Medycyna oparta na jakości, nie na ilości ►
– Dyskusję na temat proponowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia zmian w finansowaniu badań diagnostycznych wysokokosztowych traktujemy w kategoriach szansy na zmianę myślenia o świadczeniach medycznych, by zamiast na liczbie procedur skupić się na jakości opieki nad pacjentem – mówi „Menedżerowi Zdrowia” Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.
- Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza płacić za nadwykonania w przypadku ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych, ale tylko 40 proc. ich wartości
- Zmiany te ocenia w „Menedżerze Zdrowia” Jarosław J. Fedorowski
- Komentarz to jeden z tekstów cyklu „Limity w AOS”
Jak mówi „Menedżerowi Zdrowia” Jarosław J. Fedorowski, Polska Federacja Szpitali na podstawie wniosków jej członków przygotowała stanowisko odnoszące się do propozycji Narodowego Funduszu Zdrowia w zakresie finansowania świadczeń diagnostycznych wysokokosztowych, czyli rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej oraz badań endoskopowych przewodu pokarmowego. Dokument został przekazany NFZ we wtorek 24 marca.
Prof. Fedorowski podkreśla, że podczas gdy większość uczestników systemu krytycznie odnosi się do proponowanych zmian dotyczących płatności za nadwykonania, Polska Federacja Szpitali upatruje te rozwiązania w kategoriach szansy.
– Projekt zarządzenia prezesa NFZ, który jest na ostatnim etapie konsultacji, roboczo nazywamy „zarządzeniem 0,4”, odnosząc się do współczynnika korygującego, który miałby zostać wprowadzony – wyjaśnia prezes PFSz.
Zdaniem prof. Fedorowskiego stanowisko Polskiej Federacji Szpitali powinno być postrzegane jako szansa na zmianę optyki myślenia o świadczeniach medycznych z ilości na jakość.
– Wiemy o tym, że zawansowane badania diagnostyczne przyczyniają się do prawidłowego leczenia poprzez właściwą diagnostykę, co stanowi wartość dla pacjentów, ale tylko wtedy, gdy badania są wykonane zgodnie z wytycznymi towarzystw naukowych, na wysokiej jakości sprzęcie, przez wysoko kwalifikowanych pracowników oraz gdy otrzymujemy precyzyjną diagnostykę obrazową i histopatologiczną, łącząc najwyższą jakość opisów z krótkim czasem oczekiwania na wynik – tłumaczy prezes.
– W toku dyskusji o tych badaniach pojawia się ogromna szansa, abyśmy po raz pierwszy w systemie ochrony zdrowia wprowadzili kryteria jakościowe w modelu opieki opartej na wartości dla pacjenta. Mamy obecnie możliwości, aby takie wskaźniki stosować – zaznacza ekspert.
– Odbyłem rozmowy zarówno z przedstawicielami środowiska gastroenterologicznego, jak i radiologicznego oraz towarzystwami naukowymi. Polska Federacja Szpitali bardzo szybko mogłaby takie kryteria zaproponować. Dzięki temu moglibyśmy dać przykład innym, aby w polskim systemie ochrony zdrowia zacząć refundować wartość opartą na jakości, a przestać opierać się na wskaźnikach o charakterze ilościowym – stwierdza.
Prof. Fedorowski podkreśla, że ważne w tym procesie jest „odczarowanie mitu dostępności”, ponieważ w rozumieniu pacjenta dostępność nie oznacza dużej liczby procedur – ich wykonywanie powinno być zgodne ze wskazaniami, oparte na odpowiedniej jakości i szybko interpretowane.
– Nie liczba procedur medycznych, tylko ich jakość świadczy o wartości. Stąd nasza propozycja, którą przesłaliśmy 24 marca do Narodowego Funduszu Zdrowia, abyśmy odeszli od limitów ilościowych, współczynnikowych, a przeszli do finansowania świadczeń medycznych, opierając się na ich jakości, która przekłada się na wartość dla pacjenta i finalnie przełoży się w kosztową efektywność całego systemu ochrony zdrowia – podsumowuje prof. Jarosław J. Fedorowski.
Komentarz poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Realizacja świadczeń w AOS – „Menedżer Zdrowia” publikuje stanowisko Polskiej Federacji Szpitali
Stanowisko PFSz dotyczy projektu zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 10 marca 2026 r. zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.
W zarządzeniu nr 132/2024/DSOZ prezesa NFZ z 31 grudnia 2024 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna (z późn. zm.), proponowano następującą zmianę:
„Przy rozliczaniu ASDK w zakresach: badania tomografii komputerowej lub badania rezonansu magnetycznego lub badania endoskopowe przewodu pokarmowego – gastroskopia lub badania endoskopowe przewodu pokarmowego – kolonoskopia, po przekroczeniu wartości określonej na ich realizację w umowie, na wniosek świadczeniodawcy składany po rozliczeniu umowy, do końca miesiąca następującego po zakończeniu okresu rozliczeniowego, w którym nastąpiło to przekroczenie, odpowiedniemu zwiększeniu ulega liczba jednostek rozliczeniowych oraz kwota zobowiązania z tytułu realizacji umowy, z zastrzeżeniem, że do rozliczenia świadczeń udzielonych świadczeniobiorcom powyżej 18. roku życia objętych zwiększeniem kwoty zobowiązania, o którym mowa w niniejszym ustępie, zastosowanie ma współczynnik korygujący 0,4”.
