Zastrzyk w skrzydło – Dariusz Klimczak stwierdził, że nie zaboli
– Polska Agencja Żeglugi Powietrznej będzie działać bez zakłóceń – zapewnił szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak, odnosząc się do zajęcia wierzytelności agencji przez Eurocontrol. Decyzja ta ma związek ze sprawą Pfizer przeciwko Polsce.
1 lipca PAŻP otrzymała od Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol – European Organization for the Safety of Air Navigation oraz Control) z siedzibą w Belgii informację o zajęciu wierzytelności z tytułu należnych jej opłat trasowych. Decyzja ta wynika z nieprawomocnego wyroku sądu pierwszej instancji w Brukseli z kwietnia 2026 r. Agencja kategorycznie podkreśla, że postępowanie to jej nie dotyczyło i pozostaje całkowicie niezwiązane z wykonywaniem przez nią codziennych zadań – informowaliśmy o tym w tekście „Pfizer uziemia PAŻP”.
Sprawę skomentował 2 lipca minister infrastruktury Dariusz Klimczak w Polsat News.
– Uspokajam wszystkich, którzy martwią się o płynność ruchu nad naszym krajem. Jest ona dla nas absolutnym priorytetem. W dniu, kiedy ukazała się informacja o tym zabezpieczeniu, rozmawiałem z ministrem finansów, aby zagwarantować odpowiednie środki na działanie agencji – zapewnił.
Szef resortu podkreślił, że sytuacja spotkała się z pełnym zrozumieniem Ministerstwa Finansów.
– Kwota jest duża, bo aby zapewnić ciągłość operacyjną PAŻP do końca roku, potrzebny jest dodatkowo szacunkowo miliard złotych. Specjalne zespoły z Ministerstwa Infrastruktury, Finansów oraz Spraw Zagranicznych już pracują nad odpowiednio szybką reakcją. Nie jest tak, że odcięto nam z dnia na dzień dostęp do konta. Agencja ma zabezpieczone fundusze na najbliższe miesiące, więc sytuacja znajduje się pod kontrolą. Można być spokojnym o to, że ruch lotniczy w Polsce będzie obsługiwany na dotychczasowym, najwyższym poziomie – wskazał Klimczak.
Otrzymanie przez Eurocontrol tytułu wykonawczego oznacza obowiązek wstrzymania przekazywania PAŻP wszelkich środków pochodzących z opłat trasowych – zarówno tych zgromadzonych obecnie, jak i wpływających w przyszłości – do czasu zaspokojenia roszczenia firmy Pfizer lub innego rozstrzygnięcia sprawy. Wspomniane opłaty są pobierane przez Eurocontrol w imieniu polskiej instytucji na podstawie międzynarodowych umów ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską. Stanowią one ponad 80% przychodów agencji i są podstawowym źródłem finansowania jej bieżącej działalności.
Obecnie PAŻP podejmuje wszelkie kroki prawne zmierzające do uchylenia tego zabezpieczenia. Przygotowywany jest formalny sprzeciw, który zostanie wniesiony w wymaganym terminie. Działania te są prowadzone w ścisłej koordynacji z Prokuratorią Generalną RP oraz właściwymi organami państwa. Równolegle, we współpracy z instytucjami krajowymi, trwają prace nad uruchomieniem alternatywnych środków finansowych. Kierownictwo agencji zapewnia, że priorytetem pozostaje utrzymanie najwyższego poziomu bezpieczeństwa, a pracownikom nie grożą żadne zwolnienia.
Szczepionkowy rykoszet
Cała sprawa to pokłosie decyzji z 1 kwietnia 2026 r. To wtedy sąd pierwszej instancji w Brukseli uznał, że Polska musi odebrać od amerykańskiego koncernu farmaceutycznego zakontraktowane szczepionki przeciwko COVID-19 i przelać na konto firmy 5,64 mld zł. Ministerstwo Zdrowia szacuje, że do magazynów powinno trafić jeszcze okołu 64 miliony dawek preparatu, ale resort od początku zapowiadał walkę i złożenie apelacji od tego nieprawomocnego wyroku. Do gigantycznej kwoty głównej dochodzi bowiem jeszcze około 170 mln zł samych kosztów procesowych.
Na początku czerwca Ministerstwo Zdrowia poinformowało o doręczeniu kopii wykonawczej wyroku wraz z nakazem zapłaty oraz kosztami komorniczymi. Od tego momentu strona polska ma 60 dni na złożenie apelacji, a urzędnicy zapewniają, że wykorzystają wszelkie dostępne środki prawne, by bronić interesów kraju.
Spór przeniósł się do Brukseli, ponieważ to tam w 2021 r. Komisja Europejska podpisała umowę z Pfizerem w imieniu państw członkowskich. Polska zobowiązała się wówczas do regularnego zakupu określonej puli szczepionek. Jednak w 2022 r. Warszawa zamknęła drzwi przed kolejnymi transportami, co we wrześniu 2023 r. skończyło się pozwem ze strony Amerykanów.
Belgijski sędzia uznał argumenty Warszawy za niewystarczające. Wskazał, że Polska nie udowodniła, by zapisy kontraktu (w tym klauzule cenowe czy zrzeczenie się odpowiedzialności) były przejawem nadużywania pozycji dominującej przez farmaceutycznego giganta. Sąd orzekł także, że ani wybuch wojny w Ukrainie, ani gwałtowny spadek liczby zakażeń nie stanowiły nadzwyczajnych okoliczności, które zwalniałyby Polskę z wcześniejszych zobowiązań.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej to strategiczny podmiot i jedyna instytucja w kraju, która szkoli oraz zatrudnia cywilnych kontrolerów ruchu lotniczego. Odpowiada za bezpieczny start, lądowanie i tranzyt tysięcy maszyn każdego dnia.
