Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: PAP

Wszystko, co trzeba wiedzieć o nowych CZP

Leszek Szymański/PAP

Kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zapowiedziało zakończenie pilotażu centrów zdrowia psychicznego i start nowego, systemowego modelu funkcjonowania CZP, który ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. – co nie spodobało się stronie społecznej. Skomentował to Maciej Karaszewski z Ministerstwa Zdrowia, opisując nowości. 

Nowy model psychiatrii od 2027 r.

Pilotaż centrów zdrowia psychicznego ma się zakończyć 31 grudnia 2026 r.

13 maja resort zdrowia przedstawił nowy model funkcjonowania centrów – ma on zacząć obowiązywać od 2027 r. – „Menedżer Zdrowia” informował o tym w tekście „Początek czy koniec – co z CZP?”.

Kierownictwo resortu zapewniło, że utrzymane będą najważniejsze założenia reformy psychiatrii środowiskowej.

– Reforma psychiatrii środowiskowej pozostaje jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia, a jej celem wciąż jest odejście od modelu opartego głównie na hospitalizacji do opieki realizowanej blisko miejsca zamieszkania pacjenta, szybciej dostępnej i lepiej skoordynowanej – zapewniła wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, podkreślając, że centra zdrowia psychicznego nie są projektem tymczasowym, ale fundamentem nowoczesnej psychiatrii w Polsce.

Kontrowersje i spór z ekspertami

To jednak nie spodobało się części strony społecznej i ekspertów – zaalarmowano, że to odejście od testowanego w pilotażu modelu.

W konsekwencji dziewięcioro ekspertów zrezygnowało z uczestnictwa w Radzie do spraw Zdrowia Psychicznego przy Ministerstwie Zdrowia. Wyjaśnili, że to ich sprzeciw wobec przedstawionej propozycji kierownictwa resortu dotyczącej funkcjonowania centrów zdrowia psychicznego – „Menedżer Zdrowia” pisał o tym w tekstach „Odeszli z rady – poszło o CZP”„Solidaryzuję się z tymi, którzy odeszli z rady”.

Do zarzutów odniósł się dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Maciej Karaszewski, zapowiadając, że do 2029 r. centra zdrowia psychicznego mają objąć opieką wszystkich dorosłych Polaków, a ich sieć ma stanowić obowiązujący model podstawowej opieki psychiatrycznej.

Poza nimi ma nie być żadnych innych poradni zdrowia psychicznego. Całodobowe oddziały psychiatryczne mają funkcjonować tylko w strukturach centrów. Osobno mają działać tylko oddziały psychiatryczne wyższej referencyjności.

– Psychiatria stacjonarna ogólnopsychiatryczna poza strukturami CZP nie będzie kontraktowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia – powiedział psychiatra i dyrektor Maciej Karaszewski.

Terytorialna odpowiedzialność i prawo pacjentów do wyboru

– Jeśli chodzi o odpowiedzialność terytorialną centrów zdrowia psychicznego, zostanie do rozporządzenia wpisany obowiązek zajęcia się osobami zamieszkującymi określony obszar. CZP nie będzie mogło odmówić przyjęcia osoby ze swojego rejonu. To byłaby nieprawidłowa realizacja umowy pociągająca za sobą kary nakładane przez NFZ – wyjaśnił.

Ekspert zaznaczył, że pacjent będzie mógł wybrać się do innego centrum niż to najbliższe.

– Przypisywanie pacjenta do konkretnego ośrodka i odebranie mu możliwości wyboru jest stygmatyzujące, jest łamaniem praw pacjenta. Nie możemy iść w kierunku, w którym pacjent, niezadowolony z jakiejś usługi, nie może wybrać innego lekarza czy terapeuty. To jest ważne w każdej dziedzinie medycyny, ale w przypadku pacjentów psychiatrycznych wydaje się szczególnie istotne – powiedział dyrektor.

Wskazał też na potrzebę anonimowości.

– Choć mamy do czynienia z coraz mniejszym piętnowaniem leczenia psychiatrycznego, to pacjent może woleć przejechać dodatkowe 20 kilometrów, żeby nie spotkać na recepcji swojej sąsiadki. I ma do tego prawo – zauważył Maciej Karaszewski.

Obowiązki informacyjne centrów zdrowia psychicznego

Centra będą mogły przyjąć pacjentów spoza swojego rejonu, jeśli będzie miało taką możliwość, ale nie będzie to obowiązkiem. Poza tym centra na terenach, za które odpowiadają, powinny być odpowiedzialne za promocję swoich usług.

