Andrzej Domański: Miliony złotych dla lekarza-radnego to nie wyjątek
Radny miejski, będący lekarzem w trakcie specjalizacji, miał zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. – Takich przypadków w Polsce są dziesiątki, setki. Mówimy o wielomilionowych wypłatach z publicznej kasy – podkreślił minister finansów Andrzej Domański.
Ostatnio głośno jest o milionowych zarobkach warszawskiego radnego, a zarazem lekarza w trakcie specjalizacji, który w ubiegłym roku miał zarobić 1,6 mln zł – informowaliśmy o tym między innymi w tekstach „Kontrola szpitali w związku z zarobkami miejskiego radnego”, „Lekarze chcą rozmawiać z premierem o wynagrodzeniach” i „Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia oszustwa przez radnego-lekarza”.
Do sprawy odniósł się w Polsat News minister finansów Andrzej Domański.
– To musi zostać dokładnie i rzetelnie wyjaśnione – zaczął szef resortu, zapewniając, że nie bagatelizuje tematu.
– Podchodzę do tego bardzo poważnie – dodał, twierdząc, że przypadek medyka ze stolicy nie jest wyjątkiem.
– Takich przykładów w Polsce są dziesiątki, setki. Mówimy o wielomilionowych wypłatach z publicznej kasy, z podatków i składek.
Domański zwrócił uwagę, że nakłady na ochronę zdrowia rosną z roku na rok po to, aby poprawić dostęp do leczenia, a nie jedynie windować pensje lekarzy.
– Bywa, że ogromna część budżetów szpitali przeznaczana jest na wynagrodzenia – stwierdził minister. Zauważył przy tym, że jeśli istnieją lecznice, w których na pensje trafia aż 95 proc. środków, to trzeba się zastanowić, czy system jest dobrze zorganizowany. Jego zdaniem to niepokojące, bo przez takie sytuacje brakuje pieniędzy na świadczenia medyczne.
– Dokładamy coraz więcej, a efekty są mniejsze, niż byśmy chcieli – podsumował, przyznając na koniec, że zarobki niektórych medyków w Polsce są wyjątkowo wysokie.
Przeczytaj także: „Kontrola zarobków lekarzy”.

