Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Cyfrowa medycyna i rachunek ekonomiczny ►

Włodzimierz Kubiak, Piotr Grzebalski, Tomasz Maciejewski, Maciej Miłkowski, Michał Dzięgielewski, Jan Pachocki i Joanna Szyman

Czy dzięki digitalizacji możliwa jest poprawa finansowania systemu ochrony zdrowia? Jaka jest sytuacja publicznego płatnika? Czy pacjenci będą mieli zapewniony dostęp do świadczeń zdrowotnych w 2026 r.? Jak wykorzystać AI i telemedycynę do poprawy funkcjonowania systemu? Jaka jest rola sektora prywatnego? Na te pytania odpowiadali eksperci podczas konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia 2026.

W sesji „Dygitalizacja i finansowanie systemu ochrony zdrowia” uczestniczyli:

  • Michał Dzięgielewski, pełnomocnik prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia,
  • Piotr Grzebalski, dyrektor Biura Relacji z Sektorem Publicznym Banku Gospodarstwa Krajowego,
  • Krzysztof Kurzydłowski z Komitetu do spraw Sztucznej Inteligencji Krajowej Izby Gospodarczej,
  • Tomasz Maciejewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia,
  • Maciej Miłkowski, koordynator do spraw analityki finansowej Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, członek Rady Zdrowia przy Prezydencie RP,
  • Jan Pachocki, prezes Telemedycznej Grupy Roboczej,
  • Joanna Szyman, prezes Zarządu NEO Hospital.

Moderatorem był Włodzimierz Kubiak, ekspert rynku zdrowia.

Nagranie poniżej, pod wideo spisane fragmenty panelu.

– Sytuacja jest zła, nie ma co ukrywać. Jako przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia mówimy otwarcie, że budżet nie jest zbilansowany – zaczął pełnomocnik prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Michał Dzięgielewski. Później jednak uspokajał.

– Jest początek roku. Przed nami jeszcze możliwe zmiany planu finansowego NFZ – zapowiedział.
Dodał, że rokrocznie plan pierwotny różni się od planu ostatecznego.

– I to dość znacząco – podkreślił.

Prowadzący sesję Włodzimierz Kubiak dopytywał, czy niedobra sytuacja finansowa płatnika wpływa na dostęp pacjentów do leczenia w 2026 r.

Dzięgielewski zwrócił uwagę, że ocena realizacji świadczeń zdrowotnych będzie możliwa po zakończeniu roku, zapewnił jednak, że NFZ robi wszystko, aby nie było gorzej.

– Za nami decyzje, które zmieniają wydatki i umożliwiają kupno większej liczby świadczeń za te same pieniądze – niektóre przeszacowane taryfy już zostały zmienione. Przed nami kolejne. Zapowiada się rok intensywnej działalności ze specjalistami z Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz Ministerstwa Zdrowia – zapowiedział.

– Na początku roku kontrakty, które zostały podpisane na najbliższe miesiące, a niektóre na cały rok, nie zakładają zmniejszenia liczby świadczeń – dodał.

Czy oprócz zmian w wycenach taryf, są planowane inne działania?

Dzięgielewski przyznał, że NFZ niestety nie ma wpływu na część przychodową.

– Jeśli mówimy o poprawie budżetu płatnika, to jest to możliwe dzięki ograniczaniu wydatków, i to staramy się robić – powiedział.

Swoboda funkcjonowania

Następnie głos zabrał wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.

– Przede wszystkim celem naszej pracy w Ministerstwie Zdrowia jest to, aby system ochrony zdrowia był wydolny i racjonalny. To ważne, bo w ostatnich latach pozwoliliśmy sobie na swobodę funkcjonowania – stwierdził.

Wyjaśnił, że chodzi o obowiązujący ryczałt, w przypadku którego są oczekiwania, że NFZ zapłaci za nadwykonania, czyli coś ponad umowy.

