Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Milena Motyl

Lekarze powinni leczyć, a nie wyręczać administrację

Archiwum

–  Znowu idziemy w kierunku punitywnym – na dyrektorów szpitali i pracowników medycznych zrzucane są obowiązki sprawozdawcze, które administracja państwowa powinna pozyskiwać automatycznie poprzez systemy informatyczne. Przecież państwo doskonale wie o tych wynagrodzeniach, bo na bieżąco wpływają od nich podatki. Tymczasem obciąża się ludzi, którzy mają leczyć pacjentów. Takie zadania powinna przejąć administracja – mówi „Menedżerowi Zdrowia” prof. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, skarbnik i członek Komitetu Wykonawczego Światowej Federacji Szpitali oraz przewodniczący Rady Programowej „Menedżera Zdrowia”.

  • Prof. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, komentuje w „Menedżerze Zdrowia” sytuację wokół ministerialnych propozycji zreformowania systemu ochrony zdrowia
  • Prezes PFSz popiera decyzję Ministerstwa Zdrowia o ograniczeniu i usystematyzowaniu pensji w ochronie zdrowia
  • Zwraca uwagę, które regulacje stanowią zbyt duże obciążenie dla szpitali i personelu medyczego 
  • Zdaniem prof. Fedorowskiego kluczem do reformy systemu jest konsolidacja placówek medycznych, która zeszła na dalszy plan przez ostatnie afery
  • Prezes Fedorowski mówi, że odpowiedzią na funkcjonowanie kilku modeli właścicielskich szpitali w Polsce jest system premiujący ich współpracę i prowadzenie skoordynowanej opieki, dającą wartość zdrowotną dla pacjenta

Żaden sektor tego nie wytrzyma

Prezes Polskiej Federacji Szpitali zaznacza, że resort zdrowia słusznie podjął decyzję o usystematyzowaniu wynagrodzeń, czyli ograniczeniu całości środków, które mogą być przeznaczane na wynagrodzenia, dodając, że żaden sektor nie wytrzyma poziomu pensji przekraczających budżety.

Prof. Jarosław J. Fedorowski zwraca jednak uwagę, że państwo po raz kolejny obciąża dyrektorów i medyków nadmierną sprawozdawczością, zamiast automatycznie lub półautomatycznie pozyskiwać dane podatkowe, informacje o zarobkach i miejscach pracy. Raportowanie należy przecież do poszczególnych elementów organizacji w systemie cyfryzacji.

– Dyrektorzy szpitali także biorą udział w leczeniu pacjentów, oni to leczenie organizują. Rolą agend państwowych jest przekazywanie danych, które administracja pozyskuje z systemów, chociażby systemu e-faktur. Ich rolą jest także wspieranie tych informacji z poszanowaniem RODO i innych przepisów – mówi prof. Fedorowski.

Zdaniem prezesa Fedorowskiego receptą na kompleksową reformę systemu ochrony zdrowia jest konsolidacja podmiotów leczniczych.

– Konsolidacja zeszła niestety na dalszy plan z uwagi na afery, które w ostatnim czasie wypłynęły. Kierunek na konsolidację został podjęty już wcześniej przez Ministerstwo Zdrowia. Jest on kontynuowany, ale zachęcałbym do bardziej intensywnych działań – zaznacza ekspert.

Konsolidacja, koordynacja, kontynuacja 

Profesor tłumaczy, że obecnie za słowem konsolidacja idą zachęty do zawierania porozumień przez różne podmioty lecznicze, których profil w dużej mierze jest podobny. Są to przede wszystkim ośrodki położone z dala od większych miast. W ocenie Fedorowskiego należy stworzyć mechanizmy, które będą w znacznym stopniu promowały współpracę różnych podmiotów na różnym poziomie opieki – od POZ, AOS, po szpitale, ZOL-e.

– Połączenie tych silosów spowoduje wielopoziomową organizację koordynowanej ochrony zdrowia. Narodowy Fundusz Zdrowia te organizacje traktowałby jako preferowanych świadczeniodawców i zmieniał mechanizm wynagradzania, biorąc pod uwagę wartość, jaką dostarczają pacjentom – stwierdza prof. Fedorowski. – Nie da się dostarczyć wartości tylko w jednym silosie bez zachowania ciągłości opieki nad pacjentem. Musi być więc organizacja, która ma w swoich zasobach zarówno opiekę podstawową, jak opiekę wysokospecjalistyczną, łącznie z hospitalizacją i to jest ten kierunek, który należy bardzo mocno rozwijać – dodaje.

– Ministerstwo Zdrowia oraz część partii politycznych proponują konsolidację szpitali pod jednym podmiotem właścicielskim jako lek na problemy systemu. Obecnie w Polsce funkcjonuje około ośmiu różnych modeli właścicielskich. Rozwiązaniem jest model oparty na premiowaniu współpracy placówek o różnej strukturze własnościowej, czyli nagradzaniu szpitali za łączenie zasobów, koordynację i zapewnienie ciągłości opieki nad pacjentem. To motywowałoby podmioty do dbania o jego zdrowie. Co istotne, model ten nie wymaga kosztownych i skomplikowanych przekształceń majątkowych. Dzięki temu można go wdrożyć znacznie szybciej i skuteczniej – wyjaśnia prof. Fedorowski.

Projekt na najlepszą reformę?

Profesor zwraca również uwagę, że od czasu pandemii COVID-19 pojawiło się wielu ekspertów od ochrony zdrowia. Na początku skupiali się na kwestiach związanych z zakażeniami, część z nich płynnie przechodziła do opinii na temat reformowania szpitalnictwa.

– Obecnie wypowiada się wielu ekspertów z sektora medycznego, wielu też z innych dziedzin, czy też znawców spoza systemu. Uważam, że sensownym pomysłem byłoby zorganizowanie ogólnopolskiego konkursu na najlepszy projekt reformy ochrony zdrowia. Konkurs, w którym finaliści byliby nagradzani, mógłby być podobny do konkursów na przykład na wielkie budowle architektoniczne, bo chcemy przecież zbudować nową architekturę systemu ochrony zdrowia. Oczywiście należy określić pewne warunki wstępne, ale być może byłaby szansa na porozumienie ponadpartyjne, czyli uzyskalibyśmy zapewnienie ze strony partii parlamentarnych, że jeżeli dany projekt wygra, będzie ponadpartyjna zgoda na jego realizację w okresie dziesięcioletnim – wskazuje Jarosław J. Fedorowski.

Prezes PFSz zaznacza zarazem, że jest zwolennikiem koordynowanej i kontynuowanej opieki, a pojęcie takie jak odwrócona piramida świadczeń nie jest mu bliskie.

– Model continuum of care opiera się na ciągłości wsparcia dostosowanego do wieku, sytuacji oraz aktualnego stanu zdrowia pacjenta – na przykład po urazach czy wypadkach. Zamiast odizolowanych struktur (silosów) POZ, AOS i szpitali, wprowadzany jest płynny przepływ pacjenta między poziomami leczenia. W zależności od potrzeb zdrowotnych chory przechodzi do opieki lżejszej lub wraca na wyższy poziom specjalistyczny. Za tę integrację odpowiadają organizacje KOZ – koordynowanej opieki zdrowotnej, których głównym celem jest utrzymanie pacjenta w jak najlepszym zdrowiu – tłumaczy prezes Fedorowski.

Model finansowania POZ do zmiany 

Prof. Fedorowski zwraca jednocześnie uwagę na obecną sytuację w podstawowej opiece zdrowotnej, a konkretnie na kapitacyjny model finansowania.

– Mimo że w POZ funkcjonuje opieka koordynowana – chociaż jest jej niewiele – to w dalszym ciągu rządzi model kapitacyjny. Nie powinien być utrzymywany, gdyż nie daje motywacji. Oczywiście większość lekarzy troszczy się o pacjentów, ale mówię tu o mechanizmie finansowym, który jednak sprzyja odsyłaniu pacjenta do specjalistów, pomimo że w POZ też przecież tacy pracują – z medycyny rodzinnej, interny, czy pediatrii. Ministerstwo Zdrowia słusznie proponuje wprowadzenie centralnej rejestracji i zarządzanie kolejkami, chociaż wolałbym nie używać słowa „kolejka”, tylko zwrotu„ czas oczekiwania na świadczenia”. W mojej ocenie POZ powinna odgrywać znacznie większą rolę w systemie koordynowania ochrony zdrowia. Praktyki na pierwszym poziomie stopnia natężenia w połączeniu z centrum koordynacji powinny kierować dalej pacjenta i umawiać na wizytę u specjalisty, jeśli jest to niezbędne, czyli jeżeli wszelkie możliwości POZ zostały wyczerpane. POZ nie powinien kierować się mechanizmem finansowania. Jeżeli nie zmienimy tych dwóch przeciwstawnych mechanizmów, czyli fee-for-service (FFS) w AOS i osobno kapitacji w POZ, nadal będziemy leczyć w systemie pełnym silosów, które ze sobą nie współpracują – tłumaczy ekspert.

Profesor podkreśla, że w POZ od wielu lat obowiązują zróżnicowane stawki kapitacyjne, wyższe w przypadku pacjentów starszych oraz przewlekle chorych. Jest to w pewnym sensie duży postęp, uwzględniający większy nakład pracy personelu medycznego. Niemniej jednak głównym zadaniem podstawowej opieki zdrowotnej, jak wynika z doświadczeń państw na świecie, pozostaje utrzymanie pacjentów w jak najlepszym zdrowiu w ramach profilaktyki pozaszpitalnej W raportach jakościowych OECD (Health at a Glance) jednym z kluczowych wskaźników jest liczba hospitalizacji możliwych do uniknięcia. Jest to ocenia efektywności działań opieki poza opieką wysokospecjalistyczną. 

– Warto zauważyć, że o ile w obszarze samego leczenia szpitalnego Polska osiąga w rankingach OECD dobre wyniki, o tyle kluczem do sukcesu całego systemu jest skuteczność opieki na poziomie podstawowym – wskazuje prof. Fedorowski.

– Blisko 80 proc. nakładów na ochronę zdrowia przeznacza się na opiekę około 20 proc. pacjentów z chorobami przewlekłymi. Są to osoby, które mają choroby współistniejące i wysyłanie ich do kilku specjalistów często powoduje fragmentaryzację opieki i niekorzystny efekt zdrowotny. Brakuje przede wszystkim wzmocnienia koordynacji opieki i to jest obszar systemu, który musimy mocno zreformować – podsumowuje Jarosław J. Fedorowski.

Przeczytaj także: „Rozwiązanie nieidealne, ale niezbędne” i „Tajemnica katalogu AE”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Tylko w „Menedżerze Zdrowia” Aktualności
Tagi: Jarosław J. Fedorowski Polska Federacja Szpitali system ochrony zdrowia Ministerstwo Zdrowia Narodowy Fundusz Zdrowia lekarze wynagrodzenia limit czasu pracy budżet szpitali   POZ AOS szpitale opieka pacjent