Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

W strachu – i dyrektorzy, i pacjentki

123RF

Teoretycznie, zgodnie z przepisami, od lutego – tam, gdzie nie ma porodówek – w tak zwanych pokojach narodzin mogą dyżurować położne (odbiorą porody lub zdecydują o przewiezieniu ciężarnych, także z pomocą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, do specjalistycznego oddziału). W praktyce żaden dyrektor szpitala na to się nie zdecydował.

W 2024 i 2025 r. w Polsce zlikwidowano 37 porodówek – informowaliśmy o tym w tekście „Zamknięte porodówki”Kierownictwo Ministerstwa Zdrowia, próbując zareagować na tę sytuację, zaproponowało nowe rozwiązanie.

Teoretycznie, zgodnie z przepisami, od lutego – tam, gdzie nie ma porodówek – w tak zwanych pokojach narodzin mogą dyżurować położne (odbiorą porody lub zdecydują o przewiezieniu ciężarnych, także z pomocą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, do specjalistycznego oddziału). Pisaliśmy o tym między innymi w tekstach „Pokoje narodzin – reforma porodówek”„Na SOR-ach czy w pokojach narodzin – oto jest pytanie” „Karetka typu K (jak kobieta rodząca)”.

Dlaczego teoretycznie?

Bo żaden zarządzający jeszcze tego się nie podjął.

– Nie ma jeszcze w systemie świadczeniodawcy, który zdecydowałby się na takie rozwiązanie – mówiła 12 lutego w Sejmie wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, podkreślając, że resort i Narodowy Fundusz Zdrowia nie mogą nałożyć obowiązku świadczenia takich usług.

5 marca TVN24 potwierdził tę informację.

W strachu

– Dyrektorzy nie są zainteresowani tworzeniem pokojów narodzin – stwierdził w rozmowie z TVN24 Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.

Dlaczego?

– Po pierwsze, kobiety się tego obawiają. Po drugie, zarządzający nie wezmą za to odpowiedzialności, bo zdarzenie medyczne będzie obciążało dyrektora jednostki, że nie zabezpieczył procesu leczenia w razie wypadku czy jakichś powikłań – ocenił.

W izbie porodowej kobietom może towarzyszy wyłącznie położna.

– Taki model może być ryzykowny. Im bardziej przyglądałyśmy się temu nowemu rozwiązaniu, tym bardziej okazywało się ono po prostu niebezpieczne – skomentowała Joanna Pietrusiewicz, prezes Fundacji „Rodzić po ludzku”.

Podkreśliła, że szefostwo resortu nie panuje nad sytuacją, a chaos związany z miejscami do rodzenia jest i tak już poważny ze względu na kryzys demograficzny.

Ekspertka zwróciła uwagę, że nawet w pozornie fizjologicznym porodzie sytuacja może się w każdej chwili skomplikować.

Co wtedy, gdy zabraknie możliwości wykonania cięcia cesarskiego?

Izby porodowe mają być przeznaczone wyłącznie dla kobiet, u których poród przebiega szybko i bez komplikacji.

– Nie zakładamy tego. Chodzi o sytuację, w której poród postępuje tak gwałtownie, że odbędzie się lada moment, więc w takich przypadkach kończy się on drogami natury – mówił w TVN24 Tomasz Maciejewski, wiceminister zdrowia.

Przeczytaj także: „Poród przed szpitalem”„Jak rodzić w Bieszczadach?”„Niekonstytucyjne porody na SOR?”„Zamknięte porodówki – gdzie i dlaczego?”„Ile porodówek się skonsolidowało?”„Gdzie znieczulają – lista najlepszych porodówek”„Ciężarna ciąży”„Nie ma noworodków” i „Porodówkowy pilotaż – pytania”.

Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

Źródło:
Menedżer ZdrowiaTVN24
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Katarzyna Kęcka Waldemar Malinowski Joanna Pietrusiewicz Tomasz Maciejewski oddział oddział szpitalny oddział ginekologiczno-położniczy oddziały ginekologiczno-położnicze szpital szpitale szpital powiatowy szpitale powiatowe porodówka porodówki co z tymi porodówkami pokój narodzin pokoje narodzin pokoje narodzin ile pokoje narodzin gdzie