Cena za wygodę
Mężczyźni, których jadłospis zawiera dużo ultraprzetworzonej żywności, częściej zapadają na raka prostaty. Różnica może sięgać nawet 30 proc. w porównaniu z osobami spożywającymi najmniej takich produktów.
- 30 proc. różnicy – o tyle częściej na raka prostaty zapadają mężczyznoi, których dieta obfituje w żywność ultraprzetworzoną, w porównaniu do amatorów najmniej przetworzonych produktów
- Słodzone napoje, gotowe dania i pakowane przekąski zawierają dodatki, których na ogół nie używa się podczas codziennego gotowania
- Zaburzenia metaboliczne i stan zapalny – to między innnymi te procesy, wywoływane przez żywność ultraprzetworzoną, mogą tłumaczyć biologiczną zależność między dietą a nowotworem
- 1,5 mln rocznie – w tak skali globalnej co roku wykrywa się raka prostaty, który pozostaje jednym z najczęstszych nowotworów u mężczyzn
Takie wnioski podano w tekście „Consumption of Ultra-Processed Foods and Increased Risks of Prostate Cancer in a Random Sample of United States Adults”1 opublikowanym w „The American Journal of Medicine”.
Badanie naukowców z Florida Atlantic University objęło ponad 17 tys. dorosłych mężczyzn. Sposób odżywiania uczestników oceniono na podstawie informacji o tym, co jedli i pili w ciągu dwóch wybranych dni. Wszystkie artykuły sklasyfikowano według systemu NOVA, a następnie obliczono, jaka część dziennej energii pochodziła z żywności ultraprzetworzonej.
Jak przypomnieli badacze, do tej kategorii zalicza się wyroby produkowane przemysłowo, m.in. słodzone napoje, pakowane przekąski, część płatków śniadaniowych, dania gotowe czy przetworzone produkty mięsne. Zwykle zawierają one składniki i dodatki, których na ogół nie stosuje się w domowej kuchni.
Na podstawie konsumpcji UPF mężczyzn podzielono na cztery kategorie. W tej jedzącej najmniej wyroby te dostarczały mniej niż 20 proc. dziennej energii, natomiast w segmencie o największym udziale – ponad 44 proc.
Dalsze analizy wykazały, że osoby należące do wszystkich trzech zbiorowości o większym spożyciu żywności ultraprzetworzonej łącznie miały o 29 proc. wyższe prawdopodobieństwo występowania nowotworu niż panowie z podgrupy o najniższym udziale UPF. Między skrajnymi sklasyfikowanymi zbiorami różnica sięgała nawet 34%. Związek ten utrzymał się po uwzględnieniu takich czynników jak wiek, palenie tytoniu, rasa i pochodzenie etniczne oraz sytuacja ekonomiczna.
Autorzy zastrzegli, iż praca nie dowodzi, że to sama żywność ultraprzetworzona bezpośrednio powoduje rozwój nowotworu. Zaobserwowana korelacja jest jednak istotna i wymaga dalszych weryfikacji.
Zdaniem ekspertów z Florida Atlantic University istnieje kilka mechanizmów, które mogą tłumaczyć tę zależność. Dieta bogata w UPF sprzyja zaburzeniom metabolicznym, przewlekłemu stanowi zapalnemu i stresowi oksydacyjnemu, a także modyfikuje skład mikrobiomu jelitowego. Wszystkie te procesy odgrywają istotną rolę w patogenezie chorób nowotworowych.
Rak prostaty należy do najczęstszych nowotworów u mężczyzn. Co roku diagnozuje się go u prawie 1,5 mln osób, a niemal 400 tys. pacjentów umiera z jego powodu.
Przypis:

Przeczytaj także: „Post z widokiem na skutki?”.