– W ciągu ośmiu lat pilotażu centra łącznie wzięły 8 mld zł na swoją działalność, a nie wszystkie informowały mieszkańców, gdzie mogą się zgłosić. Jeżeli mamy mieć opiekę lokalną, to zadaniem centrum jest u siebie lokalnie prowadzić taką kampanię informacyjną – powiedział Karaszewski.

Zaznaczył, że w nowym rozporządzeniu zostanie wpisany ów obowiązek informacyjny.

– To będzie nowy wymóg. Centra mają prowadzić kampanie informacyjno-edukacyjne – podkreślił.

Dodał, że w nowym rozporządzeniu mają pozostać wszystkie dotychczasowe stałe elementy CZP, czyli opieka doraźna, ambulatoryjna, dzienna, całodobowa i środowiskowa, a także asystenci zdrowienia i terapeuci środowiskowi oraz kluby pacjenta.

– Koordynator opieki zostaje, punkty zgłoszeniowo-konsultacyjne też. Wszystko to, co okazało się ważne i wartościowe, zostaje – powtórzył dyrektor.

Reorganizacja opieki stacjonarnej i współpraca ze szpitalami

Planowane zmiany dotyczą całodobowych oddziałów szpitalnych.

W założeniach reformy jest przeniesienie punktu ciężkości z leczenia szpitalnego na środowiskowe. Chodzi o to, żeby pacjent trafiał do szpitala, kiedy jest to konieczne i na możliwie krótko, co w centrach z rozbudowaną opieką środowiskową faktycznie się udaje. Na początku pilotażu wszystkie CZP miały w swojej strukturze oddział psychiatryczny całodobowy. Jednak z czasem utworzono typ centrum bez oddziału całodobowego, co powodowało problemy.

– Poszliśmy dalej od tego, co było w pilotażu, w którym centra typu B – czyli te bez oddziału stacjonarnego – w ogóle nie mogły nawiązać współpracy z oddziałami stacjonarnymi. Pacjent trafiał do szpitala, który nie miał podstawy prawnej, żeby wpuścić terapeutów z centrum, bo nie był z nimi w żaden sposób związany. Nie był też zainteresowany szybkim wypisywaniem, bo każdy dzień hospitalizacji to przychód dla szpitala – podkreślił Karaszewski.

Od stycznia 2027 r. centra z oddziałami całodobowymi mają takimi pozostać, a te, które oddziałów nie mają, będą musiały mieć umowy na realizację tych świadczeń z najbliższym szpitalem psychiatrycznym lub z oddziałem psychiatrycznym działającym w ramach szpitala ogólnego. Oznacza to, że centrum będzie wobec wykonawcy usług jednostką nadrzędną.

– To centrum będzie płaciło szpitalowi, a pacjent, nawet będąc w szpitalu, pozostanie pacjentem centrum. Podczas hospitalizacji będzie mógł go odwiedzać personel CZP, czyli centrum będzie cały czas dbać o niego, podtrzymywać relację i kontynuować terapię – wyjaśnił dyrektor.

Zaznaczył, że nie będzie podziału na centra typu A (z oddziałami całodobowymi) i B (bez nich). Wszystkich centrów będzie dotyczył ten sam obowiązek w zakresie dostępu do łóżek szpitalnych.

– W ustawie o ochronie zdrowia psychicznego jest wpisane zapewnienie opieki stacjonarnej w ramach centrum zdrowia psychicznego. Wydając rozporządzenie dotyczące świadczeń gwarantowanych, minister nie może złamać przepisów ustawy, dlatego taki oddział musi być albo w strukturze centrum, albo na zewnątrz, czyli CZP będzie miało podwykonawcę – tłumaczył Karaszewski.

Teraz prawie 30 CZP nie ma swojego oddziału całodobowego. Dyrektor założył, że gdy centra obejmą swoim zasięgiem cały kraj, jednostek z umowami na zewnętrzną opiekę całodobową będzie około stu.

W nowym rozporządzeniu ma być wpisana liczba łóżek oddziału całodobowego na 100 tys. mieszkańców, która będzie obowiązywać zarówno centra mające własne oddziały, jak i te, które tę usługę będą zlecać. W 2027 r. mają to być 33 łóżka, w kolejnych latach liczba ta ma być zmniejszana.

Określenie limitu łóżek ma stanowić motywację dla szpitali, by nie przedłużały hospitalizacji.