– Nadwykonania były płacone degresywnie. O tym chyba wszyscy zapomnieliśmy – zauważył.
Zapewnił, że wie, o czym mówi, bo w ten sposób miał płacone za leczenie, kiedy był dyrektorem Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Przypomnijmy – przez lata w polskim systemie ochrony zdrowia było tak, że NFZ płacił za nadwykonania mniej niż 100 proc. ich wartości, stosując mechanizm degresywny. W skrócie – im więcej zabiegów ponad limit wykonał szpital, tym niższą stawkę otrzymywał od NFZ. Dlaczego? Logika była następująca: skoro podmiot i tak już działa, ma opłacony personel, prąd i budynek w ramach podstawowego kontraktu, to dodatkowy pacjent generuje jedynie koszty zmienne. Proponowano zatem na przykład 100 proc. ceny za leczenie pacjentów w ramach limitu, a 50–70 proc za pacjentów nadliczbowych.

– Za to, co było zapisane w umowie, zawsze płacono planowo. O tym należy pamiętać, zarządzając podmiotami. Warto to przypominać, bo spłacanie nadwykonań sprawiło, że poczuliśmy się wolni – zauważył Tomasz Maciejewski.

Przedstawiciel resortu mówił też o potrzebnych zmianach w wycenach.

– Niektóre ze świadczeń były wycenione tak, aby płacenie za nie stymulowało do wykonywania ich większej liczby. Konieczna jest ich aktualizacja, by wycena oddawała rzeczywiste koszty i utrzymała poziom realizacji świadczeń, a nie powodowała nadaktywność – mówił.

Tomasz Maciejewski, Maciej Miłkowski i Michał Dzięgielewski

Maciej Miłkowski, koordynator ds. analityki finansowej Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB w Warszawie, członek Rady Zdrowia przy Prezydencie RP, zwrócił uwagę, że do aktualizacji wycen można by wykorzystać informatyzację i analizę danych pozyskanych z jej wykorzystaniem.

– Z danych można się dowiedzieć, jaka jest efektywność leczenia w szpitalach. Na tej podstawie należałoby zmienić wycenę świadczeń, a także skontrolować wiele podmiotów, które odstają od normy – proponował.

To także pomogłoby w ustabilizowaniu finansów w systemie ochrony zdrowia.

Pieniądze z banku i nie tylko

Ustabilizowanie finansów jest potrzebne – mówił o tym Piotr Grzebalski, dyrektor Biura Relacji z Sektorem Publicznym Banku Gospodarstwa Krajowego.

– Wiąże się to z bardzo wysokim, niestety, poziomem nieuregulowanych przez NFZ nadwykonań. Brak zapłaty za leczenie pogarsza finanse podmiotów i powoduje, że nie ma płynności finansowej. Dotyczy to głównie szpitali resortowych i klinicznych. Sytuacja małych szpitali także jest trudna, ale przede wszystkim z innego powodu – tam kłopoty finansowe są związane ze zwiększającymi się wynagrodzeniami medyków, wynikającymi m.in. z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Poziom wynagrodzeń i usług obcych w stosunku do przychodów drastycznie wzrósł – przez ostatnie 10 lat z 60 proc. do 91 proc. – wyliczał Piotr Grzebalski. – Z analizy szpitalnych danych z lat 2016–2024 wynika, że mamy drastyczne pogorszenie płynności i wskaźników rotacji należności w dużych szpitalach –resortowych i klinicznych. Wcześniej było to 30–35 dni, dziś prawie 70 – podał.

– My, jako BGK, jesteśmy prawie gotowi na udzielanie pożyczek na restrukturyzację szpitali. Aby to rozpocząć, potrzebna jest inicjatywa ustawodawcza, którą muszą podjąć rządzący, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Finansów. To pozwoliłoby na refinansowanie szpitali w trudnej kondycji finansowej – stwierdził Piotr Grzebalski.

Zwrócił uwagę, że w oszczędnościach pomoże digitalizacja.

– Ci, którzy są scyfryzowani, to świetne jednostki – deponenci banku, którym niepotrzebne jest dodatkowe finansowanie. Dlaczego? Bo procesy są uporządkowane i sprawne. Nie mówię tylko o części białej, lecz także administracyjnej, kolejkowaniu, powiadomieniach pacjentów, że mają zaplanowane wizyty. To bardzo ważne i pozwala na oszczędności – podkreślił.

– Mówiąc o problemach szpitalnictwa w Polsce, pamiętajmy, aby pomoc była wielowątkowa. Same pieniądze z BGK, jako jedyne, nie poprawią sytuacji – dodał.

