłada zmiany, które dadzą RPP takie uprawnienia, jakie w tym momencie ma prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Poza tym, że pozwalają one nałożyć kary finansowe od razu, mają być bardziej dotkliwe i wynieść do 1 miliona złotych. Ponadto RPP ma zyskać m.in. zdolność sądową do wytaczania powództwa o zadośćuczynienie na rzecz bliskich pacjenta zmarłego na skutek naruszenia jego praw – informuje Prawo.pl.

Definicja zablokuje medyczne innowacje?

W projekcie ustawy mamy propozycję wprowadzenia definicji „praktyki pseudomedycznej”, która będzie uznawana za zakazaną.

Oskar Luty, adwokat, partner i założyciel Kancelarii Fairfield, uważa, że definicja ta może okazać się trudna w praktycznym stosowaniu. – Jak to często w naszym kraju, przepisy dokręcają śrubę „za bardzo”. Rozpowszechnianie negatywnych opinii na tematy medyczne (nazwane w ustawie „rozpowszechnianiem nieskuteczności”), ale opartych na metodzie naukowej, nie powinno być zabronione, bo koliduje z wolnościami konstytucyjnymi – uważa.

Oskar Luty zadaje pytanie, jak w tym mają się odnaleźć informacje o dostępności badań klinicznych metod niezgodnych z aktualną wiedzą.

– Nie wolno o tym będzie mówić? Kluczowy przepis „Lex szarlatan” powinien mieć inne brzmienie – mocniej wybrzmieć powinno znamię wprowadzania w błąd/fałszu oraz intencji oszukańczej – podkreśla.

Możliwość wyjścia poza standard

Katarzyna Sabiłło, senior associate i szefowa Praktyki Prawa Farmaceutycznego i Life Sciences w kancelarii Kochański & Partners, zwraca uwagę, że nie ma innej możliwości niż poruszanie się w granicach aktualnej wiedzy medycznej.

– Nie ma definicji ustawowej tego pojęcia, ale należy go rozumieć jako wiedzę zweryfikowaną zgodnie z obowiązującymi przepisami, a więc opartą na wiarygodnych dowodach. Dopuszczalna jest więc możliwość wyjścia poza standard, np. poza charakterystykę produktu leczniczego, jednak opierając się na rzetelnych publikacjach, które jeszcze nie dają podstaw do zarejestrowania (np. nowego wskazania), ale są już argumenty przemawiające za daną terapią u indywidualnego pacjenta, kiedy leczenie standardowe nie dało pożądanych efektów. Zastosowanie „off-label” ma bowiem również swoje ramy prawne – wyjaśnia.

Przeczytaj także: „Bliżej do „Lex szarlatan”. Koniec z leczeniem bez uprawnień?”.

Menedzer Zdrowia twitter

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: RPP Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec Lex szarlatan innowacje Oskar Luty Katarzyna Sabiłło