123RF

Rozpoczyna się rządowy program in vitro – czy placówki są gotowe?

Udostępnij:

Placówki wyłonione w drodze konkursu do realizacji rządowego programu in vitro deklarują, że są gotowe na przyjmowanie pacjentów od 1 czerwca. Ich przedstawiciele przyznają jednak, że mają wiele obaw, między innymi co do tego, jak program będzie rozliczany. Wskazują też, że w programie znajdują się przepisy, które się wykluczają.

Minister zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała 24 maja o ogłoszeniu wyników konkursu dla podmiotów leczniczych na realizację programu leczenia niepłodności metodą in vitro.

Do 27 maja wyłonione placówki mogły wnieść odwołanie od wyniku oceny merytorycznej dokonanej podczas konkursu na wybór oferentów.

Program ma rozpocząć się już 1 czerwca.

Istniało ryzyko opóźnienia 
– Chcemy, by jak najszybciej program in vitro się rozpoczął, a tym samym – byśmy mogli już od nowego miesiąca przyjmować pierwszych pacjentów – mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Małgorzata Kolczyńska, rzeczniczka prasowa Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Podobnie mówią przedstawiciele Warszawskiego Szpitala Południowego.

Było to jednak kilkanaście spośród 58 ośrodków, które znalazły się na liście realizatorów programu. Do tego dochodzą placówki, które ostatecznie nie zakwalifikowały się do niego. Tym samym do wczoraj wciąż istniało ryzyko opóźnienia jego startu. Szczególnie że – jak informują placówki – wciąż nie podpisano z nimi umów na jego realizację.

– Ośrodki są w pełni gotowe na obsługę pacjentów. Od 1 czerwca będzie można zgłaszać sie do placówek prywatnych, a od 3 czerwca – do publicznych  – wyjaśnia „Dziennik Gazeta Prawna”.

Przedstawiciele placówek przyznają, że mają mnóstwo obaw w związku z realizacją programu. Mają przede wszystkich pytania techniczne o to, jak program będzie rozliczany, czy dobrze rozumieją dane zapisy, bo mają wrażenie, że przepisy się wykluczają. Ci z prywatnych podkreślają, że program nie zakłada badań genetycznych zarodków.

Obawiają się też, że przyznane pieniądze skończą się przed czasem.

Minister zdrowia w latach 2024–2028 sfinansuje zapłodnienie pozaustrojowe
Program potrwa od 1 czerwca 2024 r. do 31 grudnia 2028 r. Każdego roku na jego realizację rząd przeznaczy 500 mln zł, w sumie 2,5 mld zł.

Program obejmuje sześć indywidualnych procedur wspomaganego rozrodu – w tym do czterech cykli zapłodnienia własnymi komórkami rozrodczymi lub dawstwem nasienia, do dwóch cykli zapłodnienia z oocytami od dawczyń – z możliwością zapłodnienia sześciu komórek rozrodczych w ramach jednego cyklu, i do sześciu cykli z dawstwem nasienia.

Kryterium kwalifikacji do programu to wiek – do 42. roku życia dla kobiet korzystających z własnych komórek jajowych lub dawstwa nasienia i do 45. roku życia dla kobiet korzystających z dawstwa oocytów lub zarodka. Limit wieku dla mężczyzn, którzy mogą skorzystać z tej metody leczenia, to 55. rok życia.

 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.