Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Pomysły Konfederacji, jak ograniczyć pokusy ►

Jacek Marczewski/Agencja Wyborcza.pl

Jedną z propozycji programowych Konfederacji jest utworzenie indywidualnych kont pacjentów. Adam Kozierkiewicz przyznał, że to sprzyjałoby większej racjonalizacji wydatków medycznych i redukcji tzw. pokusy nadużycia.

  • Konfederacja przygotowuje zdrowotny program wyborczy – tak było między innymi podczas zorganizowanego przez posła Sławomira Mentzena panelu dotyczącego systemu ochrony zdrowia, który odbył się w ramach Projektu27
  • Mówiono tam o propozycji utworzenia indywidualnych kont pacjentów
  • Czym byłyby te konta?
  • Co to jest redukcja tzw. pokusy nadużycia?
  • To wyjaśnił Adam Kozierkiewicz, ekspert zdrowotny 

Andrzej Sośnierz poinformował, że jedną z propozycji programowych Konfederacji jest utworzenie indywidualnych kont pacjentów.

– Część składki zdrowotnej trafiałaby bezpośrednio na konto obywatela, który mógłby samodzielnie decydować o jej przeznaczeniu – na przykład na dodatkowe świadczenia, dopłaty do leków lub oszczędności na przyszłość. Pieniądze te byłyby oprocentowane, co szczególnie premiowałoby osoby dbające o zdrowie w młodości. Pozostała część składki nadal działałaby na zasadzie solidaryzmu społecznego – wyjaśnił.

Indywidualne konta pacjentów – co to?

Więcej o IKP mówił Adam Kozierkiewicz, ekspert w zakresie ekonomiki zdrowia i organizacji systemów opieki zdrowotnych.

Kozierkiewicz wyjaśnił, że to koncepcja amerykańska – tam to medyczne konta oszczędnościowe (Medical Savings Accounts – MSA) i korzysta z nich 20–40 proc. Amerykanów, którzy mogą finansować interesujące ich świadczenia medyczne. To sprzyja większej racjonalizacji wydatków medycznych i pozwala na kształtowanie się rynkowej struktury finansowania dostępu do świadczeń medycznych.

Redukcja tzw. pokusy nadużycia (i nie tylko)

Ekspert przyznał, że wprowadzenie tego rozwiązania do Polski wywołałoby wiele zmian, wśród których najważniejsze to:

