Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Jakość poza kontrolą

123RF

Narodowy Fundusz Zdrowia przygotował urzędnicze wskaźniki jakości dla podstawowej opieki zdrowotnej, ale zapomniał o jednym – lekarze nie mają na nie wpływu.

  • Narodowy Fundusz Zdrowia planuje powiązać finansowanie przychodni podstawowej opieki zdrowotnej z ośmioma wskaźnikami, w tym między innymi liczbą teleporad czy zgłaszalnością na profilaktykę
  • Lekarze rodzinni alarmują, że nowe przepisy mogą uzależnić budżety placówek od czynników, na które medycy nie mają żadnego wpływu
  • Przedstawiciele branży wskazują na absurdy systemu – przychodnia ma tracić fundusze między innymi wtedy, gdy pacjent odmówi udziału w badaniach profilaktycznych lub wykona je prywatnie
  • Eksperci zwracają uwagę, że premiowanie wizyt domowych nie uwzględnia specyfiki lokalnej ani rzeczywistego stanu zdrowia pacjentów, a jedynie generuje straty czasu dla lekarzy
  • Zamiast kontrowersyjnych wskaźników środowiska medyczne proponują premiowanie placówek rozwijających opiekę koordynowaną i realnie odpowiadających na potrzeby chorych

Jakość pracy przychodni ma być mierzona według nowych kryteriów

Narodowy Fundusz Zdrowia pracuje nad zarządzeniem, które ma wprowadzić osiem wskaźników służących do oceny jakości działania przychodni. Chodzi o projekt zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 4 sierpnia 2026 r. zmieniające zarządzenie w sprawie warunków zawarcia i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna i między innymi o poziom zgłaszalności na badania profilaktyczne oraz liczbę wizyt domowych czy teleporad. Będzie to powiązane z późniejszym finansowaniem ośrodków. Dokument podaje także wartości granicznych współczynników korygujących, które mają obowiązywać od 1 października 2026 r. – projekt w całości znajduje się na dole artykułu.

NFZ chce, aby placówki POZ mierzyły jakość według następujących kryteriów:

  • liczba porad lekarza POZ – współczynnik 1,
  • odsetek teleporad w ogólnej liczbie porad lekarza POZ – współczynnik 0,9,
  • odsetek porad, w czasie których lekarz wystawił receptę, w stosunku do ogólnej liczby porad w POZ – współczynnik 1,
  • odsetek porad domowych lekarza POZ względem ogólnej liczby porad – współczynnik 0,9,
  • zgłaszalność do programu profilaktyki raka piersi – współczynnik 0,95,
  • zgłaszalność do programu profilaktyki raka szyjki macicy – współczynnik 0,95,
  • zgłaszalność do programu profilaktyki chorób układu krążenia – współczynnik 1,
  • zgłaszalność do programu profilaktyki raka jelita grubego – współczynnik 0,95.

Zarządzenie prezesa NFZ wprowadza zmiany wynikające z ustawy z 16 czerwca 2023 r. o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta oraz rozporządzenia ministra zdrowia z 16 kwietnia 2025 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Od wymienionych wskaźników ma zależeć finansowanie przychodni przez NFZ.

Przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego zwracają uwagę, że wskazane przez fundusz mierniki nie zależą wyłącznie od pracy POZ, ale między innymi od decyzji pacjentów, dostępności badań poza placówką czy struktury populacji objętej opieką.

– Można i trzeba mierzyć jakość naszej pracy. Trudno jednak zaakceptować sytuację, w której przychodnia ma być finansowo karana za decyzję pacjenta, brak dostępu do świadczenia w danym regionie czy sposób organizacji opieki wynikający z potrzeb konkretnej populacji. To nie jest rzetelna ocena jakości pracy POZ. To przerzucanie na placówki odpowiedzialności za rzeczy, na które nie mają wpływu – mówi cytowany przez Prawo.pl Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Jako przykład podaje badania profilaktyczne.

