Zmarszczka na kolagenie
123RF
Choć hydrolizowany kolagen w większości prób poprawiał nawilżenie skóry i spłycał zmarszczki, eksperci zalecają ostrożność. Najnowszy przegląd badań dowodzi, że dotychczasowe analizy są obarczone zbyt wysokim ryzykiem błędu systematycznego, by uznać ten suplement za udowodniony sposób na spowolnienie starzenia.
- Większość eksperymentów wskazuje na poprawę elastyczności skóry i spłycenie zmarszczek, jednak eksperci podkreślają, że to wciąż za mało, by uznać kolagen za udowodniony lek na starzenie
- Główny problem z kolagenem nie leży w samym preparacie, lecz w jakości dotychczasowych analiz – większość z nich jest obarczona poważnymi błędami systematycznymi
- Hydrolizowany kolagen rozłożony na mniejsze peptydy to nie to samo, co zwykłe białko na półce sklepowej. Nie każdy produkt w drogerii zadziała w ten sam sposób
- Doustnie przyjęty kolagen nie trafia bezpośrednio do skóry – w układzie pokarmowym zostaje rozbity na aminokwasy, które organizm wykorzystuje według własnych potrzeb
- Stawy i koście potrzebują osobnych dowodów. Najnowsze dane wskazują, że kolagen nie działa jak wszechstronny regenerator wszystkich tkanek łącznych jednocześnie
Kolagen od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych składników suplementów diety promowanych jako skuteczny środek na zachowanie młodego wyglądu. Producenci zapewniają, że jego regularne przyjmowanie zwiększa jędrność, nawilżenie i elastyczność tkanki oraz redukuje zmarszczki.
Czy obietnice te znajdują potwierdzenie w faktach?
Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy w systematycznym przeglądzie badań opublikowanym na łamach „European Journal of Clinical Nutrition” – w tekście „Efficacy and safety of hydrolyzed collagen supplementation on skin health outcomes: a systematic literature review of randomized controlled trials”1.
Autorzy przeanalizowali 25 randomizowanych kontrolowanych prób klinicznych (RCT – randomized controlled trial) dotyczących doustnej suplementacji hydrolizowanym kolagenem. Wzięło w nich udział od 13 do 236 uczestników. Większość prób przeprowadzono wśród osób zdrowych, a siedem dotyczyło pacjentów z chorobami przewlekłymi.
Eksperci oceniali przede wszystkim cztery parametry dermatologiczne:
- nawilżenie skóry,
- jej elastyczność,
- redukcję zmarszczek,
- przeznaskórkową utratę wody (TEWL – transepidermal water loss).
Sprawdzano także bezpieczeństwo terapii oraz jej wpływ na jakość życia badanych.
Obiecujące obserwacje, ale niska jakość dowodów
Wyniki wydawały się korzystne:
- nawilżenie poprawiło się w dziesięciu z piętnastu eksperymentów oceniających ten parametr,
- w przypadku elastyczności pozytywny rezultat uzyskano w dziesięciu z trzynastu prób,
- najbardziej obiecująco wypadła ocena zmarszczek – spadek ich głębokości lub objętości odnotowano w dziewięciu z dziesięciu prac.
Mniej jednoznaczne były wskaźniki TEWL, który pozwala pośrednio ocenić funkcjonowanie bariery naskórkowej – poprawa nie występowała we wszystkich grupach.
Mimo pozytywnych obserwacji autorzy przeglądu stwierdzili, że należy zachować ostrożność.
Większość analizowanych prac została oceniona jako obarczona wysokim ryzykiem błędu systematycznego (bias). Oznacza to, że choć u pacjentów widoczna była poprawa stanu tkanki, nie ma pewności, w jakim stopniu wynikała ona z działania samego preparatu, a w jakim z innych czynników.
Na ostateczny wynik w próbach klinicznych wpływa wiele zmiennych: sposób doboru uczestników, wielkość próby, czas obserwacji, metody pomiaru czy dokładna specyfika podawanego środka. Poszczególne eksperymenty różniły się między sobą dawkami, składem preparatów oraz metodologią. Z tego powodu badacze zrezygnowali z ilościowej metaanalizy na rzecz podsumowania opisowego.
Różne preparaty i bariera trawienna
W analizowanych pracach stosowano hydrolizowany kolagen, czyli białko rozłożone na mniejsze peptydy. Nie można zatem automatycznie zakładać, że każdy produkt handlowy opisany na etykiecie jako „kolagen” wykaże analogiczne działanie.
Dodatkowo doustnie przyjęty preparat nie trafia bezpośrednio do macierzy pozakomórkowej skóry. W przewodzie pokarmowym ulega rozkładowi na aminokwasy i krótkie łańcuchy peptydowe. Część z nich służy jako materiał budulcowy do syntezy własnych białek organizmu, a niektóre peptydy mogą działać jako cząsteczki sygnałowe stymulujące komórki (fibroblasty). Z tego powodu autorzy opracowania mówią jedynie o wstępnych dowodach i wskazują na konieczność przeprowadzenia większych, lepiej zaprojektowanych badań o dłuższym czasie obserwacji.
Co z układem ruchu?
Kolagen tworzy nie tylko strukturę skóry, ale stanowi też kluczowy element chrząstki, ścięgien, więzadeł i kości. Z tego względu bada się jego potencjał w łagodzeniu dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego.
Wpływ suplementacji na jakość życia oceniano w siedmiu próbach, głównie z udziałem pacjentów cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów lub reumatoidalne zapalenie stawów. Rezultaty okazały się niejednoznaczne i mocno zależne od zastosowanych narzędzi badawczych oraz badanej populacji. Nie należy więc traktować tego składnika jako uniwersalnego leku, który jednocześnie regeneruje wszystkie tkanki łączne w organizmie.
Wnioski dla praktyki klinicznej
Rzetelna ocena dowodów nie uzasadniła ani entuzjastycznych tez, że kolagen jest sprawdzonym eliksirem młodości, ani kategorycznych twierdzeń, że suplementacja w ogóle nie działa.
Najbardziej uzasadniona konkluzja brzmi – doustne przyjmowanie hydrolizowanego kolagenu może pozytywnie wpływać na wybrane parametry skóry (szczególnie nawilżenie i elastyczność), jednak obecny poziom dowodów naukowych jest niewystarczający, aby uznać jego skuteczność za bezdyskusyjnie potwierdzoną. Różnica między obietnicami marketingowymi a stanem wiedzy medycznej wciąż pozostaje znaczna.
Przypis:
Przeczytaj także: „Koszty bezwarunkowej miłości”, „Jak opiekować się seniorami?”, „Gimnastyka języka i starość znika” i „Jak szybko się starzejemy?”.