  • Zaspokojenie dotychczas niezaspokojonych potrzeb wybranych grup społecznych. ZKO pozwoli na bardzo elastyczne adresowanie pomocy finansowej do określonych grup odbiorców lub nawet osób, które na podstawie charakterystyki potrzeb (np. kobiety w ciąży) będą mogły nabywać świadczenia i dobra ochrony zdrowia w ich opinii najważniejsze. W ten sposób zmniejszy się liczba osób z niezaspokojonymi potrzebami zdrowotnymi, jednocześnie ograniczone będą potencjalne straty wynikające z nieprecyzyjnej alokacji środków finansowych lub mocy wytwórczych (zakontraktowanych placówek).
  • Wzmocnienie pozycji pacjenta (pacjent staje się klientem). Pacjent dysponujący pieniędzmi jest w stanie skuteczniej wyegzekwować zaspokojenie swoich potrzeb aniżeli publiczny płatnik w systemie kontraktowania. W szczególności dotyczy to relacji pomiędzy pacjentem i profesjonalistą medycznym, skupienia uwagi na sobie, uzyskania odpowiedniej intensywności i zakresu opieki.
  • Poprawa ukierunkowanej siły nabywczej dla potrzebujących. W systemie kontraktowania usług przez płatnika publicznego adresuje się świadczenia do całej populacji, bez możliwości ich ukierunkowania. W rezultacie ze świadczeń w sektorze publicznym najwięcej korzystają osoby najbardziej „obrotne”, posiadające odpowiednią znajomość systemu, jego reguł, sieć powiązań osobistych itp. ZKO daje możliwość precyzyjnego adresowania wsparcia poprzez zwiększenie siły nabywczej tych osób, których potrzeby zdrowotne są największe. Na początek rozważa się zaadresowanie tego mechanizmu do dużych populacji, np. kobiet w ciąży. Można jednak wyobrazić sobie bardziej precyzyjne identyfikowanie potrzebujących, na przykład chorzy na cukrzycę typu 1, dzieci z mukowiscydozą, osoby po udarach mózgu czy z określonym stopniem upośledzenia funkcji.
  • Wykorzystanie potencjału sektora prywatnego oraz publicznego. ZKO umożliwi wykorzystanie potencjału sektora prywatnego oraz niewykorzystanego potencjału placówek publicznych, które mogą oferować odpłatne usługi. Wobec występującej migracji kadr jest to droga do poszerzenia potencjału wytwórczego świadczeń zdrowotnych, który może być wykorzystany dla pacjentów ubezpieczonych w NFZ.
  • Zwiększenie świadomości kosztów opieki zdrowotnej. Z podobnego powodu jak wyżej ZKO pozwoli uświadomić pacjentom faktyczne koszty opieki zdrowotnej. Obecnie nie wiedzą oni, ile kosztują usługi, które są im świadczone. Często przy tym nie doceniają faktu korzystania ze świadczeń finansowanych przez NFZ. Włączenie przepływów finansowych pozwoli na uświadomienie im faktycznych kosztów tych świadczeń, a dzięki temu odpowiednio je ocenić.
  • Wzrost oszczędności ludności. Część pieniędzy alokowanych na ZKO nie będzie na bieżąco wykorzystywana. To oznacza, że będą one podlegały akumulacji, co umożliwi korzystanie z nich w czasie zwiększonych potrzeb. Tworzy to dodatkowy mechanizm akumulacji na okres wzmożonych potrzeb. Zatem tzw. rozkład ryzyka realizowany jest nie tylko między grupami ubezpieczonych, ale także między okresami (kumulacja w okresie niskich potrzeb, korzystanie w okresie zwiększonych potrzeb).
  • Wzmocnienie racjonalności decyzji pacjentów (redukcja tzw. pokusy nadużycia). W przypadku świadczeń i dóbr (np. leków) bezpłatnych istnieje zjawisko pokusy nadużycia (moral hazard), polegające na tym, że pacjenci korzystają z tych świadczeń i dóbr niezależnie od rzeczywistych potrzeb, ponieważ mają przeświadczenie, że ponieśli już koszty ich nabycia. Tak dzieje się z „bezpłatnymi” poradami lekarskimi, świadczeniami rehabilitacyjnymi czy lekami. Włączenie do mechanizmu korzystania przepływów gotówkowych od pacjenta do wykonawcy świadczeń może zracjonalizować decyzje pacjentów, mimo że pieniądze pochodzą z puli funduszy publicznych. Istotna zmiana polega na tym, że to pacjent jest ich dysponentem i on, a nie ubezpieczyciel, decyduje, kiedy i na co chce je wydać. Jednocześnie pacjent wydaje pieniądze, które uzyskał niezależnie od swojej zamożności, natomiast w zależności od zidentyfikowanych potrzeb. Nie występuje zatem zagrożenie nierównością wynikającą z zamożności, a jednocześnie w znacznym stopniu uruchamia się mechanizm samokontroli korzystania.

Fragment konferencji z 22 kwietnia poniżej.

Wydarzenie w całości do obejrzenia na stronie internetowej: www.youtube.com/6QffMfDcI.

Konkurencja

W opisywanym wydarzeniu brał udział także Krzysztof Bukiel, były przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy – „Menedżer Zdrowia” pisał o tym w tekście „NFZ robi, co chce, bo konkurencji nie ma w grze”.

Bukiel stwierdził, że Narodowy Fundusz Zdrowia działa źle.

– Dlaczego? A dlaczego miałby działać dobrze? Czy grozi mu bankructwo, bo funkcjonuje fatalnie? Czy straci klientów? Czy komuś zależy, aby oszczędnie wydawać pieniądze? Nie, nie i nie. NFZ robi, co chce, a i tak swoje działania może ocenić jako najlepsze, bo nie ma go z kim porównać – ocenił.

Przeczytaj także: „Żeby złożyć komuś rękę, nie musisz być lekarzem – i inne zdrowotne pomysły Mentzena”„WHO bez Polski?”„Rozbić NFZ”„Nowa Polska – czy będzie nowa jakość w organizacji systemu ochrony zdrowia?” „Zróbmy coś”.

Menedzer Zdrowia youtube

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Adam Kozierkiewicz Konfederacja