Piotr Grzebalski

Czy prywatni pomogą?

Czego możemy się nauczyć od dobrze funkcjonującej prywatnej ochrony zdrowia?

W odpowiedzi na to pytanie Joanna Szyman, prezes Zarządu NEO Hospital, przyznała, że problemy szpitalnictwa dotyczą wszystkich uczestników rynku.

– Przy ograniczonych zasobach finansowych i kadrowych nie sposób w żadnym fragmencie rynku funkcjonować optymalnie. Uważam jednak, że mamy rezerwy, które można wykorzystać systemowo właśnie we współpracy, w koordynacji między sektorem prywatnym i publicznym. Chodzi o systemowe wydawanie pieniędzy na leczenie i realizację świadczeń zdrowotnych na wcześniejszych etapach opieki, czyli w opiece ambulatoryjnej – mówiła Joanna Szyman.

Wyliczyła, że jeśli chodzi o funkcjonowanie szpitali, to można zaoszczędzić 5–7 tys. zł na każdej hospitalizacji.

– Jeśli pacjenci w trybie przedszpitalnym zostaną odpowiednio przygotowani do zabiegów, to leczenie będzie tańsze i pozwali na szybszą rekonwalescencję – przekonywała.

Joanna Szyman

Komitet i sztuczna inteligencja

W panelu uczestniczył Krzysztof Kurzydłowski z Komitetu ds. Sztucznej Inteligencji Krajowej Izby Gospodarczej. Głównym celem działania komitetu jest poprawa polityki gospodarczej, naukowej i społecznej związanej z technologią sztucznej inteligencji (artificial intelligence – AI) poprzez opracowanie kompleksowej i ambitnej wizji dla Polski w świecie AI, odzwierciedlającej mocne strony kraju i najlepsze praktyki światowe.

– Zakładamy, że wizja ta będzie uwzględniać takie filary strategii AI, jak wsparcie badań i rozwoju narzędzi AI w Polsce i działania na rzecz zapewnienia odpowiedniego finansowania ze środków publicznych, w tym poprzez współpracę z ministerstwami właściwymi dla obszaru zainteresowania komitetu, z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, a także w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, ułatwienie inwestycji w start-upy i MSP działające w obszarze AI oraz działania na rzecz wypracowania strategii i programów wykorzystania AI w kluczowych sektorach, takich jak opieka zdrowotna, rolnictwo, produkcja i logistyka. Obejmie ponadto działania na rzecz upowszechnienia kodeksu etyki oraz przestrzegania przejrzystości i uczciwości systemów AI, upowszechnianie umiejętności korzystania z AI przez możliwie szerokie grono użytkowników ze szczególnym uwzględnieniem potencjalnych sfer wykluczenia (budowanie umiejętności korzystania z AI wśród ogółu społeczeństwa). Wizja będzie dotyczyła propagowania dobrych praktyk w zakresie dostępności i udostępniania danych oraz takich elementów, jak stworzenie polityki zachęcającej do wymiany danych pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym, współpraca międzynarodowa i benchmarking. Zakładamy także stałe monitorowanie rozwoju nowych przedsięwzięć i inicjatyw dotyczących AI, ocenę i działania na rzecz łagodzenia ewentualnego negatywnego wpływu AI, w tym we współdziałaniu z partnerami społecznymi – mówił.

Dziesięć lat minęło jak jeden dzień

Jakie działania należy podjąć, aby wykorzystać telemedycynę do poprawy dostępności świadczeń i jakości systemu ochrony zdrowia?

W grudniu 2015 r. zaczęły obowiązywać pierwsze przepisy jednoznacznie dopuszczające udzielanie świadczeń zdrowotnych na odległość, co symbolicznie otworzyło nowy rozdział w historii e-zdrowia w Polsce. Jak podkreślił Jan Pachocki, radca prawny i prezes Telemedycznej Grupy Roboczej, od tego czasu w telemedycynie było sporo sukcesów.

