PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Algorytm krzywdzący

Udostępnij:

Jak od 2021 r. zmieniały się wyceny świadczeń? – Wartość procedury wysokospecjalistycznej, która była wyceniona na 25,5 tys. punktów, wzrosła na przestrzeni trzech lat o 15 tys. zł, a procedura za 2 tys. punktów o 1,8 tys. zł – wylicza prezes OZPSP Waldemar Malinowski.   

  • Publikujemy tekst z cyklu „Kto da więcej, kto da mniej – wyceniamy świadczenia zdrowotne”
  • Cytujemy wypowiedź Waldemara Malinowskiego z „Newsweeka”

Prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski w rozmowie z „Newsweekiem”, odpowiada na pytanie, jak wysokie powinny być wynagrodzenia lekarzy.

– To jest trudne pytanie – zauważa, dodając, że jakiekolwiek zmiany trzeba zacząć od urealnienia wyceny świadczeń.

– Dopiero wtedy można mówić o tym, ile powinno wynosić wynagrodzenie. Jest to bowiem ze sobą ściśle powiązane. Na przykład są duże szpitale, gdzie dyrektor płaci lekarzowi 10 proc. od wykonanej procedury. W zależności od jej wyceny, może być to być 5–8 tys. zł, a codziennie lekarz jest w stanie wykonać ich kilka. Niedawno minister zdrowia powiedziała jednak, że zweryfikuje wyceny niektórych procedur – mówi.

Od czego należałoby zacząć?

– Pierwsze specjalności, które mają zostać zweryfikowane, to kardiologia, kardiochirurgia i neurochirurgia. To są procedury, których wycena jest wyższa niż koszty ponoszone przez szpitale – wymienia.

– Na spotkaniu dyrektorów szpitali powiatowych kolega pokazywał, jak od 2021 r. zmieniały się wyceny świadczeń. Wartość procedury wysokospecjalistycznej, która była wyceniona na 25,5 tys. punktów, wzrosła na przestrzeni trzech lat o 15 tys. zł. Analogicznie procedura za 2 tys. punktów, a dotyczy to procedur najczęściej wykonywanych w szpitalach powiatowych, takich jak wycięcie wyrostka, żylaków, pęcherzyka żółciowego, usuwanie kamieni, zwiększyła się w tym czasie o 1,8 tys. zł – wyjaśnia.

Dlaczego?

– Stosuje się bowiem algorytm, który jest krzywdzący dla szpitali powiatowych i sprawia, że wiele z nich ma kłopoty ze sfinansowaniem podwyżek. Przykładem jest jeden ze szpitali w Małopolsce, który na jego podstawie dostał na podwyżki 0 zł, a potrzebne mu było ok. 300 tys. zł. To pokazało, że algorytm jest wadliwy, ale nikt z nim nic nie zrobił – podsumowuje.

Przeczytaj także: „Pacjent drogi wyparł pacjenta taniego”„Mały szpital, duży problem”„Wyceniamy świadczenia zdrowotne – minister zapowiedziała zmiany” i „Kto da więcej, kto da mniej?”.

Więcej o wycenach świadczeń zdrowotnych po kliknięciu w poniższy baner.

 
 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.