Przez uchwałę SN szpitale straciły sposób na wyjście ze spirali długów?
– Szpitale działające jako samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, pozbawione uchwałą Sądu Najwyższego możliwości restrukturyzacji, będą się dalej zadłużać, bo nie mają innych prawnych narzędzi na wyjście ze spirali długów – stwierdziła Bernadeta Skóbel, radca prawny, kierownik Działu Monitoringu Prawnego i Ekspertyz Związku Powiatów Polskich (ZPP).
Sąd Najwyższy 14 maja orzekł, że szpitale działające jako samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SPZOZ) nie mogą korzystać z prawa restrukturyzacyjnego. Sprawa dotyczyła zadłużonego SPZOZ w Lesku na Podkarpaciu. Sąd Rejonowy w Rzeszowie nie zgodził się na zawarcie układu z wierzycielami. Pytanie dotyczące zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ do SN skierował natomiast Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Próby restrukturyzacji podjęło także kilka innych zadłużonych SPZOZ.
Według Ministerstwa Zdrowia zadłużenie SPZOZ w marcu ubiegłego roku wynosiło 27,6 mld zł, z czego 4,2 mld zł to zobowiązania wymagalne, czyli termin na ich uregulowanie minął. Zła sytuacja finansowa sprawiła, że część placówek, nie chcąc jej pogłębienia, zdecydowała się na restrukturyzację – zgodnie z zapisami ustawy Prawo restrukturyzacyjne. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy podmioty działające jako samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej mogą korzystać z tych przepisów.
Jak poinformowała Bernadeta Skóbel z ZPP, SPZOZ dopiero zaczęły sięgać po restrukturyzację. – W świetle orzeczenia SN, zostały pozbawione takiej możliwości. W sytuacji gdy nie mają żadnego prawnego substytutu tego rozwiązania, to będzie prowadziło do dalszego zadłużania. To sytuacja korzystna dla wierzycieli, bo postępowanie restrukturyzacyjne może się zakończyć tym, że ich roszczenia będą zaspokojone tylko do pewnej wysokości. Dla szpitali działających jako SPZOZ decyzja SN oznacza natomiast, że ich spirala zadłużenia będzie mogła nakręcać się w nieskończoność – dodała.
Skóbel zwróciła uwagę, że możliwość restrukturyzacji mają publiczne szpitale działające jako samorządowe spółki prawa handlowego. Według ekspertki procesy restrukturyzacyjne w nich prowadzone nie powodują tego, że wierzyciele ograniczają dostawy produktów leczniczych lub sprzętu. Jako przykład podała szpital w Pszczynie (samorządowa sp. z o.o. w restrukturyzacji).
– Nie słyszałam, żeby ten szpital w związku z prowadzeniem postępowania miał problemy, które sygnalizowaliby wierzyciele – powiedziała.
Według ekspertki orzeczenie SN o braku możliwości restrukturyzacji przez SPZOZ może być argumentem przemawiającym za ich przekształceniem w spółki prawa handlowego. – Nie dlatego, że jest to korzystne dla pacjenta, ale dlatego, że taki podmiot funkcjonuje w innym układzie biznesowym – dodała.
Rządowa reforma nie pomoże w redukcji zadłużenia
Zdaniem Skóbel rządowa reforma szpitalnictwa nie jest rozwiązaniem dla zadłużonych SPZOZ. Reforma, która weszła w życie we wrześniu ub.r., zakłada możliwość elastycznego przekształcania oddziałów szpitalnych, łączenie szpitali przez samorządy i plany naprawcze dla zadłużonych placówek.
– Program naprawczy to dokument, który ma określić na kolejne trzy lata, jak SPZOZ mogą poprawić swoją sytuację ekonomiczną. Programy naprawcze nie dają natomiast możliwości restrukturyzacji zadłużenia. W ramach reformy nie przewidziano instrumentów wspierających restrukturyzację zadłużenia ani nie gwarantowano na to środków – zaznaczyła.
Restrukturyzacje nadszarpnęłyby zaufanie dostawców do publicznych szpitali?
Według agencji doradczej Public Policy umożliwienie SPZOZ restrukturyzacji zwiększyłoby ryzyko po stronie dostawców i spowodowało negatywne konsekwencje dla SPZOZ i pacjentów. Spółka zaznacza, że współpraca publicznych szpitali z dostawcami towarów i usług odbywa się obecnie na zasadzie wzajemnego zaufania, czyli między innymi na pewności, że placówka ostatecznie ureguluje swoje zobowiązania.
Na początku kwietnia posłowie klubu PSL-TD złożyli w Sejmie projekt ustawy o systemie ochrony zdrowia oraz o zmianie niektórych innych ustaw, który wyłącza możliwość restrukturyzacji samodzielnych zakładów opieki zdrowotnej. Według autorów projektu usuwa on niepewność prawną co do możliwości restrukturyzacji SPZOZ. W uzasadnieniu podkreślili, że umorzenie długów oznacza, że samodzielne publiczne podmioty lecznicze staną się bardziej ryzykownym kontrahentem i będą musiały ponieść tego dodatkowe koszty.
Przeczytaj także: „Szpital to nie firma”.

