Dramat pacjentów z kiłą. Dlaczego resort wstrzymał dostawy leku?

Udostępnij:
- Ściągnęliśmy penicylinę dla pacjentów chorych na kiłę ze wszystkich aptek w Małopolsce. Mamy pięć ampułek, a miesięcznie trafia do nas nawet 50 pacjentów z takim rozpoznaniem. Nie wiemy już, co robić - alarmuje prof. Anna Wojas-Pelc.
Wojas – Pelc jest ordynatorem dermatologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

- W aptekach brakuje penicyliny benzatynowej, której w Polsce nikt nie produkuje. Lek był sprowadzany z Hiszpanii i Chorwacji. Nieoczekiwanie od początku tego roku Ministerstwo Zdrowia wstrzymało te dostawy – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Jak twierdzi profesor, miesięcznie do jej kliniki trafia od 40 do 50 nowych pacjentów, u których rozpoznano kiłę. Najskuteczniejsze leczenie to zastrzyk z penicyliny benzatynowej. Z reguły wystarcza jeden, żeby wyleczyć chorego.

- W przypadku kiły powikłanej lub późno rozpoznanej potrzeba trzech. Jak informują dermatolodzy, leczenie innymi lekami jest niezgodne ze standardami – pisze gazeta

I dodaje, że taka sytuacja jest w całym kraju. Apele do Ministerstwa Zdrowia o przywrócenie leku na rynek słała prof. Joanna Maj, krajowy konsultant w dziedzinie dermatologii. Na razie bezskutecznie.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.