Wyślij
Udostępnij:
 
 
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Co musi zrobić rząd, żeby OZZL był usatysfakcjonowany? Wyjaśnia Bukiel
Źródło: Gazeta.pl
Autor: Krystian Lurka |Data: 11.04.2019
 
 
- Po pierwsze, pieniądze z "piątki Kaczyńskiego" przeznaczyć na opiekę zdrowotną. Po drugie, przedstawić plan, który pokazywałby w jaki sposób system ma funkcjonować. Takiej strategii nie ma. Miała powstać w czasie debat "Wspólnie dla Zdrowia", ale na razie nic z nich nie wynika - odpowiada Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
- A po trzecie, uregulować zasad wynagradzania - mówi Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL, w rozmowie z "Gazetą.pl".

- Niedawna podwyżka dla specjalistów i rezydentów nie jest w żaden sposób umocowana w prawie. Jest jednorazowa, obowiązuje do 2020 r., a potem nagle przestanie obowiązywać. I prawdopodobnie znowu trzeba będzie być może organizować protesty - wyjaśnia Bukiel i podkreśla: - Nie ma żadnych pokojowych mechanizmów. Konieczne są strajki albo rzucenie pracy, aby cokolwiek uzyskać. To nawet nie jest wina dyrektorów szpitali, ale głównie wielkie niedofinansowania opieki zdrowotnej. Dyrektorzy nie mają z czego dać, i jeśli ktoś się mocno nie upomni, to wolą regulować długi czy mieć na coś innego, niż na pensje.

Czy jest ryzyko, że lekarze będą następni i zaprotestują, upominając się o swoje racje?

- W naszym przypadku raczej nie ma mowy o strajku. Co najwyżej o akcji protestacyjnej polegającej na tym, że ograniczylibyśmy czas pracy. Nie pracowalibyśmy więcej niż jeden etat. To mogłoby spowodować wielkie trudności w funkcjonowaniu publicznej służby zdrowia - odpowiada Krzysztof Bukiel. I podsumowuje: - Na 1 czerwca jest planowana demonstracja, ewentualne wypowiadanie umów odbyłoby się około września. Ale nie wiem, czy to na pewno wyjdzie. Zobaczymy.

Efekty debaty "Wspólnie dla Zdrowia" nie zadowalają także Andrzeja Matyję
- Coraz trudniej uwierzyć mi w powodzenie projektu "Wspólnie dla Zdrowia”. Dlaczego? Bo, w czasie, kiedy debatujemy o rozwiązaniach systemowych, podejmowane są decyzje doraźne i wycinkowe, które nie układają się w całość - powiedział Andrzej Matyja, prezes NRL, podczas panelu inaugurującego kolejną część dyskusji.
Ta odbyła się w trakcie Europejskiego Kongresu Samorządów zorganizowanego w Krakowie (8 i 9 kwietnia), a dotyczyła finansowania ochrony zdrowia.

Matyja nie krył sceptycyzmu wobec samej idei cyklu debat "Wspólnie dla Zdrowia". Przyznał, że wątpi on, by przyniosła one konkretne efekty w postaci jasnej strategii. - Raczej doprowadzi do sformułowania kolejnego katalogu ogólnie słusznych, ale wzajemnie wykluczających się postulatów - powiedział.

Posłużył się konkretnymi przykładem. Chodzi o sposób liczenia wzrostu nakładów na ochronę zdrowia na podstawie danych sprzed dwóch lat, a nie z bieżącego roku

- Dlaczego nie można takiego algorytmu liczenia zastosować w stosunku do ochrony zdrowia, skoro można dla wojska? - spytał Matyja. Apelował też, by nie zadowalać się 6 proc. PKB. Jednocześnie przyznał, że zadaniem rządzących jest przedstawienie spójnych wariantowych koncepcji zmian w organizacji i finansowaniu ochrony zdrowia, które powinny być poddane społecznej dyskusji. - A tymczasem jesteśmy świadkami odwrócenia ról. Strona rządowa wyręcza się innymi interesariuszami organizując roczną debatę, której efekt stoi pod dużym znakiem zapytania - podsumował Matyja.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe