Wyślij
Udostępnij:
 
 
Cyfrowy szpital przyszłości, czyli telemedycyna się opłaca
Źródło: BL
Redaktor: Bartłomiej Leśniewski |Data: 10.06.2018
 
 
Aż 30 proc. wizyt lekarskich można załatwić przez komputer - to jeden z wniosków z konferencji krakowskiej Cyfrowy Szpital Przyszłości. Podczas konferencji obchodzono także 25-lecie Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali.
Uczestnicy konferencji zastanawiali się nad przyszłością polskiej telemedycyny. – Z naszych doświadczeń wynika, że 30 proc. spraw na linii pacjent – lekarz można załatwić za pomocą telemedycyny. Nie wymagają one fizycznej obecności pacjenta w gabinecie lekarza – mówił Adam Rozwadowski, prezes Enel-Med.

Dziś jest tak, że gdy lekarz rodzinny potrzebuje konsultacji – wystawia skierowanie, pacjent zapisuje się w kolejkę, czeka, w wypadku gdy pochodzi z małego miasta, musi dojechać do większego ośrodka. - Tymczasem w wielu wypadkach wizyta pacjenta nie jest konieczna. Można zadać pytanie mailem, zdalnie poprosić kardiologa np. o interpretację EKG, zasięgnąć rady w innych sprawach. Same zalety – nie trzeba fatygować pacjenta, nie tracimy czasu – zauważał w rozmowie z naszym serwisem, jeszcze przed konferencją, prof. Piotr Hoffman, były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Uczestnicy konferencji zauważali jednak, że praktyczne wdrożenie w życie udogodnień, które pacjentom i lekarzom niesie telemedycyna niesie z sobą wiele trudności.

- Jakie? Pośród wielu innych wymieniana jest obawa, że nakłady inwestycyjne są wysokie – mówił Piotr Gerber z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych. – Ja oczywiście rozumiem, że w Polsce na zdrowie tych pieniędzy mamy mniej niż np. za Odrą, ale w końcu jakieś pieniądze mamy. I z rachunku ekonomicznego jednoznacznie wynika, że warto zainwestować właśnie w telemedycynę – dodawał.

Słabością polskiej medycyny jest i to, że mimo tego,że zmusza się lekarzy do drobiazgowej sprawozdawczości – nikt potem ich danych nie analizuje, albo analizuje słabo. – Tu staramy się nadrobić długoletnie braki – mówił Zbigniew Król, wiceminister zdrowia. – Dane zbierane przez NFZ staramy się wykorzystywać w dużych resortowych projektach, takich jak IOWISZ czy mapy potrzeb zdrowotnych – dodawał.

- Jeżeli chcemy oszczędzać, nie mamy innego wyjścia jak telemedycyna – konkludował Mieczysław Pasowicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali. - Cyfryzacja stwarza możliwość gromadzenia dużych baz danych o zasięgu międzynarodowym dotyczącym leczenia i wyników określonych chorób oraz metod leczenia. A w poszukiwaniu optymalnego sposobu leczenia danej choroby i danego pacjenta tworzone są rejestry oraz jest i coraz częściej będzie wykorzystywana sztuczna inteligencja – dodawał.

Podczas konferencji swój jubileusz obchodziło Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali. Od 25 lat stara się one odpowiedzieć na potrzebę wymiany doświadczeń i informacji, zapewnienie nowoczesnego funkcjonowania i zarządzania samodzielnymi jednostkami opieki zdrowotnej w Polsce, z dostosowaniem ich do standardów krajów Wspólnoty Europejskiej. Stowarzyszenie było organizatorem 50 konferencji krajowych i międzynarodowych.

PSDSz jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali – European Association of Hospital Managers (EAHM) – zrzeszającego 25 krajów.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe