Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

„Sukces Roku 2020” – poznajmy laureatów heroicznego czasu

Autor: Iwona Konarska |Data: 13.01.2021
 
 
Mottem minionych miesięcy mogłoby być „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” Wisławy Szymborskiej.
Rok 2020 był dla medyków czasem próby, która nadal trwa i pomimo akcji szczepień będzie jeszcze długo kształtować nasze życie. Dotychczas, opisując laureatów konkursu „Sukces Roku w Ochronie Zdrowia”, podziwialiśmy ich umiejętność tworzenia w trudnym, ciągle reformowanym systemie. Zarządzanie, pieniądze, kontrakty, kalejdoskopowe zmiany przepisów i niejasne zapowiedzi – a na tym tle silne postaci ochrony zdrowia i ich wybijające się instytucje. W 2019 r. mottem ich działań było wysokim tonem skandowane: „Róbmy swoje” Młynarskiego.

W 2020 r. wraz z przedwiośniem przyszła epidemia, później zgodnie z prawdą określona mianem pandemii. Pierwszy odruch – nie dać się, nie pozwolić, żeby ten walec po nas przejechał.

– To było gigantyczne wyzwanie. Żyjemy w kraju średnio zamożnym, ze słabo zorganizowanym systemem ochrony zdrowia, który kompletnie nie był przygotowany na wybuch pandemii – wspomina prof. Krzysztof Simon, nagrodzony w kategorii Zdrowie Publiczne.

Później był heroizm – piękne, ale dramatyczne słowo, które w medycynie najrzadziej powinno być wymawiane. Niestety, zaczęliśmy odmieniać je przez wszystkie przypadki. I wtedy powrócił piękny wers Wisławy Szymborskiej, który stał się mottem tego tekstu: „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”.

– Wyróżnienie w konkursie „Sukces Roku” odbieram jako docenienie starań całego środowiska medycznego. W trudnych czasach pandemii medycy stanęli na wysokości zadania – ocenia prof. Andrzej Matyja, prezes NRL, który został uhonorowany jako „Osobowość Roku”.

Jeszcze później w 2020 r. ważne było, aby się zorganizować, złapać oddech, choć o krok wyprzedzić koronawirusa.

– Teraz, po kilku miesiącach walki z pandemią, doszliśmy do takiej wprawy, że na zorganizowanie oddziału covidowego potrzebujemy 24 godziny, a na jego odmrożenie i przywrócenie do normalnej pracy 48 godzin. Wystarczy wspomnieć, że niektóre oddziały przeszły taką metamorfozę kilkukrotnie – mówi Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, uznanego za najlepszą placówkę publiczną minionego roku.

Rok 2020 – jeszcze coś, co okazało się niezwykle ważne – kontakt z obywatelami poprzez media. Szybkie komunikaty, barwne porównania i autorytet lekarza, który spokojnie odpowie na najdziwniejsze pytania. Na naukę komunikowania się nie było czasu.

– Jak sądzę, najlepiej jest przekonywać rzetelną informacją – ani prośbą, ani groźbą. Jeżeli tak się postępuje, przedstawia się fakty, nie emocjonalne apele, większość ludzi zachowuje się racjonalnie i postępuje logicznie – podsumowuje to doświadczenie prof. Andrzej Horban, nagrodzony w kategorii Zdrowie Publiczne.

I wreszcie – w 2020 roku trzeba było pamiętać o chorych niezakażonych SARS-CoV-2, oddać choć część zabranej im przestrzeni i zachęcić do kontynuacji leczenia przerwanego z powodu lęku przed COVID-19, przyjąć nowych pacjentów.

– Nie mieliśmy ani jednego dnia przerwy w pracy. Wskaźniki świadczeń przyjęte w ramach sieci zostaną w zasadzie zrealizowane, co okupiliśmy ogromnym wysiłkiem – mówi prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Światowego Centrum Słuchu, nagrodzonego za innowacyjność. – Według mojej oceny z powodu pandemii ok. 30 proc. więcej osób niż dotychczas potrzebuje pomocy psychiatrycznej – podsumowuje Izabela Ciuńczyk, dyrektor Środkowopomorskiego Centrum Zdrowia Psychicznego MEDiSON w Koszalinie, nagrodzona w kategorii placówki prywatne.

„Tyle wiemy o sobie,
ile nas sprawdzono.
Mówię to wam
ze swego nieznanego serca”.

Lista nagrodzonych w konkursie „Sukces Roku 2020 w Ochronie Zdrowia – Liderzy Medycyny” znajduje się na stronie internetowej: www.termedia.pl/SukcesRoku/wyniki.
 
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe