Wyślij
Udostępnij:
 
 
Zaplątani w sieć szpitali opowiadają o internie i "wieczorynce"
 
Działy: Aktualności
"Menedżer Zdrowia" spytał dyrektorów o to, jak oceniają pierwsze dwa pierwsze miesiące funkcjonowania sieci szpitali. Przedstawiamy wypowiedzi Dariusza Madery, dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu i Zbyszka Przybylskiego, prezesa Szpitala Powiatowy we Wrześni.
Dariusz Madera, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu:
- Konieczne jest zwrócenie uwagi na oddziały internistyczne. W moim szpitalu interna to jeden z najtrudniejszych do zarządzania oddziałów, do którego trafiają pacjenci odesłani z innych szpitali, czego następstwem jest wykonanie nasze kontraktu pod miarę. W październiku na tym oddziale było 135 procent realizacji wrześniowego kontraktu, pacjenci byli przyjmowani już "na dostawkę". Codziennie spotykam się z sytuacjami, w których pacjenci są do nas odsyłani z innych szpitali. Przysyłani są do nas bardzo trudni pacjenci, a co za tym idzie kosztochłonni. Podkreślę też, że wycena procedur internistycznych nie jest satysfakcjonująca finansowo. Mamy dużą stratę finansową na oddziale wewnętrznym pomimo optymalnie zorganizowanego oddziału, jak widać na podstawie października w związku ze wzrostem liczby pacjentów strata będzie się tylko i wyłącznie pogłębiała. Nie możemy pacjentów odesłać, gdyż pacjenci wymagają opieki szpitalnej, a inne jednostki nie chcą przyjmować mimo wolnych miejsc na oddziałach.

Jak można byłoby rozwiązać problem? Sadzę że po pierwsze tymczasowo można próbować rozwiązywać ten problem na poziomie województwa. W tym przypadku należałoby zacząć koordynować wolne miejsca na oddziałach wewnętrznych tak, aby zapewnić możliwość odsyłania lżejszych pacjentów do mniejszych jednostek. To zadanie idealnie mógłby realizować lekarz koordynator, który działa przy wojewodzie. Natomiast rozwiązanie docelowe to pole do działania dla AOTMiT. Zmiana wycen procedur internistycznych byłaby ratunkiem dla wielu szpitali.

Zbyszko Przybylski, prezes Szpitala Powiatowy we Wrześni, prezes Wielkopolskiego Związku Szpitali Powiatowych i członek zarządu Polskiej Federacji Szpitali:
- Oceniając sieć szpitali z perspektywy niemal dwóch miesięcy trudno powiedzieć, czy wprowadzenie jej opłaca się dla mojego szpitala. Wydaje się, że jest sporo zamieszania z przeszacowaniem procedur i zmienioną sprawozdawczością. Prawdopodobnie szpital dostanie mniej pieniędzy i wykona mniejszą liczbę procedur. Pojawił się też kłopot dla pacjentów. Część chorych wymagających pomocy w stworzonych poradniach przyszpitalnych musieliśmy włączyć do już powstałych kolejek. To nie spowodowało, że dostęp do leczenia będzie łatwiejszy.

Kolejnym problemem są „wieczorynki”. Nie mamy swobodnej możliwości zarządzania personelem, a dodatkowo część pracowników zamiast poświęcać czas na leczenie musi zajmować się papierami i sprawozdawczością.

Przeczytaj także: "Złapani w sieć, czyli dyrektorzy opowiadają o dwóch miesiącach projektu".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2017 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe