123RF
123RF

(Po)myślmy o zmianach w ustawie podwyżkowej

Udostępnij:

Zmiany w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych? Tak, ale przemyślane i spójne z przepisami prawa. 

  • Co kierownictwo zaproponowała w kwestii płac w ochronie zdrowia?
  • Między innymi przeniesienie podwyżek medyków z lipca na styczeń oraz obniżenie dynamiki ich wzrostu
  • Do tego konkretnie ustosunkował się Związek Powiatów Polskich – głównie krytykował

Posiedzenie, pismo, propozycje

Podczas posiedzenia Trójstronnego Zespołu do spraw Ochrony Zdrowia, które odbyło się 7 stycznia, miał powstać (w założeniach) ministerialny projekt nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia. Nie było. Nie przyniosło konkretnych rozstrzygnięć dotyczących płac w zdrowiu w ogóle. Rozmowy trwały około 30 minut, a dyskusja o ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych ma odbyć się 18 lutego – pisaliśmy o tym w tekście „Bez decyzji, z nadzieją na luty”.

Nie pomogło to, że dwa dni przed obradami kierownictwo resortu zdrowia przekazało przedstawicielom strony społecznej dokument zawierający propozycje zmian w ustawie o wynagrodzeniach. „Menedżer Zdrowia” publikuje dokument – w całości znajduje się na dole artykułu.

W piśmie wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zaproponowała:

  1. Zmianę mechanizmu waloryzacji najniższych wynagrodzeń zasadniczych – powiązanie waloryzacji z innym wskaźnikiem o niższej dynamice wzrostu jak wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej.
  2. Dostosowanie terminów realizacji waloryzacji najniższych wynagrodzeń do kalendarza przygotowywania budżetu państwa, Narodowego Funduszu Zdrowia, podmiotów leczniczych oraz do terminów na zawieranie porozumień i wydawania zarządzeń z ustawy – waloryzacja od stycznia danego roku począwszy od stycznia 2027 r.
  3. Wprowadzenie do ustawy przepisu nakładającego na podmiot leczniczy obowiązek zakwalifikowania pracowników do wyższej grupy zawodowej w przypadku podwyższenia przez nich kwalifikacji zawodowych w związku z uzyskaniem ich na polecenie lub za zgodami pracodawców.
  4. Ograniczenie swobody podmiotów leczniczych w zakresie zawierania umów cywilnoprawnych dotyczących udzielania świadczeń zdrowotnych (w zakresie popartym przez pracodawców z 18 listopada 2025 r.) – jest wprowadzenie do porządku prawnego przepisów przyznających Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz NFZ uprawnienia do pozyskiwania szczegółowych powiązanych z konkretnymi numerami PESEL i prawami wykonywania zawodu danych o wynagrodzeniach.
  5. Wprowadzenie do ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej zmian polegających na dodanie poziomów kompetencji dla pielęgniarek i położnych, z godnie z posiadanym wykształceniem i umiejętnościami zawodowymi.

Krytyka

Do propozycji odniósł się Związek Powiatów Polskich (w piśmie z 13 stycznia podpisanym przez prezes zarządu ZPP Andrzej Płonkę). Także to pismo publikujemy – w całości znajduje się na dole artykułu.

– Popieramy zmianę wskaźnika, na podstawie którego wylicza się waloryzację wynagrodzeń, jednak zwracamy uwagę, że trudno będzie zagwarantować, aby ta odbywała się od 1 stycznia i jednocześnie uwzględniała kalendarz przygotowania budżetu państwa. Ustawa budżetowa przyjmowana jest zwykle dopiero na początku roku kalendarzowego, a ogłaszana pod koniec stycznia. Poza tym, wprowadzenie zmiany wskaźnika nie zmienia faktu, że pracownicy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji muszą mieć czas na przygotowanie raportu i rekomendacji w sprawie wzrostu wyceny świadczeń w związku z podwyżką wynagrodzeń (to około cztery miesiące), ci z NFZ na przygotowanie aneksów do umów, a dyrekcje szpitali na porozumienie się z reprezentacją pracowników. To zajmuje co najmniej sześć miesięcy. Przyjęcie daty waloryzacji wynagrodzeń na 1 stycznia nie gwarantuje, że podmioty lecznicze na czas otrzymają pieniądze na ich finansowanie, chyba że założenie jest takie, że wzrost wynagrodzeń w ochronie zdrowia ma następować na podstawie wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej z roku poprzedniego – opisał Andrzej Płonka.

– Reasumując, gdyby wzrost wynagrodzeń byłby z wykorzystaniem wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na dany rok, to waloryzacja wynagrodzeń w sektorze ochrony zdrowia powinna następować, tak jak dotychczas 1 lipca – stwierdził.

– Ponadto, z przepisów powinien wynikać wprost termin przygotowania przez AOTMiT raportu i rekomendacji, jej przyjęcia przez ministra zdrowia i termin przekazania aneksów do umów przez NFZ do podmiotów leczniczych – dodał.

Płonka zwrócił uwagę na ryzyko skokowego wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Taka sytuacja była w 2024 r., kiedy średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej wyniósł 120 proc. Również w 2024 r. zdarzyła się sytuacja, gdy w ustawie budżetowej wprowadzono dwa wskaźniki wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej (jeden dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe i drugi dla pozostałych).

O co chodzi z wskaźnikami – czy wypłaty medyków będą nieadekwatne?

31 października 2025 r. pisaliśmy, że w Ministerstwie Zdrowia zastanawiają się, co zrobić z ustawą o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia w podmiotach leczniczych, informując, że – jak się dowiedzieliśmy – jedną z propozycji było powiązanie waloryzacji wypłat z inną stawką bazową, ze wskaźnikiem o niższej dynamice wzrostu – jak w państwowej sferze budżetowej – przeczytaj w tekście „Wypłaty medyków są nieadekwatne?”.

Jak zapowiadaliśmy, tak się stało.

Rządzący zaproponowali, że chcą odejść od obecnego mechanizmu podwyżkowego na rzecz waloryzacji o wskaźnik ustalany co roku dla budżetówki.

O co chodzi?

Najniższe pensje w ochronie zdrowia wylicza się na podstawie wysokości przeciętnego wynagrodzenia z roku ubiegłego, które publikuje prezes Głównego Urzędu Statystycznego. Na tę kwotę składają się premie, nagrody i wszystkie możliwe dodatki. W skrócie – sumuje się te liczby i na tej podstawie ustala minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia.

To nie podobało się niektórym z branży (głównie zarządzającym podmiotami leczniczymi) i określane było jako nieadekwatne.

Zapowiedź rządzących to dostosowanie ustawy do realiów innych sektorów.

Już wcześniej krytycy podwyżek twierdzili, że medycy zarabiają godnie, podkreślając też, że wypłaty dla nich są finansowane z publicznych pieniądzy, które są wydawane na realizację określonych świadczeń zdrowotnych, czyli na zadania publiczne. Sugerowali, że nie powinniśmy odnosić się do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, bo to dotyczy wszystkich grup zawodowych, w tym także pracujących w sektorze prywatnym. Mówili, że osoby, których wypłaty są ze środków publicznych, niekoniecznie powinny mieć zagwarantowaną dynamikę wzrostu płac większą niż reszta sfery budżetowej, a tak w tej chwili jest.

Więcej w tekście „Wypłaty medyków będą nieadekwatne”.

Płonka wniósł o odstąpienie od zmiany dotyczącej obowiązku zakwalifikowania pracowników do wyższej grupy zawodowej w przypadku podwyższenia przez nich kwalifikacji zawodowych w związku z uzyskaniem ich na polecenie lub za zgodami pracodawców.

