Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: PAP

Wypadek autokaru na Węgrzech – 21 poszkodowanych wróciło do Polski

123 RF

W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 poszkodowanych. Spośród 12 ofiar udało się zidentyfikować siedem. Śledztwo wszczęła polska prokuratura, która przeprowadzi ponowne oględziny autokaru. Węgierscy śledczy oceniają, że kierowca zasnął podczas jazdy.

Od poniedziałku rano członkowie polskiej delegacji odwiedzili cztery węgierskie placówki medyczne, w których przebywają ranni Polacy. W skład zespołu wchodzi trzech ratowników oraz trzech lekarzy: neurolog, ortopeda i anestezjolog. Decyzję o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych podjął w niedzielę premier Donald Tusk.

Zadaniem medyków było przeprowadzenie – we współpracy z lekarzami węgierskimi – oceny stanu medycznego pacjentów pod kątem możliwości ich bezpiecznego transportu do kraju.

Transport poszkodowanych do kraju

W porannym wystapieniu wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk podawała, że 22 poszkodowanych pacjentów zostanie zabranych w poniedziałek wieczorem specjalnym samolotem. 

– Samolot będzie miał międzylądowanie w Rzeszowie i tam, ponieważ grupa poszkodowanych jest z województwa podkarpackiego, pacjenci ci zostaną przejęci przez służby medyczne – informowała. Jak dodała, 18 pacjentów pozostanie w węgierskim szpitalu, a pięciu zostało już wypisanych.

Później w poniedziałek wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski przekazał dziennikarzom w Nyiregyhazie, że w planach jest powrót 21 pacjentów. Wylot z Debreczyna był zaplanowany na około godz. 19.

Zastępca szefa Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej przy Ministerstwie Zdrowia Michał Hampel poinformował, że stan ośmiu pacjentów znajdujących się w szpitalu w Miszkolcu nie pozwala na przewiezienie ich do kraju. Trzech pacjentów musi pozostać w szpitalu w Egerze, jednak w kolejnych dniach będą zwalniani ze szpitala. Trzech pacjentów ze szpitala w Debreczynie – jak mówił – jest w stanie stabilnym, niezagrażającym ich życiu, a ich ewakuacja ma być organizowana w kolejnych dniach.–

Pozostałe dwie osoby, które zostają w tym momencie w szpitalu w Nyiregyhazie – ich stan nie jest na tyle poważny, aby zagrażał ich życiu – też prawdopodobnie będzie szansa na to, aby w kolejnych dniach byli ewakuowani i przeniesieni do szpitali w Polsce – powiedział Hampel.

Wojewoda o poszkodowanych

Po wylądowaniu samolotu w Jesiońce wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała, że z grupy osób, które wróciły do kraju, pięć zostało przewiezionych do dwóch szpitali w celu dalszej hospitalizacji. Dodała, że ich życiu nic nie zagraża.

– Pozostałe 16 osób nie wymaga na tym etapie hospitalizacji i dlatego te osoby zostały zabrane przez rodziny – podała.

Poinformowała, że szpital MSWiA jest przygotowany w razie, gdyby osoby, które w poniedziałek wróciły do domu poczuły się źle i wymagały hospitalizacji.

– Szpital jest przygotowany, uprzedzony, że takie przypadki mogą mieć miejsce i żeby w sposób priorytetowy te osoby były przyjęte i leczone – powiedziała.

Ruszyło postępowanie przeciwko sprawcy

Na Węgrzech nadal trwa proces identyfikacji ofiar śmiertelnych. Dotychczas potwierdzono tożsamość siedmiu osób, a służby oczekują na protokoły dotyczące pozostałych pięciu ciał. Polska prokuratura nie potwierdziła, czy wśród 12 ofiar jest osoba niepełnoletnia.

Komenda policji regionu Borsod-Abauj-Zemplen poinformowała o wszczęciu postępowania przeciwko kierowcy autokaru, który przewoził Polaków z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie. Zarzuca się mu zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z udziałem wielu ofiar. We wtorek węgierska policja chce doprowadzić go przed sąd, który przedłuży mu areszt o 30 dni. Węgierscy śledczy przypuszczają, że zasnął on w trakcie jazdy.

Mężczyzna został przesłuchany, lecz nie złożył jeszcze wyjaśnień.

Śledztwo wszczęła też Prokuratura Okręgowa w Krośnie, zabezpieczono dokumenty organizatora wycieczki i przewoźnika. Jednocześnie wystosowała do strony węgierskiej europejski nakaz dochodzeniowy, w którym zawnioskowała o zabezpieczenie i dostarczenie dokumentacji dotyczącej tej katastrofy. Chodzi m.in o protokoły oględzin, sekcji zwłok, przesłuchań świadków, a także listy pasażerów i dokumentacji medycznej. Polska prokuratura zwróciła się także z prośbą o udział w oględzinach. Węgrzy wyrazili zgodę i jeszcze w poniedziałek przeprowadzone zostaną ponowne oględziny autokaru z udziałem polskiego prokuratora.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek podkreślił w poniedziałkowym wpisie na X, że śledztwo ws. tragedii na Węgrzech jest traktowane priorytetowo i z najwyższą starannością procesową.

W związku z tragedią w poniedziałek w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim uczczono minutą ciszy pamięć ofiar wypadku. Flagi na gmachach urzędu opuszczono do połowy masztu. Samorządy z regionu zostały poproszone o wstrzymanie się z organizacją wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych.

To nie pierwsze polskie ofiary na tej trasie

Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.

W minionych 25 latach na trasie do lub z Medjugorie doszło do czterech wypadków polskich autokarów z pielgrzymami. Zginęło w nich 45 osób. Medjugorie od lat jest jednym z najchętniej wybieranych przez Polaków miejsc pielgrzymkowych; rocznie przybywa ich tam pół miliona.

Przeczytaj także: „Ministerialne wsparcie dla poszkodowanych w wypadku na Węgrzech ”

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: wypadek wypadek autokaru Węgry pielgrzymi poszkodowani Katarzyna Kacperczyk Donald Tusk Wojciech Zajączkowski Waldemar Żurek Borsod-Abauj-Zemplen