– Dziesięć lat temu większość społeczeństwa nie wiedziała w ogóle, czym jest telemedycyna. Zmieniła się jednak świadomość ludzi. Na początku wielu lekarzy było sceptycznych i uważało, że jest to narzędzie, które nie pomoże i będzie jedynie przeszkadzać. Telemedycyna zadomowiła się jednak jako stały element opieki nad pacjentem. Teraz, szczególnie w sezonie chorób zakaźnych, ważne jest uzyskanie recepty czy krótkiego e-zwolnienia w ramach opieki domowej. Narzędzia telemedyczne, takie jak teleporada czy telemonitoring, dają możliwość przemodelowania całego systemu ochrony zdrowia. Myślę, że udało się stworzyć podwaliny systemu e-zdrowia poprzez wdrożenie IKP, e-recepty i e-skierowania. Dodatkowo w obszarach kardiologii i diabetologii pojawiły się procedury monitorowania pacjentów, które zdecydowanie zwiększyły jakość opieki poprzez objęcie finansowaniem przez NFZ – wymieniał.

Jan Pachocki podkreślił, że przed sektorem e-zdrowia stoi obecnie sporo wyzwań. Należą do nich cyberbezpieczeństwo, zbudowanie zaufania do technologii, przeciwdziałanie nadużyciom. Chodzi także o stworzenie bezpiecznego systemu, w którym pacjent może skorzystać z opieki zdalnej z gwarancją, że w razie potrzeby zostanie w skoordynowany sposób skierowany do odpowiedniego rodzaju opieki osobistej. W Polsce brakuje umiejscowienia telemedycyny w systemie z uwzględnieniem korzyści wynikających z jej zastosowania. Teleporada funkcjonuje w podstawowej opiece zdrowotnej z pewnymi istotnymi ograniczeniami, jednak w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej w ogóle nie ma przepisów, które obejmowałyby teleporadę, w tym również standardu.

Jan Pachocki

– Odpowiedzią na wyzwania strategiczne jest próba umiejscowienia w systemie telemedycyny z perspektywy możliwych korzyści i pozostawienie lekarzowi swobody podejmowania decyzji na podstawie aktualnej wiedzy medycznej i preferencji pacjenta. Przykładowo – teleporada mogłaby być preferowaną pierwszą formą kontaktu w chorobach zakaźnych, jeżeli stan pacjenta nie wymaga wizyty osobistej. Oczywiście po teleporadzie w razie potrzeby powinien nastąpić follow-up i jeśli pacjent wymaga wizyty osobistej, należy go na nią bezpośrednio przekierować. W wielu placówkach to działa, ale brakuje rozwiązania systemowego. Tymczasem mogłoby ono przynieść duże korzyści zdrowotne i poprawić zadowolenie pacjentów. Jeżeli teraz, w sezonie infekcyjnym, pacjenci przychodzą do POZ chorzy, aby z samego rana pobrać numerek, a następnie kilka godzin czekają na wizytę, negatywnie odbija się to na ich kondycji fizycznej i psychicznej. Gdyby mogli nie przychodzić, jeżeli nie jest to potrzebne, odbyłoby się to z korzyścią dla nich i dla systemu. Innym przykładem są konsultacje ze specjalistą w POZ w ramach opieki koordynowanej – wciąż brakuje jednoznacznych interpretacji, czy mogą się one odbywać w formie telemedycznej. Kolejny przykład to telemonitoring, czyli monitorowanie pacjentów wyrobami telemedycznymi. To bardziej zaawansowana telemedycyna, zwiększająca bezpieczeństwo, jednak wiążąca się z większymi kosztami. Technologie, które są w koszyku świadczeń gwarantowanych w diabetologii czy kardiologii, zmieniają życie pacjentów na lepsze, ratują je i zwiększają komfort, dlatego trzeba w nie pilnie mocniej inwestować – przekonywał Jan Pachocki.

Więcej materiałów z konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia 2026 po kliknięciu w poniższy baner.

 
Źródło:
Menedżer Zdrowia
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Tylko w „Menedżerze Zdrowia” Aktualności
Tagi: Priorytety 2026 Priorytety w Ochronie Zdrowia Priorytety w Ochronie Zdrowia 2026 Michał Dzięgielewski Piotr Grzebalski Krzysztof Kurzydłowski Tomasz Maciejewski Maciej Miłkowski Jan Pachocki Joanna Szyman Włodzimierz Kubiak cyfryzacja dygitalizacja finansowanie