W związku z powyższym Polska Federacja Szpitali proponuje wprowadzenie kryteriów jakościowych w rozliczaniu przez NFZ ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych (ASDK) w zakresach badania tomografii komputerowej lub badania rezonansu magnetycznego, lub badania endoskopowe przewodu pokarmowego – gastroskopia, lub badania endoskopowe przewodu pokarmowego – kolonoskopia.
PFSz proponuje odejście od proponowanego mechanizmu ilościowego zawartego w projekcie zarządzenia prezesa NFZ z 10 marca.
Odejście od limitowania ilościowego
Jak czytamy w stanowisku PFSz, w ostatnich latach obserwowany jest systematyczny wzrost liczby wykonywanych świadczeń diagnostycznych, w szczególności badań endoskopowych oraz badań obrazowych, takich jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny (tzw. ambulatoryjne świadczenia diagnostyczne kosztochłonne). Zjawisko to nie wynika wyłącznie ze wzrostu potrzeb zdrowotnych populacji, lecz w istotnej części także z braku jednolitych i precyzyjnych kryteriów kwalifikacji pacjentów do tych procedur. W praktyce obserwowany jest dynamiczny wzrost liczby skierowań na badania ASDK. Zjawisko to pozostaje w dużej mierze związane z bardzo szeroką dostępnością możliwości kierowania pacjentów na procedury ASDK. W konsekwencji liczba realizowanych świadczeń szybko rośnie, co przekłada się na zwiększone obciążenie systemu diagnostyki specjalistycznej oraz wydłużenie czasu oczekiwania na badania dla pacjentów wymagających pilnej diagnostyki, a także wydłużenie czasu oczekiwania na interpretację wykonanego obrazowania w przypadku badań TK oraz RM czy też badania histopatologicznego w przypadku endoskopii z biopsją.
Jak podkreśla PFSz, zwiększanie liczby wykonywanych procedur, w tym np. ASDK, samo w sobie nie prowadzi do poprawy dostępności świadczeń ani też do istotnej poprawy funkcjonowania systemu.
– Uważamy, że zamiast kryterium ilościowego kluczowe znaczenie powinno mieć zapewnienie jak najwyższych standardów realizacji świadczeń, obejmujących zarówno kwalifikacje personelu medycznego oraz jakość wykorzystywanej infrastruktury i sprzętu diagnostycznego, jak również tempo i poziom interpretacji wyniku badania, co w efekcie przekłada się na wartość badania dla pacjenta i lekarza kierującego – zaznacza federacja.
Podkreśla, że procedury takie jak gastroskopia, kolonoskopia, tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny są badaniami wymagającymi wysokich kompetencji i dostępności personelu oraz odpowiednich standardów technicznych. Dlatego system organizacji świadczeń powinien w większym stopniu uwzględniać:
- wysokie i jasno określone wymagania dotyczące kwalifikacji personelu wykonującego procedury diagnostyczne,
- określenie minimalnych standardów jakościowych dotyczących sprzętu medycznego wykorzystywanego do realizacji świadczeń,
- wprowadzenie jednolitych standardów jakości wykonywanych procedur diagnostycznych,
- koordynację opieki nad pacjentem kierowanym na badania ASDK.
Równolegle, w ocenie PFSz, bardzo wskazane jest uporządkowanie procesu kierowania pacjentów na badania specjalistyczne ASDK. W szczególności zasadne wydaje się wprowadzenie systemowych rozwiązań obejmujących wprowadzenie tzw. punktów krytycznych z uwzględnieniem wytycznych polskich i europejskich towarzystw naukowych w procesie wystawiania skierowań, wymagających spełnienia określonych przesłanek klinicznych. Dopiero połączenie powyższych elementów zasad kwalifikacji pacjentów do badań na podstawie wytycznych, wysokich wymagań dotyczących kwalifikacji personelu oraz określenia standardów jakości sprzętu i wykonywanych procedur może prowadzić do rzeczywistego uporządkowania systemu diagnostyki ambulatoryjnej ASDK.
– Limitowanie ilościowe nadwykonań w obszarze ASDK za pomocą stawki degresywnej, wprowadzane zamiast rozwiązań o charakterze jakościowym, nie poprawi sytuacji pacjentów, a w konsekwencji także i sytuacji płatnika, może natomiast być uznane za krok wstecz w stosunku do najbardziej pożądanego i zarazem kosztowo-efektywnego modelu opieki, jakim jest opieka oparta na wartości dla pacjenta – podkreśla w stanowisku Polska Federacja Szpitali.
Przeczytaj także: „Limity w AOS? Nie, nie i jeszcze raz nie”.
Więcej o zmianach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej po kliknięciu w poniższy baner.
Menedżer Zdrowia
