Health Systems Philips Polska.
Health Systems Philips Polska.

Technologia, czas i partnerstwo w modernizacji ochrony zdrowia

Udostępnij:

Rozmowa z Michałem Szczechulą, dyrektorem generalnym Health Systems Philips Polska.

Nowe konkursy w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz perspektywa unijna na lata 2025–2029 stwarzają polskim szpitalom ogromne możliwości modernizacji i wdrażania innowacyjnych technologii. To miliardy złotych, które mogą realnie zmienić oblicze polskiej ochrony zdrowia – ale jednocześnie wymagają doskonałej koordynacji i sprawnego nadzoru operacyjnego. Philips wspiera placówki w realizacji takich projektów, zapewniając ciągłość działań nawet przy bardzo krótkich terminach – między innymi dzięki międzynarodowej strukturze i elastycznemu planowaniu pracy zespołów.

Jakie doświadczenia ma Philips w realizacji projektów współfinansowanych z dodatkowych funduszy, w tym europejskich?

Philips w Polsce od wielu lat uczestniczy w projektach finansowanych zarówno ze pieniędzy unijnych, jak i krajowych. Dobrym przykładem jest Narodowy Program Chorób Układu Krążenia (NPChUK), dzięki któremu w 2024 r. dostarczyliśmy kilkanaście angiografów i ponad 30 aparatów USG, systematycznie doposażając placówki w nowoczesny sprzęt kardiologiczny. W Łodzi funkcjonuje jedno z kilku global-nych Centrum Obsługi Klienta Philips wspierające ponad 50 krajów w działaniach operacyjnych związanych m.in. z logistyką i serwisem sprzętu medycznego. Dzięki temu jesteśmy gotowi do realizacji kompleksowych projektów zarówno w Polsce, jak i na rynkach międzynarodowych.

Z jakimi wyzwaniami mierzy się firma technologiczna przy realizacji dużych, wieloośrodkowych projektów?

Zwykle największym wyzwaniem jest skala i czas. W krótkim okresie potrafi pojawić się kilkadziesiąt równoległych zapytań ofertowych od szpitali. Dlatego Philips stara się działać jak najbardziej precyzyjnie – dopytujemy, prosimy o uzupełnienia i szczegóły, bo zależy nam na tym, aby proces później przebiegał sprawnie i bez opóźnień. Szczególnym wyzwaniem są krótkie terminy realizacji projektów, co wiąże się z presją na szybkie dostawy sprzętu medycznego. Niektóre szpitale na realizację projektu miały zaledwie dwa miesiące – kilka tygodni na procedurę przetargową i finalizację kontraktu oraz dwa tygodnie na dostawę oraz montaż sprzętu.

Jak firmy radzą sobie z tak restrykcyjnym reżimem czasowym? Ile trwa produkcja sprzętu medycznego?

Przygotowując się do realizacji tak dużych projektów, wspólnie z zespołem globalnym opracowujemy strategię i analizujemy możliwości produkcyjne oraz logistyczne, aby móc sprostać warunkom konkursów oraz dostosować ofertę do potrzeb szpitali. Urządzenia mają różne terminy produkcji i dostaw, zmieniające się w zależności od globalnego zapotrzebowania. Warto rozróżnić projekty prostsze – jak zakup ultrasonografu
czy mobilnego aparatu RTG, których instalacja jest stosunkowo szybka i nie wymaga dodatkowych prac adaptacyjnych, od bardziej złożonych, jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy systemy do angiografii. Cykl produkcji większych aparatów trwa nawet osiem tygodni, a dodatkowo trzeba uwzględnić czas dostawy oraz przygotowanie pomieszczeń.

Jak radzicie sobie z taką presją czasu i wieloma równoległymi postępowaniami przetargowymi?

Radzimy sobie dzięki międzynarodowej strukturze i centralnemu zarządzaniu produkcją oraz logistyką, co pozwala nam elastycznie reagować na zmiany i optymalizować wykorzystanie zasobów. Jeśli w jednym kraju pojawia się złożony projekt (duży konkurs), globalne zdolności produkcyjne muszą zostać odpowiednio dostosowane. Dobrym przykładem takiej efektywności jest projekt w Rumunii, gdzie w ramach jednego postępowania dostarczyliśmy 600 ultrasonografów do przychodni POZ w całym kraju – pokazując, że potrafimy sprawnie realizować nawet największe zamówienia. Zdarzają się również sytuacje, że sprzęt trafia do magazynów z powodu zmiany decyzji klienta. Wtedy traktujemy go jako zasób, który jest bezpiecznie przechowany oraz w razie potrzeby modyfikowany i konfigurowany, co pozwala na wykorzystanie w kolejnych projektach.

Wspomniał pan również o potrzebie odpowiedniego przygotowania pomieszczeń.

To bardzo istotny element. Przy dużych projektach szpitale prowadzą równolegle kilka postępowań przetargowych, a przygotowanie nowych pracowni – szczególnie rezonansu magnetycznego – wymaga czasu i specjalistycznych komponentów, takich jak klatka Faradaya czy systemy chłodzenia wodą lodową. Ograniczona dostępność firm budowlanych powoduje wzrost cen usług i ryzyko opóźnień. Tymczasem sprzęt medyczny jest niezwykle czuły i pomieszczenie musi być w pełni gotowe przed instalacją. Philips zapewnia elastyczność: dysponujemy magazynami do bezpiecznego przechowywania urządzeń oraz aktualizujemy harmonogram dostaw i instalacji, aby proces przebiegał sprawnie i bez ryzyka dla jakości projektu.

Co dzieje się po dostawie sprzętu?