Lekarz rodzinny może zachęcać pacjentkę do udziału w programie profilaktyki raka szyjki macicy, tłumaczyć znaczenie badań i przypominać o profilaktyce. Ostateczna decyzja należy jednak do pacjentki, która może odmówić wykonania badania lub wykonać je prywatnie. Jeżeli informacja o tym nie znajdzie się w danych wykorzystywanych do wyliczenia wskaźnika, z punktu widzenia systemu będzie wyglądało to tak, jakby badania nie zrealizowano.

Konsekwencje finansowe poniesie przychodnia.

Podobnie lekarze POZ nie mają wpływu na przykład na dostępność kolonoskopii w regionie ani na czas oczekiwania na to badanie.

Zgodnie z wskaźnikiem jakości pracy przychodni nie jest też odsetek wizyt domowych – inaczej bowiem będzie wyglądał on w placówce na nowym osiedlu z dużą liczbą młodszych rodzin z dziećmi, a inaczej w populacji, gdzie przeważają seniorzy.

– O tym, czy pacjent potrzebuje wizyty domowej, powinny decydować wskazania medyczne, a nie statystyka. W praktykach obejmujących duży teren dwie wizyty na przeciwległych krańcach obszaru mogą oznaczać nawet kilka godzin poza gabinetem. W tym czasie lekarz nie przyjmuje chorych w przychodni. Mechaniczne premiowanie liczby wizyt domowych może więc paradoksalnie pogorszyć dostępność lekarza dla pozostałej grupy pacjentów – mówi w Prawo.pl Tomasz Zieliński, specjalista medycyny rodzinnej, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Opieka koordynowana twardym wskaźnikiem jakości

Zdaniem Krajewskiego i Zielińskiego lepszymi wyznacznikami jakości pracy POZ są na przykład prowadzenie chorych ze schorzeniami przewlekłymi w ramach opieki koordynowanej, wykonywanie bilansów zdrowia czy realizacja profilaktyki i szczepień.

– Jeśli system chce poprawiać jakość, powinien premiować placówki, które rozwijają opiekę koordynowaną, diagnostykę i profilaktykę. Tymczasem proponowany mechanizm może prowadzić do obniżania finansowania podstawowej opieki zdrowotnej. Jest to szczególnie niezrozumiałe w momencie, gdy POZ przejmuje coraz więcej zadań i ma prowadzić coraz większą grupę pacjentów z chorobami przewlekłymi – podkreśla Jacek Krajewski, zwracając uwagę, że stawka kapitacyjna służy zapewnieniu opieki całej populacji pacjentów, którzy wybrali daną placówkę.

Z tych pieniędzy finansowane są między innymi gotowość zespołu, dostępność świadczeń, organizacja opieki oraz część diagnostyki.

Jeśli stawka zostanie obniżona z powodu wskaźników niezależnych od przychodni, POZ będzie dysponował mniejszymi funduszami na opiekę nad tymi samymi pacjentami. Najdotkliwiej taki mechanizm mogą odczuć placówki działające w trudniejszych warunkach: opiekujące się starszą i bardziej obciążoną chorobami populacją, funkcjonujące na terenach o słabszej dostępności do diagnostyki czy obejmujące rozległy obszar.

Projekt zarządzenia przewiduje okres przejściowy przed wejściem w życie nowych zasad od 1 października 2026 r. 

Współczynniki jakości będą wynosiły jeden od 1 lipca do 30 września 2026 r. – niezależnie od wyników.

Dopiero po tym okresie zaczną one faktycznie wpływać na wysokość finansowania POZ.


Projekt w całości poniżej.



Uwagi do projektu można wysyłać do 20 sierpnia.

Przeczytaj także: „Odbieranie co czwartego połączenia to za mało”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: podstawowa opieka zdrowotna POZ Narodowy Fundusz Zdrowia NFZ Ministerstwo Zdrowia Jacek Krajewski Tomasz Zieliński Porozumienie Zielonogórskie finansowanie przychodni wskaźniki jakości badania profilaktyczne opieka koordynowana ochrona zdrowia medycyna rodzinna wizyty domowe lekarz lekarze