Nie będzie pieniędzy na zatrudnienie pielęgniarek?
– Obawiam się, że jeżeli nie przywrócimy stabilności finansowej systemu ochrony zdrowia, to przy tak rozpędzonej liczbie absolwentów szkół na kierunkach pielęgniarskich może się okazać, że nie będzie za co te osoby zatrudnić i wówczas zjawisko migracji zarobkowej może wrócić – przestrzega Wojciech Wiśniewski, ekspert do spraw ochrony zdrowia Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
- Na zlecenie „Menedżera Zdrowia” został opracowany raport „Pielęgniarki w Polsce i Europie. Analiza porównawcza”. Czytamy w nim między innymi, że do 2039 roku luka kadrowa wzrośnie z obecnych około 156 tysięcy do nawet 262 tysięcy pielęgniarek
- „Menedżer Zdrowia” zapytał Wojciecha Wiśniewskiego, eksperta do spraw ochrony zdrowia Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, jak można rozwiązać ten problem
- Wiśniewski wskazuje, że pielęgniarki zwracają uwagę na niską jakość stanowisk pracy w tym zawodzie. – Presja, agresja ze strony niektórych pacjentów, mamy też wiele osób skarżących się na mobbing – wskazuje Wojciech Wiśniewski.
– Jeżeli chodzi o niedobory pielęgniarek, to mamy pewną lukę pokoleniową, która powoduje, że w wielu miejscach liczba pielęgniarek jest niewystarczająca – mówi w „Menedżerze Zdrowia” Wojciech Wiśniewski.
– Faktycznie więc mamy niedobór pielęgniarek – w niektórych regionach większy, w innych – mniejszy – dodaje.
W jego ocenie cały czas jeszcze nie mamy efektu uzupełnienia tej luki, wynikającego ze znaczącego zwiększenia liczby absolwentów kończących studia pielęgniarskie.
Zawód pielęgniarki najbardziej atrakcyjny
– Nie ulega jednak wątpliwości, że między innymi z powodu relatywnie wysokich wynagrodzeń zawód pielęgniarki stał się na tyle atrakcyjny, że wiele osób – pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego, co jest racjonalne, aby wypracować wyższe świadczenie emerytalne – pozostaje w systemie – analizuje ekspert Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
W jego ocenie najprawdopodobniej osiągnięto cel, który był związany z ustawą o sposobie ustalenia najniższego wynagrodzenia zasadniczego. Zdaniem Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zawód pielęgniarki jest najbardziej atrakcyjny wśród absolwentów szkół wyższych.
Zdaniem eksperta to wszystko doprowadziło do wyraźnego zahamowania zjawiska migracji zarobkowej.
– Z racji tego, że rynek pracy w ochronie zdrowia ma charakter międzynarodowy, a także tego, że udało się stworzyć tak atrakcyjne warunki, to osoby, które decydowały się na emigrację zarobkową, już nie muszą tego robić – zauważa.
Nie będzie za co zatrudniać pielęgniarek
– Obawiam się jednak, że jeżeli nie przywrócimy stabilności finansowej systemu ochrony zdrowia, to przy tak rozpędzonej liczbie absolwentów szkół na kierunkach pielęgniarskich może się okazać, że nie będzie za co te osoby zatrudnić i wówczas zjawisko migracji zarobkowej może wrócić – przestrzega Wojciech Wiśniewski.
– Wydaje się też, że wobec osiągnięcia wszystkich celów, które były związane z ustawą podwyżkową, nie ma powodu, aby utrzymywać dynamikę migracji w przyszłości – dodaje.
– Co do innych zmian systemowych, to środowisko zna swoje postulaty najlepiej. Pielęgniarki zwracają uwagę na niską jakość stanowisk pracy w tym zawodzie. Presja, agresja ze strony niektórych pacjentów, mamy też wiele osób skarżących się na mobbing – wskazuje Wojciech Wiśniewski.
W jego ocenie kwestie uporządkowania jakości pracy w tym zawodzie mogą powodować, że czynniki płacowe nie będą aż tak istotne.
Przeczytaj także: „Zapaść w ochronie zdrowia. Winne pielęgniarki”.
Więcej tekstów o raporcie „Pielęgniarki w Polsce i Europie. Analiza porównawcza” po kliknięciu w poniższy baner.