Montaż urządzeń to etap, w którym – w zależności od rodzaju sprzętu – jesteśmy w stanie w krótkim czasie przeprowadzić kilka, a nawet kilkanaście instalacji. W sytuacji napływu funduszy europejskich skala rośnie jeszcze bardziej i mówimy o dziesiątkach instalacji realizowanych w bardzo ograniczonym oknie czasowym. Ponownie powołam się na projekt z Rumunii, gdzie dostarczyliśmy 600 aparatów USG do przychodni POZ i zamontowaliśmy je w ciągu dwóch miesięcy, pracując siedem dni w tygodniu. Aby sprostać krótkim terminom, korzystaliśmy z różnych zasobów angażując zarówno lokalny zespół Philips, jak i wspierając się partnerami. Dzięki temu mogliśmy pracować nieprzerwanie, z poszanowaniem różnic kulturowych i religijnych.

Jak wygląda kwestia serwisu i szkoleń?

Po dostawie sprzętu równie ważne jak sama instalacja jest zapewnienie serwisu i odpowiedniego przygotowania użytkowników. Dlatego rezerwujemy dodatkowe zasoby na szkolenia posprzedażowe i warsztaty, aby personel medyczny mógł w pełni wykorzystać możliwości danej technologii. Edukację oraz serwis traktujemy jako element długofalowej współpracy niezbędnej do budowania zaufania oraz partnerstwa. Wysoka niezawodność zamontowanych urządzeń medycznych jest możliwa dzięki naszemu zaangażowanemu zespołowi inżynierów serwisowych, regularnym przeglądom i stałemu wsparciu technicznemu wykorzystującemu nowoczesne technologie analiz AI, które zapewniają ciągłość pracy urządzenia, a przede wszystkim bezpieczeństwo pacjentów i personelu medycznego.

Czy dostęp do funduszy europejskich wpływa na ceny lub zmienia podejście szpitali do wyboru technologii?

W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że Philips prowadzi globalną politykę cenową, dlatego nasze ceny są niezależne od chwilowych programów finansowania. Szpitale mają określony budżet, a my staramy się tak skonfigurować ofertę, aby dostarczyć jak największą wartość. Dzięki wsparciu zewnętrznemu placówki mogą pozwolić sobie na bardziej zaawansowane rozwiązania. Przy braku dofinansowania ograniczają się do minimalnej, często najtańszej opcji, rezygnując z wielu bardzo użytecznych funkcji. Na przykład w projektach ze wsparciem zewnętrznym w Polsce i innych krajach europejskich coraz częściej wybierany jest tomograf spektralny, który umożliwia wykonanie pełnego skanu klatki piersiowej, brzucha i miednicy w zaledwie dwie sekundy, a rekonstrukcje spektralne trwają nie więcej niż minutę. Dzięki temu ograniczamy konieczność wykonywania dodatkowych badań o 26 proc. i skracamy czas do postawienia rozpoznania o 34 proc. To realna korzyść dla pacjentów i oszczędność dla systemu.

Często placówki szpitalne narzekają na brak intereoperacyjności. Jak uniknąć problemu integracji nowych i starszych urządzeń?

Kluczem jest otwartość systemów i możliwość pracy w środowisku multi vendor oraz multi modality. Multi vendor oznacza, że rozwiązania nie są ograniczone do jednego producenta, lecz potrafią współpracować z produktami różnych firm. Z kolei multi modality to zdolność do odczytywania i analizowania danych pochodzących z wielu źródeł diagnostycznych – takich jak TK, MR czy USG – co pozwala na bardziej kompleksowe podejście do pacjenta. Na przykład w kardiologii wciąż spotykamy stacje obsługujące systemy angiograficzne tylko jednej firmy. Przeciwieństwem jest IntelliSpace Cardiovascular, dzięki któremu możliwa jest integracja danych z różnych urządzeń diagnostycznych, co pozwala na odtworzenie ścieżki pacjenta i usprawnienie pracy na wszystkich etapach opieki kardiologicznej.

Co wyróżnia firmę Philips na tle konkurencji?

Przede wszystkim nasza misja – dostarczenia lepszej opieki większej liczbie osób. Tworzymy innowacje, które poprawiają jakość życia i wspierają rozwój opieki zdrowotnej. Nie ograniczamy się do dostarczania sprzętu, ale dbamy o budowanie wartości i pozytywnych doświadczeń na każdym etapie współpracy z partnerami. Oferujemy doradztwo, serwis oraz wsparcie edukacyjne, aby placówki medyczne mogły w pełni wykorzystać potencjał technologii i mieć pewność, że są zawsze na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami. Realizujemy kompleksowe projekty medyczne obejmujące doradztwo, serwis i szkolenia także niezależnie od zakupu sprzętu, jak choćby poprzez Akademię Philips. Dobrym przykładem jest projekt ukraińskiego resortu zdrowia mający na celu poprawę opieki zdrowotnej w zakresie leczenia udarów. Philips dostarczył i zainstalował 25 systemów angiograficznych w różnych regionach Ukrainy, równocześnie wspierając lekarzy z Ukrainy w podnoszeniu kompetencji w obsłudze sprzętu oraz wykonywaniu procedur wykorzystywanych w leczeniu udarów. Szkolenia prowadzone są przez jedyny w Polsce ośrodek referencyjny Philips w zakresie leczenia udarów – Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Świętej Jadwigi Królowej w Rzeszowie. Takie przedsięwzięcia dowodzą, że potrafimy przekładać nowoczesność na trwałe rozwiązania, które realnie wspierają rozwój systemu ochrony zdrowia.

Tekst pochodzi z „Menedżera Zdrowia” 4/2025.

Przeczytaj także: „Bez sztucznej inteligencji nie damy rady”.

 
 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.