– Po pierwsze, przepis będzie zniechęcał pracodawców do wyrażania zgody na podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez pracowników, a po drugie przepis ten będzie generował kolejne pozwy pracowników, opartych na naruszeniu art. 11 (2) w zw. z art. 18(3c) §1 Kodeksu pracy – stwierdził.

– Proponowany przepis chociaż w założeniu zapewne miał rozwiązać problem z posiadanych i wymaganych kwalifikacji pielęgniarek (chociaż nie rozwiązuje on żadnych problemów tylko generuje nowe), to będzie dotyczył wszystkich pracowników objętych załącznikiem do ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Ponadto są wątpliwości konstytucyjne związane z proponowaną regulacją – chodzi o potencjalne naruszeniem art. 32 Konstytucji – stwierdził Płonka, podając przykład.

– Zgodnie z proponowanym rozwiązaniem, jeśli szpital zatrudnia na umowę o pracę trzech noszowych, jednego z wykształceniem podstawowym jednego z wykształceniem średnim i jednego z wykształceniem wyższym, zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami pracodawca ma możliwość ustalenia im wynagrodzenia zasadniczego odpowiedniego dla grupy dziesiątej (0,65 przeciętnego wynagrodzenie w gospodarce). Gdy proponowany przepis zacząłby obowiązywać, to noszowy z wykształceniem średnim mógłby złożyć wniosek do pracodawcy wniosek o zwolnienie w piątki w celu odbywania studiów zaocznych. Pracodawca wyraziłby zgodę, działając w dobrej wierze i w zgodzie z zasadą wyrażoną w art. 17 Kodeksu pracy, choć z perspektywy zatrudnienia na stanowisku noszowego posiadanie wykształcenia innego niż podstawowe nie powinno mieć znaczenia. Skutkiem ukończenia studiów byłoby nabycie przez wymienionego pracownika prawa do wynagrodzenia właściwego dla grupy ósmej (równowartość przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Natomiast z przepisów Kodeksu pracy dotyczących równego traktowania, prawo do takiego wynagrodzenia, w związku z wykonywaniem takiej samej pracy, nabędą pozostali noszowi. Taki sam mechanizm zadziała w przypadku wszystkich innych pracowników – stwierdził.

Niezależnie do uwagi, ZPP poprosił o uzupełnienie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego o przepis wskazujący, że różnicowanie wysokości wynagrodzenia w zależności od posiadanych przez pracownika wykształcenia i specjalizacji nie stanowi naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

– Odnosząc się do zmiany zaproponowanej w punkcie piątym, zwracamy uwagę, że z pisma nie wynika czy i w jakim zakresie projektowana zmiana będzie powiązana z ewentualną modyfikacją załącznika do ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych w zakresie grup drugiej, piątej i szóstej w odniesieniu do pielęgniarek i położnych oraz innych przepisów. Brak takiego powiązania spowoduje jeszcze większe problemy interpretacyjne związane z tym, w jakich przypadkach wymaga się od pielęgniarki posiadania wykształcenia wyższego magisterskiego i posiadanie specjalizacji – wyjaśnił Płonka, podkreślając, że rozporządzenie z 10 lipca 2023 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami, co do zasady nie wymaga od pielęgniarek posiadania tytułu magistra (wyjątkiem są stanowiska związane z kierowaniem grupą pracowników).

– Posiadania tytułu magistra przez pielęgniarki nie wymagają także tzw. rozporządzenia koszykowe – dodał.

– W tych przepisach zapisano w jakich przypadkach i jaka specjalizacja jest wymagana – podkreślił.

Podsumowanie

– Zmiany w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych są konieczne, ale muszą być przemyślane oraz spójne z przepisami prawa i regulacjami określającymi kwalifikacje pracowników na poszczególnych stanowiskach pracy – podsumował Andrzej Płonka.


Dokumenty w całości poniżej.



Przeczytaj także: „Niezdrowe nożyce”„Problemem jest brak górnego limitu wynagrodzeń lekarskich”„Ile w kieszeni medyka od lipca 2025 r.”.

Menedzer Zdrowia facebook

 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.