– Po prostu skończą się pieniądze, a za nadwykonania nie będziemy płacić, więc przetrzymywanie pacjentów nie będzie się opłacało – tłumaczył.

Zachętą do współpracy z CZP mają być też lepsze wyceny świadczeń realizowanych przez szpital dla centrum.

Ponadto za trzy lata ma już nie być ogólnych oddziałów psychiatrycznych całodobowych, które nie są w strukturach CZP. Poza centrami mają działać tylko oddziały wyższej referencyjności, które będą leczyć zaburzenia odżywiania, depresję lekooporną, nerwice czy zaburzenia osobowości wymagające specjalistycznego podejścia. Poza CZP będą także oddziały zajmujące się uzależnieniami.

Nowy system finansowania – od ryczałtu do jakości usług

Zmienić ma się też sposób finansowania. Teraz centrum dostaje ryczałtem kwotę obliczaną na podstawie liczby dorosłych mieszkańców obszaru, który został mu przypisany do opieki. Od 1 stycznia ma to także być ryczałt, ale trzyskładnikowy.

Maciej Karaszewski tłumaczył, że największa część – 60–70 proc. – będzie obliczana na podstawie aktywności centrum.

– To znaczy rodzajów i liczby udzielanych świadczeń, realizacji planów terapii czy liczby pacjentów objętych opieką – wymieniał.

Ok. 30 proc. będzie przeznaczone na sfinansowanie infrastruktury potrzebnej do zrealizowania usług dla określonej liczby osób, z uwzględnieniem specyfiki terenu.

– Dla określonej populacji może być potrzebny jeden punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, jeśli jest to dzielnica dużego miasta, albo dwa, a nawet trzy w powiecie z małym zagęszczeniem ludności i dodatkowo z wykluczeniem komunikacyjnym. Chodzi o infrastrukturę do faktycznego wykorzystania, a nie jedynie w przeliczeniu na liczbę osób – stwierdził dyrektor.

Najmniejsza część budżetu – ok. 10 proc. – ma mieć związek z jakością usług. Miałyby się tu liczyć na przykład czas, jaki upływa od chwili przyjęcia zgłoszenia w punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym do najbliższej wizyty czy od opuszczenia przez pacjenta oddziału całodobowego do objęcia go opieką środowiskową, oraz to, czy skracana jest hospitalizacja.

Dyrektor powiedział, że nowy sposób wyliczania budżetu został stworzony na podstawie analiz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji obejmujących zarówno CZP, jak i podobne systemy działające w pięciu krajach europejskich – Wielkiej Brytanii, Włoszech, Francji, Niemczech i Czechach.

– Nigdzie budżet nie jest obliczany tylko na podstawie liczby mieszkańców, wszędzie oceniane są wskaźniki jakościowe – podkreślił Karaszewski.

Dokładny sposób wyliczania budżetu zarówno centra już istniejące, jak i jednostki, które dopiero będą uczestniczyć w konkursie na utworzenie nowych CZP, mają poznać jesienią. Budżet na przyszły rok będzie liczony na podstawie działania CZP w tym roku, a w przypadku nowych – na podstawie planu. Dyrektor podał przykład Małopolski.

– Tam jest bardzo dobrze rozwinięta opieka środowiskowa. Zaczęła być nawet tworzona przed pilotażem, to region z bardzo dużym doświadczeniem w tej materii. Z tego powodu w Krakowie na 100 tys. mieszkańców nie potrzeba 33 łóżek w oddziale całodobowym, lecz wystarczają 22. Dlatego CZP tam działające powinny dostać więcej pieniędzy na opiekę środowiskową – zaznaczył Maciej Karaszewski.

Przeczytaj także: „Katarzyna Kęcka: W CZP chcemy premiować jakość”„Co z CZP po pilotażu?”, „Pilotaż CZP – nowy projekt zarządzenia ” i „Czas decyzji – eksperci komentują zmiany w CZP”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: CZP centra zdrowia psychicznego centrum zdrowia psychicznego zdrowie psychiczne psychiatria reforma psychiatrii Narodowy Fundusz Zdrowia NFZ Ministerstwo Zdrowia opieka psychiatryczna zdrowie publiczne system ochrony zdrowia psychiatria środowiskowa prawa pacjenta zmiany w prawie informacja medyczna psychiatria w Polsce leczenie psychiatryczne organizacja opieki Katarzyna Kęcka Maciej Karaszewski